O "najlepszych", które nigdy nie powstały... + Ankieta

BLOG
26V
user-2102367 main blog image
GrowyHistoryk | Dzisiaj, 09:05
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Nic tak nie boli jak zawiedzione nadzieje albo jeszcze inaczej, jak mawia klasyk: "czasem lepiej nie wiedzieć". Dziś kilka słów o grach, które zostały zapowiedziane, zyskały rozgłos, były w zasadzie przeznaczone do wielkości...która nigdy nie nadeszła. Zastąpiło ją ogromne rozczarowanie z niedzoszłej premiery. To jedno wielkie pytanie - co by było gdyby...

Ktoś powie? Trudno, miała być gra, nie ma gry. Wielkie mi rzeczy. Dla mnie to szeszy problem. Są pewne tytuły, które naznaczyły podejście do tworzenia, jeśli nie w gatunku to w serii, a jeśli nie w serii to w uniwersum. W jaką stronę poszłaby branża bez takich marek jak Silent Hill, Resident Evil, Assassin's Creed, Call of Duty Modern Warfare? W jaką stronę gry o superbohaterach bez trylogii Arkham o Batmanie? Gdzie FPSy bez Dooma? Są gry, które wpływem wykraczają daleko dalej niż ich własny sukces bądź porażka. Jak wyglądałaby obecna branża i jak duży wpływ miałyby na nią poniższe tytuły? Zaczynamy!

THE LORD OF THE RINGS: THE WHITE COUNCIL

Czyli niespełniony sen o pełnoprawnym RPG w świecie Władcy Pierścieni...Ok, był LotR Online i całkiem przyzwoita Trzecia Era, ale nie o to chodzi. Biała Rada miała dać inne poczucie skali z całym Środziemiem dostępnym do swobodnej eksploracji i ciekawą fabułą, w której gracz miał wspierać tytułowe zgromadzenie. Bohatera mieliśmy stworzyć sami z dowonej rasy, a niezwykle ciekawym elementem miało być wykorzystnie silnika symulayjnego z serii... The Sims. Każda postać w świecie miała posiadać własne dynamiczne drzewo potrzeb, obaw i celów. Za grę odpowiadało studio EA Redwood Shores (póżniejsze Visceral Games - Dead Space, Dante's Inferno). Projekt niestety anulowano. Mówiło się, że EA straciło zapał do finansowania kolejnego gigantycznego projektu po Godfatherze, który nie do końca spełnił oczekiwania firmy. Mówiono też, że wspomniany system AI przerastał twórców . Na "pocieszenie" od Pandemic dostaliśmy LotR Conquest. A ja za Gollumem mogę tylko ironicznie powiedzieć: "Ładne mi to pocieszenie...mój skarbie".

INDIANA JONES PS3/XBOX 360

Na pełnoprawną wysokobudżetwą grę z Indianą w roli głównej czekaliśmy do 2024 roku....a mogliśmy kilkanaście lat mniej. W latach 2005-2009 LucasArts rozwijał niezwykle obiecujący projekt. Szczególny nacisk kładziono na silnik fizyczny Euphoria, znany choćby z GTA IV. Postacie miały dynamicznie reagować na przeszkody, uderzenia bicza, a dzięki dodatkowemu systemowi Digital Molecular Matter destrukcja otoczenia miała być niezwykle realistyczna z materiałami takimi jak drewno, szkło czy metal reagującymi zgodnie z fizyką realnego świata. Prezetowano nawet krótkie gameplaye z wczesnej wersji gry. Projekt jednak anulowano. Ponoć Uncharted Drake's Fortune i jego jakość mocno zszokowała twórców, którzy mieli problem z osiągnieciem podobnego poziomu. Silniki były też trudne do okiełznania a priorytetem okazało się The Force Unleashed z Gwiezndych Wojen, które z powodzeniem wykorzystywało zaawansowaną fizykę. Na pocieszenie rzucono Indianę Staff of Kings, która generalnie rozczarowała i minęły długie lata zanim kolejny raz wrócono do tematu.

STAR WARS 1313

Skoro o Gwiezdnych Wojnach mowa trudno nie wspomnieć o słynnym Star Wars 1313. Zapowiadany z wielką pompą w 2012 projekt miał stawiać na dojrzałą i mroczną opowieść. Produkcja miała się rozgrywać między dwiema trylogiami filmowymi. Tytułowe miejsce akcji nawiązywało do slumsów kontrolowanych przez przestepcze organizacje i kartele. Miano nie bać się poruszyć trudnych tematów takich jak: terroryzm, narkotyki czy prostytucja. Sama gra celowała w bycie przygodówką akcji TPP czerpiącą inspirację z Uncharted i Gears of War. Mimo że zwiastun z 2012 prezentował bezimiennego bohatera to ostatecznie miał nim być młody Boba Fett. Obiecywano widowiskowe sceny akcji, walkę opartą na wykorzystaniu przedmiotów i rozwijanie postaci. Sielanka i życie nadziejami trwało do 2013, gdy pojawił się Disney i wiadomo co później się stało...

LEGACY OF KAIN: DEAD SUN

Legacy of Kain nie ma szczęścia, bo do tematu próbowano wrócić wielokrotnie. Prawdopodobnie najwięcej nadziei budził Dead Sun rozwijany w latach 2009-2012 przez Climax (wcześniej anulowano The Dark Prophecy jako kontynuację Defiance). Rozwijany jako restart i duchowy spadkobierca Soul Reavera. Gra miała się toczyć wiele lat po znanych wydarzeniach i wykorzystywać ciekawie zapowiadającą się mechanikę duetu, gdzie dusza jednego bohatera miała być uwięziona w ciele drugiego. Miano czerpać garściami z tytułów takich jak Batman Arkham i Zeldy i stawiać na mechanikę przenikanikania między wymiarami. Square Enix (wydawca) nie wierzył jednak w ten projekt w zasadzie od samego poczatku, m.in. nacisjkając na ciągłe uproszczenia zagadek i eksploracji i wątpiąc, że mroczna gra single player przyniesie odpowiednie zyski. Ostatnimi czasy wyszedł też na jaw projekt rozwijany przez Eidos-rpga akcji w uniwersum Nosgoth, który jakżeby inaczej został wstrzymany, głównie w związku ze zmianami co do praw nad marką i roszady korporacyjne. 

THE AGENT

Tejemnicza, kultowa produkcja, o której przez lata narosły całe legendy. Zapowiadana jako ekskluzywny na PS3 szpiegowksi thriller od Rockstar North. Sam Rockstar twierdził, że zrewolucjonizuje branżę w podobny sposób jak GTA. I o ile w przypadku 99% takich słów, można by patrzeć na to z przymrużeniem oka, to skoro mówili to akurat ci twórcy, to była na to realna szansa. Projekt wiele razy restartowano, zmieniano koncepcje i realia. Najczęściej mówiło się o klimatach zimnej wojny z lat 70 w bondowskim stylu. Potencjalnie mieliśmy zawitać do Szwajcarii, Kairu a do dyspozycji mieliśmy dostać przeróżne gadżety jak lotnie czy tansformujące się samochody. Na anulowanie projektu miała wływ presja na GTA V, które pochłaniało coraz więcj zasobów firmy i miotanie się jak połączyć szpiegowską, emocjonującą przygodę z otwartym światem pełnym eksploracji, co rozmywało całą opowieść. Rockstar nie znalazł na te problemy remedium i tytuł poszedł do piachu. 

