Resident Evil 2, 3 i 4 Remake na Nintendo Switch 2 - recenzja i opinia o grach. Czy warto zagrać?
Capcom nie zwalnia tempa w 2026 roku i konsekwentnie serwuje graczom kolejne blockbustery. Tym razem japoński gigant przygotował dla posiadaczy Nintendo Switcha 2 aż trzy odsłony kultowej serii pełnych zombie - Resident Evil 2 Remake, Resident Evil 3 Remake i Resident Evil 4 Remake. Jak jednak te uznane produkcje wypadają na najnowszej konsoli Nintendo i czy warto ponownie zanurzyć się w świecie survival horroru? Poznajcie nasze wrażenia.
Capcom w ostatnich miesiącach w znakomity sposób dba o posiadaczy Nintendo Switcha 2, regularnie dostarczając na konsolę kolejne duże produkcje. Od początku 2026 roku gracze mogli już sprawdzić między innymi Resident Evil Requiem, Pragmatę, Monster Hunter Stories 3 czy Onimusha: Way of the Sword, a więc tytuły, które świetnie pokazują, jak poważnie japoński wydawca traktuje najnowszy sprzęt Nintendo… i nie mówimy wyłącznie o starszych produkcjach przenoszonych na kolejną platformę, ale również o dużych nowościach, które pozwalają posiadaczom Switcha 2 uczestniczyć w najważniejszych premierach Capcomu.
W zeszłym roku firma zdecydowała się na dość niespodziewany ruch, ponieważ jednego dnia na Nintendo Switchu 2 zadebiutowały aż trzy gry z serii Resident Evil. Teraz japoński gigant postanowił powtórzyć ten pomysł, tym razem oferując graczom Resident Evil 2 Remake, Resident Evil 3 Remake oraz Resident Evil 4 Remake. Nie jest to jednak klasyczna kolekcja sprzedawana jako jeden produkt – każda z produkcji trafiła do sprzedaży osobno, dzięki czemu zainteresowani mogą wybrać konkretną przygodę lub zdecydować się na wszystkie trzy odsłony. To szczególnie interesujący zestaw, ponieważ otrzymujemy trzy zupełnie różne interpretacje survival horroru, które jednocześnie pokazują, jak na przestrzeni lat ewoluowała jedna z najważniejszych marek Capcomu.
Postanowiłem więc potraktować te trzy premiery jako jedną większą całość i sprawdzić, jak uznane odświeżenia radzą sobie na platformie Nintendo. Nie zamierzam jednak ponownie szczegółowo oceniać każdego elementu rozrywki, ponieważ mówimy przecież o produkcjach, które od lat są doskonale znane graczom. Znacznie bardziej interesowało mnie, jak Capcom poradził sobie z przygotowaniem konwersji, jakie kompromisy były konieczne i czy Switch 2 rzeczywiście zapewnia odpowiedni komfort rozgrywki. Szczególnie że tym razem otrzymujemy natywne wersje wszystkich trzech gier, a nie kolejne wydania wykorzystujące technologię chmury. To ogromna różnica względem rozwiązań znanych z pierwszego Switcha i zarazem świetna okazja, by przekonać się, na ile nowa konsola Nintendo radzi sobie z wymagającym silnikiem RE Engine.
Trzy różne historie
Chcą jednak przejść do opowiadania o odświeżonych perełkach Capcomu, nie mogę nie wspomnieć o samych historiach. Resident Evil 2 zabiera nas do Raccoon City, gdzie zwykły dzień zamienia się w prawdziwy koszmar. Leon S. Kennedy rozpoczyna służbę w policji, a Claire Redfield przybywa do miasta w poszukiwaniu swojego brata, jednak oboje szybko odkrywają, że ulice zostały opanowane przez zombie. Bohaterowie próbują przetrwać, stopniowo poznając przerażające skutki eksperymentów korporacji Umbrella. To historia, która umiejętnie łączy atmosferę nieustannego zagrożenia, tajemnicę i walkę o przetrwanie. Szczególnie że już kultowy komisariat skrywa mnóstwo sekretów, a obecność nieustępliwego Mr. X sprawia, że nawet pozornie bezpieczne korytarze potrafią przyprawić o szybsze bicie serca.
