Fanfik/Diablo/Fantasy - nowela od Iselora
Fanfik nie był czymś, co planowałem napisać, bo tego typu twórczość po jakimś czasie w końcu ginie pod naporem, nazwijmy to, konkurencji. Obecnie też mogłem go zamieścić tylko na Wattpadzie zdominowanym przez dziewczęce romantasy i pseudo dark - fantasy, ale lepiej tak niż wcale. AO3 jest o wiele poważniejszym portalem ale ze względu na ich politykę zaproszeń będę mógł tam cokolwiek zamieścić dopiero około 16 czerwca.
Jednak mając w głowie historię, która nie rozgrywa się we własnym uniwersum, a w gotowych, chronionych prawami autorskimi światach, nie ma innego pola manewru. Obca w Dolinie to taka właśnie historia. Ci z was, którzy znają uniwersum Diablo, a zwłaszcza część pierwszą i drugą, poczują się tu jak w domu. Nie chcę jednak spojlerować historii w żaden sposób w tym momencie. Mogę za to powiedzieć tyle: główna bohaterka, Aliza, nie jest jakimś chwilowym wytworem mojej wyobraźni. Pojawiła się w moim życiu 25 (a może 26?) lat temu jako pierwsza Łotrzyca, którą otrzymujemy do pomocy w walce ze złem od Kashyi po zabiciu Krwawej Orlicy (to że dostałem Alizę a nie którąś z pozostałych 39 Łotrzyc to czysty przypadek). Od tamtej pory zwiedziła mnóstwo światów. Walczyła w Icewind Dale, przemierzała Vvardenfell w Morrowindzie, była Stanowicielem Kyrosa w Tyranny, odwiedziła Wybrzeże Mieczy, Golarion i wiele innych krain. Dawno już przestała być Łotrzycą z Diablo, stała się postacią samodzielną. Nie awatarem, bo samym sobą też gram tam, gdzie z jakichś powodów nie chciałem nią grać. Towarzyszką fantastycznych światów? To bardziej. Zawsze jednak z łukiem i miedzianymi włosami zawiązanymi w kucyk. Metapostać, podróżnik między światami. Niedawno w końcu spełniłem marzenie: napisałem książkę fantasy w samodzielnie wykreowanym świecie, gdzie Aliza jest oczywiście główną bohaterką, ale nie jest, co oczywiste, Łotrzycą, choć nawiązań do Zakonu Sióstr Niewidzącego Oka uważny czytelnik znajdzie przynajmniej kilka. Niedługo pewnie zostanie wydana, tylko wiadomo, korekta, redakcja...A fanfik? To inna historia z tą samą postacią. Tylko zaznaczam: tekst jest dosyć, powiedzmy, surowy, nie doczekał się korekty i redakcji, ale tak jak na niego patrzę, to jakichś większych błędów być nie powinno (mam nadzieję, wiadomo, mogłem coś przeoczyć). To nie książka, to fanfik pisany dla zabawy. Napisany dla siebie samego. No i napisany dla Alizy, bo po 26 latach wspólnej historii w grach, zasłużyła na nieśmiertelność w opowieściach. No to...Miłej lektury xd