FALLOUT 3 BLACK ISLE STUDIOS

Trzeci Fallout od Black Isle Studios. Prace nad produkcją trwały między 2001 a 2003. Miejscem akcji miała być połudinowo-zachodnia część Stanów Zjednoczonych. Mieliśmy się wcielić w rolę wataszki. Planowano implementację drużyny współwięźńiów, która miała stać się naszym sprzymierzeńcem lub śmiertelnym wrogiem. Akcent miał być położony na wybory moralne z systemem zarządzania ograniczoną energią a także na fabulę z wątkami pełnymi utopijnych wizji stworzenia nowego świata. Gra była w znacznym stopniu ukończona, ale w związku bankructwem wydawcy Interplay prawa do marki sprzedano Bethesdzie. Wiele pomysłów i koncepcji z pierwotnego zamysłu otrzymaliśmy po latach w New Vegas od Obsidian (co jest dowodem, że ten blog nie jest bez sensu i pewne pomysły są potem wykorzystywane w innych produkcjach:). W 2007 wyciekła też grywalna developerska wersja gry, która pozwalała spojrzeć na prototyp, system walki z aktywną pauzą itp.

WHORE OF THE ORIENT

Niedoszła gra byłych developerów Team Bondi (LA Noire). Miejscem akcji miał być Szanghaj z 1936 roku. Sam tytuł odnosił się do niewybrednego przydomku miasta i jego niedoskonałości:) Podobnie jak Przygody Cole'a Phelpsa tak i omawany tytuł miał korzystać z zaawansowanej mimimi twarzy a śledztwa w zesputym mieście mieliśmy łączyć z elementami zręcznościowymi-strzelaninami i pościgami. Gra miała poruszać trudne tematy: korupcji, komunizmu, nierządu itd.  Problemem twórców była płynność finansowania a raczej jej brak. Pierwotny wydawca Warner wycofał się z całej imprezy. Cieniem na projekt położyły się też oskarżenia Brendana McNamary (jedengo z głównych szefów projektu) o fatalne traktowanie pracowników podczas produkcji LA Noire. Gwoździem do trumny był też kontrowersyjny tytuł, który wzbudził protesty australisjkich i azjatyckich działaczy. Grę ostatecznie anulowano w 2016 roku.

SILENT HILLS

Legendarna gra grozy rozwijana w latach 2012-2015 przez Kojimę i śmietankę z pograncza gier i popkultury. W pracach brali/mieli wiążć udział m.in. Guilermo Del Toro i Norman Reedus. Na ewentualny udział w projekcie bardzo pozytywnie zapatrywał się Akira Yamaoka. W 2014 na PS Store pojawiło się tajemnicze demo P.T. bedące w zasadzie interaktywną zapowiedzią przyszłego horroru. Widok FPP, abstrakcyjne zagadadki i przytłaczający klimat, dawało obietnicę czegoś wielkiego. Potężny konflikt między Konami i Kojimą pogrzebał spektakularną wizję.

Podsumowanie

Przy każdej z omawianych gier warto sobie postawić pytanie: Gdzie byłaby dana marka, seria czy gatunek gdyby powstała? Czy Konami musiałoby się miotać z Silent Hill F? Czy Machine Games miałoby okazję stworzyć Wielki Krąg? Czy z Agentem powstałby cały bum na szpiegowskie gry akcji a First Light byłoby tylko jednym z wielu klonów produkcji Rockstara? A może nikt by nigdy nie usłszał o LotR Cień Wojny i Mordoru, bo Biała Rada ustanowiłaby standard gier dla tego uniwesum na przyszłość? Wiem, że to gdybanie, ale hej, alternatywne historie bywają interesujące:)

Dajcie znać w ankciecie i komentrzach, której niedoszłej premiery najbardziej żałujecie, a może macie własne typy? Dla mnie jako fana Tolkiena wybór jest prosty - LotR: The White Council.

Pozdrawiam!

 

Oceń bloga:
3

Najbardziej żałuję, że nie powstał:

The Lord of the Rings: The White Council 
6%
Indiana Jones PS3/Xbox 360
6%
Star Wars 1313
6%
Legacy of Kain: Dead Sun
6%
The Agent
6%
Fallout 3 Black Isle Studios
6%
Whore of the Orient
6%
Silent Hills
6%
Inna (daj znać w komentarzu:)
6%
Pokaż wyniki Głosów: 6

Komentarze (8)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper