Blog użytkownika jasioslawski

jasioslawski jasioslawski 27.08.2015, 18:24
Glitch
786V

Glitch

B̶͚͍̤̮̳̙̣̞̮͓͂͑ͧ̎ł̨̛̮̹͎̮̥̗͗ͬ̿᷅̉᷾᷇ę̧̫᷂̹̟̦̭᷁̑ͥ̆᷾̂̾͘ḑ̧̞̟͚͉̠͕̬̙̋᷆᷉ͩ̊͆̋᷈͋̽ͤ̂᷅̇̌̔̆̽̏͟͟ẙ̷̡̨̳̝̞̝͈̩͌᷆᷈ͦ̕,͍͇̯᷂͚͎͚̣͓ͫ᷃ͪ́̈́͘ g̡͕̯͎̬̗̹̣̽̍ͯ̿͏̡̃ļ̩͇̥̳̝͖ͭͯ᷄ͨͣͤ̚͡i̷̳̲̟̎͆̽̏́̓̆̈ͭ᷄͢t̸̖͖͔̣̖̏͒̈᷆ͭ̾̂͊̚c̵̼᷂̣͊̽̽̾᷇ͭͯ̋̓̆ͅḩ̻̳͓̀̈̃͑͛᷇͌̊᷈᷉ͭẹ̷̛̼̤̼͔̰̈́͒ͬ͛̄͘͟,̵̡᷿̦͚̗̝͔͉̅̉̀᷈͂͠ p̴̵̙̥͎̝̳͉̾́᷀᷀᷆̕͝r̷̠͙᷂̘̺̗ͮ᷁̽ͧͮ᷉ͫ͟z̷̰̠̙̮͖̙͍ͧ̀᷀ͤ̾᷃̓e̷̡̥̜͇̰̯̓᷀ͬ̓͑ͧ͛͜k̷̞᷊͚̱ͣ̉̉͂̔͛́ͦ̊̓ł̨̲̭͔᷂̼̬̪̫͉͉̲̮̉̔᷁᷁̆̔͊̍ͦͦ᷉͊ͬ̂̑͠͠ͅą̵̲̫̖̈́ͪ᷾̏̎ͭ̿ͩ̉m̶̤͙̻̖̼̭ͪͤ᷃͗ͨ̑ͪ̚a̵̬̜̫̗͔᷂̅ͧ᷁ͧ̓͗͜ͅn̵̞̹̝̬̹̜̒̉̒ͯ᷀͋᷈͠i̵̛̺̥͙̮͖͎̓̔̊́᷈̃̄a̙̝̭̮̟᷿̹̿̋ͫ́̆ͩ̉͝

 

 

Ulrych Nieustraszony dzierżąc w dłoni nadgryziony zębem czasu miecz oraz ostatnią butelkę cudownego eliksiru nadział się na hordę nieumarłych. Odwrotu już nie było, nie zastanawiając się więc długo, rzucił się w wir nierównej walki. Nagły dopływ adrenaliny sprawił, że wpadł w krwawy szał, bez problemu wyżynając jednego upiora po drugim. Kiedy miał już ukrócić cierpienia ostatniego z niedobitków - miecz utknął w fudze, między cegłami zlewającymi się w bezkresne korytarze śmiercionośnego zamczyska. Skołowany Ulrych próbując wydostać nieszczęsny oręż ze ściany wykonał serię ekwilibrystycznych obrotów wokół własnej osi, zbierając przy tym nieopatrznie szlagi od przeciwnika. Kiedy wydawałoby się, że udało mu się wyrwać z chłodnych objęć śmierci, rzucił się panicznie do ucieczki. Jakież było jego zdziwienie, gdy ciała ubitych przed momentem przeciwników wiły się pod nogami niczym trujący dziki bluszcz uniemożliwiając mu odwrót z pola walki. Wnet ocknął się w słowiańskim przykucu przy ognisku przecierając zamglone oczy – czy to był sen?

Niestety, nie – poczciwy Ulrych wyzionął ducha po nierównej walce z kolizją obiektów i efektem szmacianej lalki prawdopodobnie zaimplementowanej dzięki systemowi HAVOK, a nie jak można by się było tego po wstępie spodziewać z rąk nieumarłych. Ten nieoczekiwany obrót spraw jest całkiem zabawny, dopóki perspektywa czasoprzestrzenna, z której się mu przyglądamy jest inna aniżeli z oczu bądź zza pleców samego protagonisty, np. przez okno przeglądarki.

Jeśli wychylić się przez wspomniane okno trochę mocniej, równolegle do potyczek Ulrycha, gdzieś w innym uniwersum za siedmioma zakładkami i siedmioma tagami Arno Dorian próbuje rozwikłać tajemnicę stojącą za morderstwem ojca oraz ojczyma w czasach rewolucji francuskiej. Nie jest to bynajmniej łatwa sztuka - wymaga kociej sprawności i czystego umysłu oraz poświęcenia sprawie.

Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana aniżeli mogłoby się wydawać, a wszystkiemu winne są niewyjaśnione przypadki medyczne i psychofizyczne ludzi, którzy nieoczekiwanie posiedli umiejętność mimowolnego przenikania przez ściany, czy latania. Kiedy jednak Arno powoli przyzwyczaja się do wyjątkowych okoliczności i osobliwych obywateli, zaczyna faktycznie czynić postępy w tym niezwykłym, surrealistycznym dochodzeniu – zastanawiając się czy aby nieświadomie nie bierze udziału w reinterpretacji miasteczka Twin Peaks. Niestety szala przechyla się, gdy napotyka na swojej drodze nieodgadnione istoty, których lica są transparentne, a gałki oczne i usta zdają się lewitować w powietrzu, w efekcie czego diagnozuje u siebie głębokie zaburzenia psychiczne oraz dysonans względem świata przedstawionego. Zrozpaczony i załamany protagonista porzuca przygodę.

Również i tym razem bohater nie był w stanie wyjść obronną ręką z opresji, w którą wplątali go programiści.

Podobne sytuacje często doprowadzają do tego, że gracz jest sfrustrowany do granic wytrzymałości, bądź po prostu rozkoszna iluzja faktycznego uczestnictwa w wydarzeniach pęka niczym mydlana bańka. Efekt jest podobny - gracz zniechęca się i wyłącza grę, bądź mozolnie odbudowuje zaufanie do świata przedstawionego i modli się o to, żeby nic nie zachwiało jego wrażeń z rozgrywki. Oczywiście opisy te mogą się wydawać przerysowane (bądź nie), zabieg ten był jednak jak najbardziej celowy.

Tagi: assassins creed bug Błąd Dark Souls fanart glitch immersja

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +12 -

Oceń profil
+ +9 -
jasioslawski
Ranking: 3900 Poziom: 31
PD: 4334
REPUTACJA: 608