Natomiast Resident Evil 3 przedstawia wydarzenia rozgrywające się w tym samym mieście, ale tym razem obserwujemy katastrofę z perspektywy Jill Valentine. Była członkini elitarnego oddziału S.T.A.R.S. próbuje wydostać się z opanowanego przez potwory Raccoon City, jednak na jej drodze staje Nemesis - przerażająca, niemal niezniszczalna bestia, której zadaniem jest wyeliminowanie ocalałych członków jednostki. Jill musi współpracować z Carlosem Oliveirą, przedzierać się przez kolejne części miasta i szukać sposobu na ucieczkę. W przeciwieństwie do drugiej odsłony twórcy postawili tutaj na znacznie szybsze tempo, widowiskowe wydarzenia i nieustanną presję. To krótsza, bardziej dynamiczna przygoda, która świetnie uzupełnia wydarzenia przedstawione w Resident Evil 2.
Resident Evil 4 przenosi nas kilka lat do przodu i ponownie pozwala wcielić się w Leona S. Kennedy’ego, który tym razem nie jest już niedoświadczonym policjantem, lecz wyszkolonym agentem rządowym. Bohater otrzymuje zadanie odnalezienia Ashley Graham, córki prezydenta Stanów Zjednoczonych, porwanej przez tajemniczą sektę działającą w odizolowanej europejskiej wiosce. Szybko okazuje się, że mieszkańcy skrywają przerażającą tajemnicę, a Leon musi zmierzyć się z zupełnie nowym rodzajem zagrożenia. Czwarta odsłona znakomicie łączy horror z dynamiczną akcją, oferując znacznie bardziej rozbudowane pojedynki, efektowne starcia z bossami i regularne zmiany scenerii. To wielka, pełna zwrotów akcji przygoda, która nawet po latach potrafi zachwycić tempem i różnorodnością.
Otrzymujemy więc trzy wyraźnie zróżnicowane przygody, które nie bez powodu doczekały się tak dopracowanych remake’ów. Resident Evil 2 zachwyca atmosferą i klasycznym podejściem do survival horroru, Resident Evil 3 stawia na dynamiczną ucieczkę przed nieustępliwym przeciwnikiem, natomiast Resident Evil 4 rozwija formułę w kierunku widowiskowej akcji, nie zapominając o swoich przerażających korzeniach. Capcom nie ograniczył się przy tym do prostego odświeżenia grafiki - każda z produkcji została przebudowana z myślą o współczesnych graczach, otrzymując nowoczesne sterowanie, zmienione mechaniki i znacznie bardziej szczegółową oprawę. To trzy różne oblicza Resident Evil, które świetnie pokazują, dlaczego seria od dekad pozostaje jednym z najważniejszych filarów gatunku.
Resident Evil 2 Remake na Nintendo Switch 2. Czy warto zagrać?
Recenzowany Resident Evil 2 Remake na Nintendo Switchu 2 to świetny przykład tego, jak powinno się przenosić uznane produkcje na kolejne platformy. Capcom zachował wszystkie najważniejsze atuty odświeżonej przygody Leona i Claire, a jednocześnie zadbał o to, by gra znakomicie prezentowała się na sprzęcie Nintendo. Już pierwsze chwile spędzone w opanowanym przez zombie Raccoon City pokazują, że nie mamy do czynienia z konwersją, która wymagałaby pogodzenia się z dużymi kompromisami. Mroczne ulice, opuszczone lokacje i przede wszystkim kultowy komisariat RPD prezentują się znakomicie, a charakterystyczna atmosfera nieustannego zagrożenia została zachowana. To nadal jeden z najbardziej klimatycznych survival horrorów ostatnich lat, w którym nawet zwykłe przejście przez pozornie pusty korytarz potrafi wywołać niepokój.
Największe wrażenie robi jednak sama grafika. Resident Evil 2 Remake zachwyca przede wszystkim oświetleniem, odbiciami oraz sposobem wykorzystania mroku, który jest przecież jednym z najważniejszych elementów całej przygody. Światło latarki znakomicie wydobywa z ciemności kolejne fragmenty pomieszczeń, mokre powierzchnie efektownie odbijają otoczenie, a liczne źródła światła budują świetną atmosferę. Capcom bardzo dobrze poradził sobie również z zachowaniem szczegółowości lokacji – komisariat nadal imponuje bogactwem detali, a kolejne pomieszczenia wyglądają odpowiednio ponuro i niepokojąco. Na pochwałę zasługuje także świetny design przeciwników, ponieważ zombie, Lickery czy koszmarne pieski prezentują się znakomicie. Szczególnie podczas bliższych spotkań z nieumarłymi można docenić pracę artystów, którzy zadbali o groteskowy wygląd przedmiodnych ludzi i przy tym nie zapomnieli o brutalność kolejnych starć.
Resident Evil 2 Remake działa na Nintendo Switchu 2 w 60 klatkach na sekundę i podczas moich testów nie sprawiał żadnych problemów z płynnością. Niezależnie od tego, czy spokojnie eksplorowałem kolejne pomieszczenia komisariatu, przedzierałem się przez grupy zombie, czy uczestniczyłem w bardziej intensywnych starciach, rozgrywka pozostawała płynna. Nie zauważyłem nieprzyjemnych przycięć ani sytuacji, w których wydajność mogłaby negatywnie wpłynąć na komfort zabawy. To szczególnie ważne w produkcji, gdzie odpowiednio wymierzony strzał, szybka reakcja czy błyskawiczne ominięcie przeciwnika mogą decydować o przetrwaniu. Capcom zadbał również o krótkie ekrany wczytywania, dzięki czemu powroty do rozgrywki są szybkie, a cała przygoda zachowuje odpowiednie tempo.
Bardzo pozytywnie oceniam także jakość samego obrazu. Resident Evil 2 Remake prezentuje się na Switchu 2 ostro i wyraźnie, co pozwala bez problemu docenić szczegóły otoczenia, nawet gdy większość pomieszczenia spowija mrok. To szczególnie istotne podczas eksploracji, ponieważ gra regularnie zachęca do dokładnego przeszukiwania kolejnych lokacji, wypatrywania przedmiotów i rozwiązywania zagadek. Nie miałem poczucia, że muszę walczyć z niewyraźnym obrazem albo nadmiernie uproszczoną oprawą, by cieszyć się przygodą. Połączenie dobrej jakości grafiki, stabilnej płynności i szybkiego wczytywania sprawia, że najnowsza wersja zapewnia oczekiwane wrażenia.
Warto również podkreślić, że posiadacze Nintendo Switcha 2 otrzymują Resident Evil 2 Deluxe Edition, a więc wydanie wzbogacone o dodatkową zawartość. Oprócz pełnej przygody Leona i Claire przygotowano między innymi alternatywne stroje dla bohaterów, w tym klasyczne kostiumy nawiązujące do oryginalnej produkcji z 1998 roku, warianty Noir czy strój Elzy Walker dla Claire. Nie zabrakło także dodatkowych wersji pistoletu Samurai Edge oraz możliwości korzystania z oryginalnej ścieżki dźwiękowej. Są to oczywiście dodatki, które nie zmieniają fundamentów rozgrywki, ale stanowią przyjemny bonus dla największych fanów serii. Ostatecznie Resident Evil 2 Remake wypada na Nintendo Switchu 2 znakomicie - Capcom dostarczył dopracowaną, płynną i bardzo dobrze wyglądającą propozycję, która pozwala ponownie zanurzyć się w jednym z najlepszych współczesnych survival horrorów bez poczucia, że gramy w wyraźnie gorszą wersję.
Resident Evil 3 Remake na Nintendo Switch 2. Czy warto zagrać?
Resident Evil 3 Remake na Nintendo Switchu 2 pokazuje nieco inne oblicze Raccoon City, a jednocześnie pozwala docenić, jak dobrze Capcom poradził sobie z kolejną pozycją. Choć wydarzenia rozgrywają się w tym samym mieście co w Resident Evil 2, tym razem znacznie częściej opuszczamy ciasne pomieszczenia i przemierzamy ulice pogrążone w chaosie. Jill Valentine przedziera się przez kolejne dzielnice, mija porzucone samochody, płonące budynki i barykady, a niemal na każdym kroku widać skalę katastrofy. To zupełnie inne doświadczenie niż powolne odkrywanie sekretów komisariatu RPD. Trójka zdecydowanie mocniej stawia na akcję, dynamiczne wydarzenia i widowiskowe sceny, dzięki czemu świetnie uzupełnia bardziej kameralną przygodę Leona i Claire.
Muszę przyznać, że Resident Evil 3 Remake potrafi zachwycić na Switchu 2 przede wszystkim oświetleniem. To właśnie podczas przemierzania ulic Raccoon City najlepiej widać, jak znakomicie twórcy wykorzystali możliwości RE Engine. Migające światła policyjnych radiowozów odbijają się od mokrego asfaltu, intensywne płomienie rozświetlają kolejne fragmenty zniszczonego miasta, a neony sklepów i charakterystyczne miejskie iluminacje tworzą niezwykle klimatyczne otoczenie. Szczególnie efektownie wyglądają momenty, w których Jill biegnie przez pogrążone w mroku ulice, a wokół niej mieszają się czerwone i niebieskie światła służb ratunkowych. To niby to samo Raccoon City, które poznaliśmy w drugiej odsłonie, ale dzięki nowym lokacjom, odmiennej kolorystyce i znacznie większej liczbie otwartych przestrzeni gra potrafi wyglądać zupełnie inaczej. Capcom świetnie wykorzystał te różnice, a oprawa na konsoli Nintendo nadal prezentuje się bardzo atrakcyjnie.
Nie bez znaczenia jest również charakter samej rozgrywki. Resident Evil 3 Remake znacznie częściej niż poprzednia odsłona wrzuca nas w sam środek intensywnych wydarzeń, podczas których nie ma czasu na spokojne podziwianie otoczenia. Kolejne starcia z zombie, dynamiczne uniki Jill i przede wszystkim widowiskowe spotkania z Nemesisem sprawiają, że tempo przygody regularnie rośnie. Ogromna bestia nadal robi znakomite wrażenie, a jej pojawienie się potrafi błyskawicznie zamienić pozornie spokojną eksplorację w desperacką walkę o przetrwanie. Nintendo Switch 2 bardzo dobrze radzi sobie z tymi bardziej wymagającymi fragmentami. Podczas moich testów gra działała w 60 klatkach na sekundę, a nawet intensywne sekwencje akcji nie powodowały problemów z płynnością. Dzięki temu sterowanie pozostaje responsywne, co ma ogromne znaczenie podczas wykonywania uników i reagowania na kolejne ataki przeciwników.
Pod względem jakości obrazu Resident Evil 3 Remake prezentuje poziom bardzo zbliżony do Resident Evil 2, choć ze względu na charakter lokacji możemy tutaj znacznie częściej podziwiać rozbudowane otoczenie i efekty świetlne. Modele postaci wyglądają dobrze, przeciwnicy zachowali swój charakterystyczny wygląd, a kolejne miejsca są odpowiednio szczegółowe. Obraz pozostaje ostry i czytelny, a szybkie ekrany wczytywania pozwalają niemal natychmiast wracać do zabawy. Nie natrafiłem również na błędy techniczne, które mogłyby zakłócić rozgrywkę.
Resident Evil 3 Remake jest więc kolejną bardzo udaną produkcją na najnowszej platformie Nintendo, choć sama przygoda nadal ma swoje dobrze znane ograniczenia. To wyraźnie krótsza i bardziej liniowa opowieść niż Resident Evil 2, a część fanów oryginału może ponownie żałować, że Capcom nie zdecydował się na odtworzenie wszystkich lokacji oraz wydarzeń z klasycznej wersji. Wydanie na Switcha 2 nie wprowadza w tym zakresie większych zmian - otrzymujemy znaną kampanię wraz z dodatkowymi elementami kosmetycznymi, takimi jak klasyczny strój Jill czy fryzura Carlosa. Nie zmienia to jednak faktu, że pod względem technicznym trójka wypada naprawdę znakomicie. Świetne oświetlenie, efektowne odbicia, dynamiczne starcia i bardzo dobra płynność sprawiają, że ucieczka z Raccoon City ponownie dostarcza mnóstwo emocji.
Resident Evil 4 Remake na Nintendo Switch 2. Czy warto zagrać?
Resident Evil 4 Remake to zdecydowanie najbardziej rozbudowana, ale jednocześnie najbardziej wymagająca technicznie produkcja z całej trójki. Wystarczy przypomnieć, że remake zadebiutował w 2023 roku, a więc kilka lat po odświeżonych wersjach drugiej i trzeciej odsłony. Capcom przygotował znacznie większą przygodę, w której regularnie zmieniamy otoczenie, uczestniczymy w widowiskowych pojedynkach i mierzymy się z całymi grupami przeciwników. Leon przemierza kolejne fragmenty tajemniczej wioski, eksploruje rozbudowane lokacje i stopniowo odkrywa przerażające sekrety sekty Los Iluminados. To produkcja, która pod względem skali, różnorodności i liczby atrakcji wyraźnie przewyższa poprzednie dwie odsłony, ale właśnie dlatego stanowi również największe wyzwanie dla Nintendo Switcha 2.
Już podczas eksploracji początkowych fragmentów wioski można zauważyć, że Capcom musiał zdecydować się na bardziej widoczne kompromisy graficzne. Otoczenie nie prezentuje się tak efektownie jak w Resident Evil 2 czy Resident Evil 3, a uproszczenia szczególnie dobrze widać w roślinności, która nie jest tak szczegółowa i naturalna, jak moglibyśmy tego oczekiwać. Niektóre elementy świata wyglądają skromniej, a obraz momentami sprawia wrażenie nieco bardziej miękkiego. Różnica staje się szczególnie zauważalna, gdy porównamy czwórkę z poprzednimi remake’ami, które dzięki swoim mrocznym, często zamkniętym lokacjom potrafią skuteczniej ukrywać techniczne ograniczenia. Resident Evil 4 znacznie częściej prezentuje bardziej rozbudowane przestrzenie, bogatsze otoczenie i większą liczbę elementów na ekranie, więc poszczególne uproszczenia są po prostu łatwiejsze do dostrzeżenia. Nie oznacza to jednak, że gra wygląda źle - nadal możemy docenić charakterystyczną atmosferę europejskiej wioski, świetne modele najważniejszych postaci czy bardzo dobry design przeciwników.
Różnice względem poprzednich odsłon widać również w płynności. Resident Evil 4 Remake celuje w 60 klatek na sekundę, ale nie utrzymuje tej jakości tak konsekwentnie jak Resident Evil 2 i Resident Evil 3. Podczas rozgrywki zdarzają się drobne spadki animacji do 52-55 FPS, które można zauważyć szczególnie w bardziej wymagających fragmentach. Nie są to jednak problemy, które całkowicie psują zabawę lub uniemożliwiają komfortowe prowadzenie walki. Leon nadal sprawnie reaguje na polecenia, celowanie pozostaje wygodne, a starcia z kolejnymi przeciwnikami potrafią dostarczyć mnóstwo satysfakcji. Warto przy tym pamiętać, że czwarta odsłona znacząco rozwija system walki - możemy wykorzystywać różnorodne uzbrojenie, parować ataki nożem, wykonywać efektowne kopnięcia i korzystać z elementów otoczenia. Kiedy na ekranie pojawia się większa grupa oponentów, a my próbujemy jednocześnie strzelać, unikać ciosów i kontrolować sytuację, Switch 2 ma zdecydowanie więcej pracy niż podczas eksploracji komisariatu RPD. Ostatecznie płynność pozostaje satysfakcjonująca, ale trudno mówić o równie dopracowanej technicznie konwersji jak w przypadku dwóch poprzednich remake’ów.
Muszę jednak podkreślić, że pomimo widocznych kompromisów Resident Evil 4 Remake nadal zapewnia znakomitą rozgrywkę. To właśnie tutaj najlepiej widać, jak bardzo Capcom rozwinął formułę serii, łącząc elementy survival horroru z widowiskową akcją i rozbudowaną eksploracją. Przygoda Leona jest znacznie dłuższa, regularnie zaskakuje nowymi lokacjami, przeciwnikami i pomysłami na kolejne starcia, a jednocześnie nie pozwala zbyt długo przyzwyczaić się do jednego rodzaju wyzwań. W jednej chwili spokojnie przeszukujemy opuszczone budynki, by kilka minut później walczyć o przetrwanie podczas intensywnego ataku mieszkańców wioski. Nie brakuje również wymagających bossów, rozbudowanego systemu ulepszania uzbrojenia i dodatkowych aktywności. Właśnie ta różnorodność sprawia, że nawet na Nintendo Switchu 2, gdzie gra nie prezentuje pełni swoich możliwości graficznych, Resident Evil 4 pozostaje niezwykle wciągającą przygodą. Techniczne ograniczenia są zauważalne, ale nie odbierają produkcji jej największych zalet.
Na koniec trzeba jeszcze pochwalić Capcom za zawartość, ponieważ Resident Evil 4 Gold Edition to zdecydowanie najbogatszy zestaw spośród trzech omawianych produkcji. Oprócz pełnej kampanii Leona otrzymujemy dodatkową historię Separate Ways, w której wcielamy się w Adę Wong i poznajemy wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. To nie jest drobny dodatek, lecz pełnoprawna przygoda, która rozbudowuje fabułę i pozwala ponownie odwiedzić znane miejsca w nieco innych okolicznościach. Do tego dochodzi tryb The Mercenaries, nastawiony na dynamiczną eliminację przeciwników i osiąganie jak najlepszych wyników, a także pakiet dodatków obejmujący alternatywne stroje, bronie, akcesoria, mapę skarbów oraz dodatkową ścieżkę dźwiękową. Pod względem zawartości trudno więc oczekiwać znacznie więcej. Resident Evil 4 Remake jest najbardziej wymagającą technicznie odsłoną z całej trójki i to właśnie tutaj kompromisy są najbardziej widoczne, ale jednocześnie otrzymujemy ogromną, dopracowaną przygodę, która nawet w tej nieco skromniejszej oprawie potrafi zachwycić. Capcom nie przygotował perfekcyjnej konwersji, lecz zadbał o to, by posiadacze Nintendo Switcha 2 mogli cieszyć się pełnym doświadczeniem jednej z najlepszych odsłon Resident Evil.
Kolejna okazja, by powrócić do tych historii
Muszę przyznać, że Capcom podjął znakomitą decyzję, przenosząc trzy remake’i Resident Evil na Nintendo Switcha 2. Japończycy nie ograniczyli się do przygotowania prostych konwersji, ponieważ zadbali o to, by każda z produkcji zapewniała odpowiednią jakość i komfort rozgrywki. Resident Evil 2 i Resident Evil 3 prezentują się znakomicie, oferując świetną oprawę oraz stabilne 60 klatek na sekundę, natomiast Resident Evil 4 wymagał już pewnych kompromisów, ale nadal potrafi zachwycić. Najważniejsze jest jednak to, że podczas zabawy nie miałem poczucia obcowania z wyraźnie gorszymi wersjami znanych hitów. Oczywiście różnice względem mocniejszych konsol są zauważalne, szczególnie w czwartej odsłonie, ale nie wpływają na największe zalety tych produkcji. Capcom udowodnił, że nawet tak wymagające gry mogą znakomicie odnaleźć się na hybrydowej platformie Nintendo.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że otrzymujemy trzy fantastyczne przygody, które zostały naprawdę dobrze odświeżone i nawet po latach potrafią zapewnić mnóstwo emocji. Resident Evil 2 zachwyca atmosferą klasycznego survival horroru, Resident Evil 3 stawia na widowiskową akcję, a Resident Evil 4 oferuje najbardziej rozbudowaną i różnorodną rozgrywkę. Każda z tych produkcji ma własny charakter, ale wszystkie łączy świetny gameplay, dopracowane mechaniki i historie, które zdecydowanie warto poznać. Co jednak najważniejsze, teraz możemy po prostu chwycić Switcha 2 w ręce i zabrać te przygody dosłownie wszędzie. Możliwość przemierzania komisariatu RPD, uciekania przed Nemesisem czy eliminowania kolejnych Ganados podczas podróży albo odpoczynku poza domem jest ogromną zaletą tych wydań. Szczególnie że nie musimy martwić się o połączenie internetowe - wszystkie trzy gry działają natywnie na konsoli, więc możemy cieszyć się nimi również bez dostępu do sieci.
Oczywiście największym ograniczeniem pozostaje czas pracy Nintendo Switcha 2 na baterii, który przy tak wymagających produkcjach potrafi dać się we znaki. Podczas moich testów mogłem liczyć na maksymalnie około 2,5 godziny rozgrywki, więc planując dłuższą sesję poza domem, warto pamiętać o ładowarce lub powerbanku. Trudno jednak traktować to jako wadę samych pozycji, ponieważ jest to po prostu jedno z ograniczeń sprzętu Nintendo. Ostatecznie jestem naprawdę zadowolony z tego, jak Capcom poradził sobie z przeniesieniem całej trójki na Switcha 2. Dostaliśmy trzy świetne, kompletne przygody, które zachowały swój charakter, zapewniają bardzo dobry komfort rozgrywki i pozwalają ponownie odkryć jedne z najlepszych odsłon Resident Evil.
Nintendo Switch 2 domem dla serii Resident Evil
Jeden dzień, trzy premiery i Capcom w ekspresowym tempie znacząco rozbudował katalog gier z uniwersum Resident Evil na Nintendo Switchu 2. Japończycy przygotowali naprawdę znakomity zestaw, który pozwala poznać trzy wyjątkowe historie i przekonać się, jak na przestrzeni lat zmieniała się jedna z najważniejszych serii w historii survival horroru. Resident Evil 2 Remake, Resident Evil 3 Remake i Resident Evil 4 Remake to trzy zróżnicowane przygody, z których każda ma swoje mocne i słabsze strony, ale wszystkie łączy świetna rozgrywka oraz znakomicie odświeżone światy. Jeśli wcześniej nie mieliście okazji sprawdzić tych propozycji, zdecydowanie powinniście jak najszybciej nadrobić zaległości.
Capcom udowodnił również, że Nintendo Switch 2 jest znakomitym miejscem do poznawania współczesnego Resident Evil. Dwie pierwsze odsłony zachwycają jakością, a czwórka, pomimo bardziej zauważalnych kompromisów, nadal zapewnia ogromną przyjemność z rozgrywki. Możliwość zabrania tych historii dosłownie wszędzie jest dodatkowym atutem, który sprawia, że nawet osoby znające już przygody Leona, Claire czy Jill mogą znaleźć dobry powód do ponownego spotkania z bohaterami. To trzy świetne gry, które nie tylko wzbogacają bibliotekę konsoli Nintendo, ale również doskonale przygotowują graczy na kolejne atrakcje w świecie Resident Evil.
Atuty
- Trzy znakomite, zróżnicowane przygody,
- Świetnie odświeżone historie i mechaniki,
- Bardzo dobra jakość oprawy graficznej,
- Stabilne 60 FPS w Resident Evil 2 i Resident Evil 3,
- Znakomite oświetlenie i efekty odbić,
- Świetny design przeciwników i bossów,
- Bogata zawartość dodatkowa, szczególnie w Resident Evil 4,
- Natywne wersje bez konieczności grania w chmurze,
- Możliwość zabrania wszystkich trzech gier w podróż.
Wady
- Widoczne uproszczenia graficzne w Resident Evil 4,
- Sporadyczne spadki płynności w Resident Evil 4,
- Resident Evil 3 pozostaje krótszą i mniej rozbudowaną przygodą,
- Gry sprzedawane osobno, bez wspólnej kolekcji.
Capcom w znakomitym stylu przeniósł trzy kultowe remake’i Resident Evil na Nintendo Switcha 2, oferując świetne historie, dopracowaną rozgrywkę i bardzo dobrą jakość konwersji. Resident Evil 2 i 3 zachwycają stabilnymi 60 klatkami na sekundę, natomiast bardziej wymagający Resident Evil 4 potrzebował pewnych kompromisów, ale nadrabia je ogromną zawartością i różnorodnością. To trzy fantastyczne przygody, które warto poznać lub przeżyć ponownie, szczególnie że teraz możemy zabrać je dosłownie wszędzie.
Galeria
Przeczytaj również
Komentarze (7)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych