Gry po mojemu

proboszcz777

Proboszcz777 Proboszcz777 22.05.2013, 17:15
Niewczesne rozważania
264V

Niewczesne rozważania

Wraz z nową generacją konsol i wszędobylskim postępem jak zwykle przy kolejnym gorącym newsie i prezentacji nowych możliwości przychodzi mi na myśl mit, pamiętany jeszcze z czasów szkolnych...

Jest to mit o Tamuzie i Teucie - opowiada o powstaniu pisma - dla chętnych (w przekładzie Witwickiego):

Teut,egipski bóg rzekł do króla Tamuza pokazując mu pismo:

 

Królu, ta nauka uczyni Egipcjan mądrzejszymi i sprawniejszymi w pamiętaniu; wynalazek ten jest lekarstwem na pamięć i mądrość. (LIX 274 E)
 
Na to Tamuz:
 
    Ten wynalazek niepamięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek, który się tego wyuczy przestanie ćwiczyć pamięć... Więc to nie jest lekarstwo na pamięć, tylko środek na przypominanie sobie... Uczniom swoim dasz tylko pozór mądrości, a nie mądrość prawdziwą. Posiądą bowiem wielkie oczytanie bez nauki i będzie się im zdawało, że wiele umieją, a po większej części nie będą umieli nic i tylko obcować z nimi będzie trudno; to będą mędrcy z pozoru, a nie ludzie mądrzy naprawdę. (LIX 275 B)
 
 
Jest to smutna prawda o postępującym świecie - każdy wynalazek ułatwiający życie ludziom sprawia, że człowiek staje się leniwy. Umożliwienie pewnych rozwiązań ogółowi ludzi ma swoje pozytywne i negatywne reperkusje.
Idealnym przykładem jest Internet - jest to niesamowita biblioteka wiedzy. Możemy dowiedzieć się niesamowitych rzeczy, czy zobaczyć miejsca, o których w życiu byśmy nie usłyszeli. To naprawdę piękna sprawa i uważam, że dostęp do Internetu, możliwość przeglądania tychże informacji powinna być dostępna dla każdego, najlepiej bezpłatnie - i świat powoli idzie w tym kierunku.
 
Problem jest innego gatunku - ludzie zatracają potrzebę przeglądania książek - nie zaglądają już do encyklopedii i słowników, coraz mniej czytają form papierowych - nawet nasz ukochany PSX ma już elektroniczną formę! Dobrze, że nie przeszła całkiem w formę elektroniczną. W czytaniu w klasycznej, papierowej formie mimo wszystko jest jeszcze jakaś magia - każde przewrócenie strony to pewien rytuał, doznanie nie tylko wizualne, ale i dotykowe / zapachowe, itd.
 
Ponadto jest jeszcze inna sprawa - ogólny dostęp do Internetu dał ludziom możliwość dzielenia się informacjami, co już do końca takie fajne nie jest - już pomijając trolle na ppe.pl, bo to jest sprawa marginalna - ludzie przez Internet dzielą się często ideami niebezpiecznymi, czy rozsyłają fałszywe informacje siejąc panikę i potęgując ludzkie paranoje. Nie jestem za cenzurą w żadnej formie - wręcz przeciwnie - możliwość otwartego wygłaszania własnych poglądów to wg mnie jedno z podstawowych praw człowieka. Natomiast Internet jest takim narzędziem, które szkoda zatruwać treściami zbędnymi i ciężko mi znaleźć jakiś sposób, by zachować wolność słowa a jednocześnie ograniczyć przesyłanie niesamowitych porcji szamba jakie przetacza się przez sieć.
 
Stanisław Lem powiedział kiedyś: "Nie jestem w stanie pojąć, czemu na drogi publiczne nie wpuszcza się ludzi pozbawionych prawa jazdy, natomiast na półki księgarskie mogą się dostawać w dowolnej ilości książki osób pozbawionych przyzwoitości – że nawet nie wspomnę o wiedzy."
 
W tym momencie zostawię Was tym rozważaniom i czekam na Wasze zdanie - jak można w sposób rozsądny wykorzystywać takie medium jak Internet? Czy utworzenie jakiegoś systemu ograniczającego zamieszczanie danych w Internecie ma szanse zaistnieć jednocześnie nie ograniczając swobody użytkowników?

Tagi: niewczesne proboszcz777 rozważania

Oceń notkę
+ 0 -

Proboszcz777
Oceń profil
+ +14 -
Proboszcz777
Ranking: 509 Poziom: 53
PD: 19888
REPUTACJA: 4200