Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.
Cześć, witajcie!
Ostatnio dużo ludzi ma ogromne problemy do Sony. Szczerze mówiąc, to nie gram dużo, więc się tym nie przejmuję (no, może jednak). Nie o tym jednak dzisiaj, ludziki (niebieskie, zielone też są... są może czerwoni?). Pora wrócić do ubiegłego wieku, kiedy świat był czarnobiały, i przypomnieć sobie historię PlayStation.
Sony
Każdy zna. Technologiczny gigant. Zagarnia rynki smartfonów, aparatów, bodajżde telewizorów. Ale nie ma co mówić o PlayStation, które jest jednym z trzech klejnotów w koronie growych potęg (no, kiedyś były 4: SEGI zabrakło). Ten fragment nie był odkrywczy, co nie...? Jakoś tak wyszło.
PlayStation
Dziś wszyscy kłócą się o dystrybucje cyfrowe itd.. Ale w latach 90. termin „PlayStation” oznaczał rewolucję, która na zawsze zmieniła popkulturę. Mało brakowało, a ta konsola nigdy by nie powstała. Gdyby nie gigantyczna duma Nintendo i upór jednego człowieka, świat gier wyglądałby dziś zupełnie inaczej. Usiądźcie wygodnie, cofamy się do czasów, gdy logo Sony pachniało nowością, a płyta CD była technologią z kosmosu.
Wszystko zaczęło się od zdrady. Pod koniec lat 80. Sony i Nintendo podpisały umowę. Sony miało stworzyć napęd CD-ROM do nadchodzącej konsoli SNES (projekt nazywał się... PlayStation).
W 1991 roku na targach CES, dzień po tym jak Sony ogłosiło współpracę, Nintendo publicznie zerwało umowę i ogłosiło, że ucieka do Philipsa. Szefowie Sony byli wściekli. Poczuli się publicznie upokorzeni. Ken Kutaragi (ojciec PlayStation) poszedł do prezesa Sony i powiedział prosto z mostu: „Zostaliśmy wyśmiani. Czy zamierzamy to tak zostawić?”. Dostał zielone światło, żeby stworzyć konsolę, która zmiażdży Nintendo. I tak narodziła się legenda oparta na czystej chęci zemsty.
Kiedy PS1 zadebiutowało w Japonii (grudzień 1994) i na świecie (1995), Nintendo wciąż wierzyło w plastikowe dyskietki (kartridże) dla swojego Nintendo 64. To był ich największy błąd:
- Kartridż mieścił maksymalnie kilkadziesiąt megabajtów. Płyta CD od Sony mieściła 650 MB.
- Dzięki pojemności płyt, gry na PS1 zyskały niesamowite wstawki filmowe (CGI) i orkiestrową muzykę.
- Wyprodukowanie płyty CD kosztowało grosze, a kartridża – fortunę. Twórcy gier (w tym Square i Capcom) masowo uciekali od Nintendo do Sony, bo na PS1 mogli zarobić miliony.
PS1 jako pierwsza domowa konsola w historii przebiła barierę 100 milionów sprzedanych egzemplarzy. Nie zrobiłaby tego bez genialnych tytułów, które do dziś są fundamentem branży:
- Crash Bandicoot: Nieoficjalna maskotka Sony, która udowodniła, że platformówki 3D mogą wyglądać obłędnie.
- Gran Turismo: Gra, która zmieniła podejście do wyścigów. Ponad 100 samochodów, fizyka, która zachwycała i setki godzin spędzonych na zdawaniu licencji.
- Tomb Raider: Lara Croft stała się ikoną popkultury, wychodząc daleko poza świat gier wideo (i dając inspirację dla przyszłych gier Sony).
- Tekken 3: Król osiedlowych salonów gier przeniesiony 1:1 do szarego pudełka pod telewizorem.
PSX Extreme
PSX Extreme to absolutna legenda polskiego dziennikarstwa growego, która narodziła się w złotej erze pierwszego PlayStation! Szorstki papier, kultowe ksywki i klimat prosto z zadymionego salonu gier. Wszystko zaczęło się w wrześniu 1997 roku w Katowicach. Grupa pasjonatów, na czele z Sebastianem „Fenixem” Malinowskim i Piotrem „Asem” Mańkowskim, postanowiła stworzyć pismo w 100% poświęcone konsoli Sony. Pierwszy numer miał tylko 32 strony, czarno-białe wnętrze i powstał z czystej, fanowskiej zajawki.
To nie był sztywny magazyn informacyjny, ale biblia subkultury konsolowej. To tutaj narodził się unikalny, luźny i często bezkompromisowy język. Czytelnicy kupowali pismo nie tylko dla recenzji, ale dla kultowych rubryk i autorów, takich jak Ściera, HIV, Kali, Loki czy Myszaq. Przetrwali erę PS2, PS3 i PS4, stając się najdłużej ukazującym się miesięcznikiem o konsolach w Polsce. Dziś, choć rynek prasy papierowej drastycznie się zmienił, PSX Extreme wciąż walczy na ringu! Magazyn regularnie trafia do kiosków, świętując już grubo ponad 300 numerów na liczniku. Dziś to unikalny miks nostalgii za latami 90. z profesjonalnym spojrzeniem na najnowsze konsole (PS5, Xbox Series X, Switch). Dla tysięcy graczy to wciąż jedyny, papierowy "Safe Zone" w cyfrowym świecie.
PSX Extreme był tak wielki, że papier przestał mu wystarczać. W 2010 roku redakcja odpaliła PPE.pl - czyli dosłownie Portal PSX Extreme. Co jest w tym najlepsze? Choć strona urosła do rangi jednego z największych serwisów w Polsce i pisze dziś o wszystkim (budząc gargantuiczne konrowersje i burze), to pod maską wciąż bije to samo, stare serce. Magazyn i portal do teraz mają tego samego szefa, Rogera, a starzy czytelnicy przenieśli tam swoje kłótnie z rubryki listów prosto do sekcji komentarzy.
Wielki sukces z PS2
PlayStation 2 to najlepiej sprzedająca się konsola w historii (ponad 155 milionów sztuk), która zdemolowała konkurencję i zdefiniowała lata dwutysięczne.
Premiera w marcu 2000 roku w Japonii wywołała absolutne szaleństwo. Czarna, futurystyczna bryła kusiła nie tylko grafiką nowej generacji, ale przede wszystkim wbudowanym odtwarzaczem DVD. W tamtych czasach PS2 było najtańszym odtwarzaczem filmów na rynku, dzięki czemu trafiało do salonów jako centrum domowej rozrywki, a nie tylko zabawka.
PS2 zdominowało rynek, oferując gigantyczną bibliotekę ponad 4000 gier. To na tej platformie narodziły się lub rozkwitły legendarne serie, takie jak Grand Theft Auto (rewolucyjne GTA III, Vice City, San Andreas), God of War, Gran Turismo 4, Metal Gear Solid 3 czy Silent Hill 2. Konsola żyła tak długo, że ostatnie gry (jak FIFA 14) wychodziły na nią trzynaście lat po premierze, a konsola trzyma się dobrze po dziś dzień.
W okolicach 2000 roku świat obiegła absurdalna plotka, jakoby dyktator Iraku, Saddam Hussein, masowo sprowadzał tysiące konsol PS2. Amerykańskie media grzmiały, że iracka armia chce połączyć procesory Emotion Engine, by stworzyć superkomputer sterujący rakietami. Oczywiście był to mit, ale idealnie podbił hype na potęgę konsoli, a w przyszłości posłużyło inspiracją do zbudowania super-PC z PlayStation 3.
Dla współczesnych graczy PS2 to absolutny święty Graal retro gamingu. Choć od jej debiutu minęło ponad ćwierć wieku, gry z "Czarnulki" wciąż bronią się genialnym gameplayem bez mikropłatności i wymogu stałego internetu. Dziś konsola przeżywa drugą młodość dzięki modom (odpalanie gier z dysków sieciowych lub kart SD) oraz rynkowi kolekcjonerskiemu, gdzie unikalne tytuły osiągają zawrotne ceny.
PlayStation 3: podbój własnej konsoli przez Sony
Wojsko stworzyło superkomputer, a Sony tak bardzo się tego przestraszyło, że postanowiło... okkraść własnych klientów, co doprowadziło do największej katastrofy wizerunkowej w historii firmy (no, może poza ujawnieniem wycofywania płyt). PlayStation 3 (PS3) to najbardziej ryzykowna, mroczna i ostatecznie najbardziej spektakularna historia w dziejach Sony. Konsola, która miała zniszczyć konkurencję, o mały włos nie doprowadziła giganta do bankructwa, by na koniec zaliczyć epicki powrót na szczyt.
Po gigantycznym sukcesie PS2, Sony uwierzyło, że jest niezniszczalne. Premiera w listopadzie 2006 roku była jednak zimnym prysznicem. Konsola była potwornie droga - kosztowała astronomiczne 499 lub 599 dolarów, co ówczesny szef PlayStation, Ken Kutaragi, skomentował bezczelnie: "Gracze powinni chcieć pracować na nadgodziny, żeby na nią zarobić".
Sercem konsoli stał się naszpikowany autorską technologią procesor
Cell, który miał wyprzedzać epokę. Niestety, jego architektura była tak skomplikowana, że programiści nienawidzili na nią tworzyć. Pierwsze gry wieloplatformowe wyglądały i działały na PS3 znacznie gorzej niż na tańszym i prostszym w obsłudze Xboxie 360. Sony zaczęło generację z ogromną stratą do Microsoftu i musiało walczyć o przetrwanie. Korporacja zaczęła dopłacać setki dolarów do każdej wyprodukowanej sztuki, tracąc na tym miliardy. Ratunkiem okazała się zmiana strategii: Blu-ray (PS3 posiadało wbudowany odtwarzacz
Blu-ray. Dzięki popularności konsoli, format ten całkowicie zmiażdżył konkurencyjne HD-DVD wspierane przez Microsoft.), PlayStation 3 Slim (Na rynek trafiła tańsza, mniejsza i lżejsza wersja
PS3 Slim, która na dobre rozpoczęła odrabianie strat.), ekskluzywne tytuły (Aby przekonać graczy, Sony zainwestowało w niesamowite gry na wyłączność, które wycisnęły z trudnego procesora Cell absolutne wizualne cuda. To wtedy narodziły się serie
Uncharted,
The Last of Us,
Killzone 2 czy
God of War III.). Choć PS3 wystartowało jako katastrofa, ostatecznie rzutem na taśmę dogoniło, a według wielu szacunków nawet minimalnie wyprzedziło Xboxa 360, osiągając ponad
87 milionów sprzedanych sztuk.
To właśnie PS3 zdefiniowało dzisiejsze PlayStation. To tutaj zrodziła się darmowa (wtedy) sieć PlayStation Network, narodziły się kultowe dziś studia deweloperskie (jak Naughty Dog w obecnej formie) i ustanowiono standard, że konsole Sony kupuje się dla fabularnych gier filmowych. Dziś maszyna jest wspominana z ogromnym sentymentem, a skomplikowany procesor Cell sprawił, że jej emulacja na PC do dziś stanowi fascynujące wyzwanie dla programistów.
PS4
PlayStation 4 (PS4) to genialny rewanż Sony i powrót na absolutny tron. Wyciągając wnioski z błędów PS3, japoński gigant stworzył konsolę idealną dla graczy, która bezlitośnie zmiażdżyła Xboxa One i zdominowała całą ósmą generację.
Premiera w
listopadzie 2013 roku była podręcznikowym pokazem, jak słuchać swoich fanów. Sony zrezygnowało ze skomplikowanego procesora Cell na rzecz prostej architektury przypominającej PC, co deweloperzy pokochali od pierwszego dnia.
Kluczem do sukcesu okazała się jednak konferencja na targach E3, gdzie Sony wbiło szpilę Microsoftowi. Podczas gdy Xbox One był droższy o 100 dolarów, wymagał stałego internetu i blokował używane gry, szefowie PlayStation ogłosili: PS4 kosztuje 399 dolarów, nie potrzebuje sieci do działania i pozwala bez ograniczeń wymieniać się płytami ze znajomymi. Ta deklaracja ustawiła całą generację jeszcze przed premierą sprzętu.
W połowie generacji Sony po raz pierwszy w historii zdecydowało się na odświeżenie sprzętu w trakcie cyklu życia – obok odchudzonego
PS4 Slim zadebiutowało potężniejsze
PS4 Pro, stworzone z myślą o raczkujących telewizorach 4K oraz goglach wirtualnej rzeczywistości
PlayStation VR.
Z wynikiem ponad 117 milionów sprzedanych sztuk PS4 zapisało się jako jedna z najlepiej sprzedających się konsol wszech czasów. Choć od jej premiery minęło już trzynaście lat, a na rynku rządzi PS5, „Czwórka” wciąż żyje. Ogromna baza użytkowników sprawiła, że deweloperzy przez wiele lat po premierze nowej generacji wydawali gry w wersjach międzygeneracyjnych. Dziś dla milionów osób na całym świecie to wciąż główna platforma do ogrywania tanich, genialnych hitów z drugiej ręki.
Wspomniana konferencja z 2013 roku przeszła do historii marketingu dzięki jednemu, trwającemu zaledwie 21 sekund filmikowi wrzuconemu na YouTube przez Sony. Gdy Microsoft ogłosił skomplikowane i restrykcyjne zasady dzielenia się grami na Xboxie One, szefowie PlayStation (Adam Boyes i Shuhei Yoshida) nagrali wideo zatytułowane "Official PlayStation 4 Used Game Instruction Video". Filmik pokazywał „oficjalną instrukcję” pożyczania gier na PS4: Adam po prostu podawał pudełko z grą Shuheiowi, a ten mówił: „Dziękuję”. Ta genialna, bezczelna prostota rozbiła bank, ośmieszyła konkurencję i przekonała miliony niezdecydowanych graczy do zakupu konsoli Sony.
Śmierć z reinkarnacją
W okolicach 2019 roku Sony ostatecznie uśmierciło PlayStation Vita - swoją ostatnią konsolę przenośną, przerywając produkcję gier i konsol. Zbiegło się to jednak z niesamowitym zjawiskiem w świecie graczy. Społeczność (ta sama, która czyta PSX Extreme) zmieniła Vitę w absolutnego potwora do retro-emulacji. Konsola zyskała status kultowej dopiero wtedy, gdy Sony odwróciło od niej wzrok.
Nowy design PlayStation: PS5
Premiera w
listopadzie 2020 roku była absolutnie bezprecedensowa. Sony całkowicie porzuciło dotychczasowy design – czarną skrzynkę zastąpił wielki, biało-czarny, kosmiczny kształt. Największym szokiem był jednak brak... samych konsol w sklepach. Z powodu pandemii i kryzysu na rynku półprzewodników, fabryki nie nadążały z produkcją. Przez niemal dwa lata PS5 było towarem luksusowym. Konsole znikały ze stron internetowych w sekundy, a rynek zalali spekulanci (scalperzy), sprzedający sprzęt za podwójną cenę.
Gdy sprzęt w końcu trafił pod strzechy, gracze opadli z sił z zachwytu. Sony postawiło na dwie kluczowe innowacje:
- Koniec z loading screenami: Ultra-szybki, autorski dysk SSD sprawił, że ekrany ładowania w grach praktycznie zniknęły. Uruchamianie gry trwa sekundy, a podróż między światami w Ratchet & Clank: Rift Apart odbywa się na bieżąco.
- DualSense: Nowy kontroler zdefiniował generację na nowo. Dzięki zaawansowanym wibracjom haptycznym i adaptacyjnym barierom w triggerach, fizycznie czujesz w dłoniach różnicę między chodzeniem po piasku, deszczem a naciąganiem cięciwy łuku.
Bibliotekę konsoli ugruntowały wizualne potęgi nowej generacji, takie jak Horizon Forbidden West, God of War Ragnarök, Marvel's Spider-Man 2, a już za niedługo będzie to GTA VI.
PS5 przekroczyło już granicę 95 milionów sprzedanych sztuk. W międzyczasie Sony odświeżyło linię, wprowadzając mniejszy model PS5 Slim (z odłączanym napędem dysków), a pod koniec 2024 roku na rynek wjechała bezkompromisowa wersja PlayStation 5 Pro - potężna maszyna stworzona dla bezwzględnej płynności 60 klatek na sekundę w ultra-wysokiej rozdzielczości z zaawansowanym ray tracingiem.
Sony ukryło na obudowie konsoli i padzie DualSense genialny easter egg, który zachwycił fanów detali. Antypoślizgowa, chropowata faktura na wewnętrznych białych panelach PS5 oraz na uchwytach kontrolera nie składa się ze zwykłych kropek. Pod mikroskopem (lub dobrym aparatem) widać wyraźnie, że cała ta powierzchnia stworzona jest z milionów miniaturowych, trójwymiarowych symboli krzyżyka, kółka, kwadratu i trójkąta - kultowych znaków marki PlayStation.
PlayStation 6 i koniec płyt
PlayStation 6 (nazwa kodowa to "Orion") to obecnie pilnie strzeżony projekt. Choć Sony oficjalnie milczy, z linii produkcyjnych, raportów finansowych oraz przecieków od sprawdzonych insiderów (jak KeplerL2 czy Moore’s Law Is Dead) wyłania się obraz potężnej, ale też bardzo problematycznej maszyny. Oto wszystko, co wiemy o PS6 na ten moment:
Tradycyjny, 7-letni cykl życia konsol Sony sugerował premierę PS6 na jesień 2027 roku. Plany te stanęły jednak pod wielkim znakiem zapytania przez tzw. kryzys pamięci RAM. Przez szał na sztuczną inteligencję (AI), giganci technologiczni masowo wykupują kości pamięci do serwerowni, co wywindowało ceny komponentów w kosmos. Prezes Sony, Hiroki Totoki, wprost przyznał, że firma wciąż nie wyznaczyła oficjalnej daty premiery ani ceny konsoli, bo przy obecnych kosztach produkcji musieliby drastycznie zmienić model biznesowy, aby przetrwać. W efekcie insiderzy donoszą, że premiera PS6 została wewnętrznie przesunięta na 2028, a nawet 2029 rok.
PS5 Pro przekroczyło barierę cenową, ale PS6 może pójść jeszcze dalej. Przecieki z łańcucha dostaw wskazują, że sam koszt wyprodukowania jednej sztuki (tzw. bill of materials) z powodu drogiej pamięci GDDR7 ociera się o 1000 USD. Oznacza to, że PS6 może być jedną z najdroższych konsol w historii. Sony kontynuuje współpracę z firmą AMD. Pod maską nowej konsoli mamy znaleźć:
- Procesor: Customowy układ oparty na architekturze AMD Zen 6.
- Grafika: Układ w architekturze RDNA 5 (lub RDNA 6), który ma zaoferować nawet 3-krotnie lepszą czystą wydajność i od 6 do 12 razy szybszy Ray Tracing w porównaniu do bazowego PS5.
- Wsparcie sztucznej inteligencji: Architekt PlayStation, Mark Cerny, kładzie ogromny nacisk na uczenie maszynowe. Kluczowy dla płynności w 4K i 120 FPS będzie zaawansowany system skalowania obrazu AI - PSSR 2.0.
Najbardziej kontrowersyjna plotka dotyczy napędu fizycznego. Sony ogłosiło plany całkowitego wygaszenia produkcji gier na płytach do 2028 roku. Wszystko wskazuje więc na to, że PS6 będzie konsolą całkowicie cyfrową, bez możliwości dokupienia tradycyjnego napędu.
Prawdziwa konsola przenośna (PS Vita 2)?
Równolegle z PS6, Sony ma rzekomo pracować nad dedykowaną konsolą przenośną z prawdziwego zdarzenia. W przeciwieństwie do PlayStation Portal, to urządzenie miałoby odpalać gry z PlayStation natywnie, tworząc wspólny, połączony ekosystem z dużą konsolą stacjonarną.
P. S.
Jeśli w ankiecie zapomniałem o jakiejś konsoli, w tekście powyrzej się pomyliłem/nie powiedziałem czegoś ważnego, daj znać!
W przyszłych wpisach mam zamiar napisać o Xbox, Nintendo i Sedze.