Kolekcja Pikachu & Eevee - Razer stworzył zestaw, w którym fani Pokemonów się zakochają
W zeszłym roku Razer sięgnął po cztery klasyczne Pokémony - Pikachu, Bulbasaura, Charmandera i Squirtle’a - zaprzęgając je do promocji akcesoriów gamingowych. Tym razem producent postawił na duet Pikachu i Eevee, któremu towarzyszy zdecydowanie bardziej pastelowa, różowa stylistyka. I napiszę jedno - moje dzieci, zwłaszcza córka, w zestawie po prostu się zakochały.
Pastelowe odcienie różu nadają stanowisku pracy z takim kompletem lekki i przyjemny charakter, wyraźnie odróżniając je od klasycznych, ciemnych zestawów gamingowych. Z drugiej strony, nie ma tu bijących w oczy kolorów, dzięki czemu całość prezentuje się estetycznie, a napisałbym nawet - z klasą. Choć Razer już wcześniej sięgał po motywy Pokémonów, tym razem poszczególne elementy kolekcji tworzą wyjątkowo dobrze przemyślaną całość. Co ważne - na pierwszy rzut oka widać, że nie mamy tu do czynienia z przypadkowym zbiorem produktów ozdobionych tym samym motywem i wrzuconych do pakietu. Poszczególne urządzenia tworzą jeden konsekwentny projekt - ich wygląd, detale i stylistyka wzajemnie się uzupełniają.
Kolekcja obejmuje cztery gamingowe akcesoria - słuchawki Razer Kraken V4 X, klawiaturę Ornata V3 Tenkeyless, mysz Cobra oraz podkładkę Gigantus V2 Medium. Wszystkie produkty łączy pastelowa, różowa stylistyka inspirowana Pokémonami. Na ich powierzchni pojawiają się Pikachu i Eevee, którym towarzyszą liczne urocze wzory i pomysłowe detale. Pozostaje jednak kluczowe pytanie - czy za efektownym designem inspirowanym Pokémonami kryje się również sprzęt, który sprawdzi się podczas grania?
Razer Kraken V4 X - jak grają pokémonowe słuchawki?
Razer Kraken V4 X w edycji Pikachu & Eevee to ciekawa propozycja dla graczy, którzy poza funkcjonalnością zwracają uwagę również na wygląd sprzętu. Pod charakterystyczną, pastelową obudową kryje się jednak dobrze znana konstrukcja, której największym atutem okazuje się komfort. Słuchawki są lekkie, a miękkie nauszniki z pianką zapamiętującą kształt dobrze sprawdzają się podczas dłuższych sesji. To jeden z tych modeli, które można mieć na głowie przez kilka godzin i nie myśleć o nich co chwilę. I mają na wewnętrznej stronie śliczne wizerunki bohaterów tego zestawu, nie wspominając o smaczku na pudełku i napisie - Spark, evolve, play.
W grach Kraken V4 X radzą sobie bez większych problemów. Dźwięk jest odpowiednio przestrzenny (7.1), dzięki czemu bez trudu można zorientować się, skąd dochodzą poszczególne odgłosy. 40-milimetrowe przetworniki oferują przyjemne, dość uniwersalne brzmienie, choć ich charakter zdecydowanie bardziej pasuje do grania niż do słuchania muzyki. W tym drugim przypadku można odczuć, że mamy do czynienia przede wszystkim z headsetem gamingowym.
Nieźle wypada również mikrofon. Głos jest wyraźny i bez problemu wystarcza do komunikacji podczas rozgrywki czy rozmów na komunikatorach. Konstrukcja ma też praktyczne rozwiązanie w postaci wysuwanego mikrofonu, który po zakończeniu rozmowy można schować w obudowie. Nie jest to oczywiście poziom dedykowanego mikrofonu biurkowego, a sam mikrofon potrafi zebrać część dźwięków z otoczenia, ale w codziennym użytkowaniu trudno uznać to za poważny problem.
Do tego dochodzi przewodowe połączenie (złącze typu C i A), podświetlenie Chroma RGB (do 16,8 miliona kolorów) i oczywiście cała oprawa inspirowana Pikachu oraz Eevee. W efekcie Kraken V4 X nie próbuje konkurować z bardziej audiofilskimi konstrukcjami. Ich zadanie jest znacznie prostsze - zapewnić wygodę, sensowny dźwięk i sprawną komunikację podczas grania, a przy okazji wyglądać zdecydowanie ciekawiej niż standardowy headset. W tej roli sprawdzają się bardzo przekonująco. Koszt - około 499 zł.
Razer Ornata V3 Tenkeyless - mała klawiatura z dużym charakterem
Jeśli miałbym wskazać element tej kolekcji, który najbardziej zwraca uwagę podczas codziennego użytkowania, byłaby to właśnie klawiatura. Ornata V3 Tenkeyless w wersji Pikachu & Eevee zachowuje charakterystyczną, niską konstrukcję Razera, ale została ubrana w zdecydowanie bardziej kolorową oprawę.
Format TKL oznacza brak bloku numerycznego, dzięki czemu klawiatura zajmuje mnie miejsca i zostawia więcej przestrzeni na mysz. Oczywiście dla osób, dla których ten brak nie będzie wadą. Dla graczy, którzy lubią mieć nieco więcej swobody na biurku, jest to jednak całkiem praktyczne rozwiązanie. Niskie klawisze również robią swoje - dłonie układają się naturalnie, a dłuższe granie czy pisanie nie męczy tak szybko. A do tego wszystkiego dochodzą bardzo funkcjonalne i stabilne nóżki.
Ciekawie wypadają zastosowane przełączniki Mecha-Membrane. Nie są to klasyczne switche mechaniczne, ale też daleko im do typowej, miękkiej membranówki. Klawisze mają wyraźny punkt naciśnięcia i charakterystyczny klik, a jednocześnie pozostają przyjemnie miękkie. Trzeba tylko pamiętać, że ten sposób pracy nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli ktoś oczekuje błyskawicznej reakcji typowej dla szybkich przełączników gamingowych, Ornata może wydać się nieco bardziej powolna.
Na co dzień na pewno przydają się również dodatkowe przyciski multimedialne, możliwość przypisywania własnych funkcji i makr oraz Gaming Mode. Od strony technicznej klawiatura oferuje również anti-ghosting oraz ultrapróbkowanie z częstotliwością 1000 Hz. Wszystko można skonfigurować w Razer Synapse, więc klawiaturę da się dopasować zarówno do grania, jak i zwykłej, codziennej pracy. Dużym plusem jest też magnetyczna podpórka pod nadgarstki. Jest miękka, łatwo łączy się z klawiaturą i rzeczywiście poprawia komfort podczas dłuższych sesji. To drobiazg, ale przy sprzęcie, z którego korzystamy przez kilka godzin dziennie, dla części użytkowników może mieć zbawienne znaczenie.
Oczywiście trudno pominąć wygląd. Pikachu i Eevee pojawiają się na całej klawiaturze, choćby na spacji, i wygląda to naprawdę dobrze, chyba najlepiej z całej serii z Pokemonami, jakie wydał Razer. Całość uzupełnia strefowe podświetlenie Razer Chroma RGB. I tu jest chyba jedyna znacząca wada - nie można ustawić osobnego koloru dla każdego pojedynczego klawisza, by spersonalizować je pod daną grę. Dostępne efekty nadal pozwalają całkiem mocno zmienić wygląd klawiatury, ale trzeba pamiętać, że choć można sterować kolorami i efektami, to tylko w ramach dostępnych, bodażje 8 stref.
Siłą klawiatury jest połączenie wygodnej, kompaktowej konstrukcji, charakterystycznej pracy klawiszy i bardzo wyrazistego designu. Do grania i codziennego korzystania sprawdza się bez problemu, choć osoby szukające typowo e-sportowej szybkości mogą oczekiwać od niej nieco więcej. Cena? 659 zł.
Razer Cobra: mała mysz, a może!
Jeśli szukasz niewielkiej i lekkiej myszy, która dobrze sprawdzi się podczas grania, Razer Cobra zdecydowanie zasługuje na uwagę. Jej kompaktowa konstrukcja sprawia, że bardzo dobrze leży w mniejszej dłoni i nie męczy ręki nawet przy dłuższym korzystaniu. Jedną z jej największych zalet jest niewielka masa. Cobra waży około 58 gramów, dzięki czemu można nią bardzo swobodnie poruszać. Podczas szybkich ruchów mysz praktycznie nie stawia oporu, a twórcy zapewniają też wysoką wytrzymałość (do 90 milionów kliknięć).
Na pochwałę zasługują również optyczne przyciski (Razer Optical Mouse Switches Gen-3). Kliknięcia są wyraźne, szybkie i dobrze wyczuwalne. Mysz reaguje bez zauważalnego opóźnienia, a sensor zapewnia płynne i dokładne śledzenie ruchów (szybkość na poziomie 300 IPS). Podczas codziennego grania wszystko działa tak, jak powinno. Cobra dobrze wypada również pod względem wizualnym. Podświetlenie RGB (gradientowe podświetlenie spodu), nadaje jej gamingowego charakteru i szczególnie efektownie wygląda przy korzystaniu z komputera wieczorem. Osoby posiadające inne urządzenia Razera mogą dodatkowo zsynchronizować oświetlenie za pomocą Chroma.
Nie oznacza to jednak, że jest to propozycja dla każdego. Kompaktowe wymiary mogą być problemem dla osób z większymi dłońmi, ponieważ mysz może wydawać się po prostu zbyt mała. Trzeba też pamiętać, że jest to model przewodowy. Jeżeli ktoś korzystał wcześniej głównie z bezprzewodowych myszy, obecność kabla może ograniczać wygodę.
Do dyspozycji mamy także dwa przyciski umieszczone z boku. W moim przypadku to w zupełności wystarcza, szczególnie do codziennego grania i pracy. Przy MMO lub innych produkcjach wymagających dużej liczby skrótów może zrobić się większy problem. Ogólnie Razer Cobra to prosta, lekka i poręczna konstrukcja, która najlepiej sprawdzi się u osób preferujących mniejsze myszy. Jej największymi atutami są wygoda, niska waga i precyzja, natomiast ograniczona liczba przycisków oraz przewodowa konstrukcja mogą nie każdemu odpowiadać. Cena? 349 zł.
Razer Gigantus V2 Medium: Pokémonowy akcent na koniec
Na sam koniec warto przyjrzeć się akcesorium, które zapewnia przede wszystkim wartośc wizualną - uroczej podkładce, którą zdobi grafika Pikachu i Eevee odpoczywających wśród kwiatów. Pod względem konstrukcji Gigantus V2 nie jest jednak wyłącznie ozdobą biurka. Model wykorzystuje materiałową powierzchnię z mikro-splotem, która została przygotowana z myślą o precyzyjnym i płynnym prowadzeniu myszy. Gęsty splot pozwala na swobodne przesuwanie gryzonia, zapewniając jednocześnie odpowiednią równowagę między szybkością a kontrolą.
Za stabilność odpowiada gumowa pianka o wysokiej gęstości. W przypadku rozmiaru podkładka ma 3 mm grubości, dzięki czemu zachowuje płaską powierzchnię nawet wtedy, gdy biurko nie jest idealnie równe. To z kolei pozwala utrzymać bardziej przewidywalny ruch myszy podczas grania. Nie zabrakło również antypoślizgowego spodu. Jego zadaniem jest ograniczenie przesuwania się podkładki po blacie i sprawda się dobrze. Co zauwązyłem praktycznie od razu - materiałowa konstrukcja jest przyjemniejsza dla nadgarstka niż wiele twardych podkładek.
Seria Gigantus V2 dostępna jest w kilku rozmiarach - aż do 3XL - ale w przypadku edycji Pokémon dostępny jest niestety wyłącznie rozmiar Medium o wymiarach 36 × 27,5 × 0,3 cm. Wady? Z doświadczenia wiem, że brak wykończenia krawędzi przy częstym i intensywnym użytkowaniu może być problematyczny i prowadzić do strzępienia się brzegów. No i nie ma wodoodpornej powierzchni, ale to problem wielu materiałowych podkładek. Cena? 169 zł.
Kupić czy nie kupić?
Mimo charakterystycznego, Pokémonowego wyglądu nie są to wyłącznie gadżety dla fanów marki. Pod względem funkcjonalności wciąż mamy do czynienia z pełnoprawnym sprzętem gamingowym Razera, który oferuje rozwiązania przydatne podczas codziennego grania. Trudniej natomiast uzasadnić ich zakup, jeśli najważniejszym kryterium jest maksymalna wydajność przy możliwie niskiej cenie. Na rynku można znaleźć urządzenia oferujące podobne możliwości w niższych kwotach.
Sytuacja zmienia się jednak w przypadku osób, dla których wygląd stanowiska i zamiłowanie do Pokémonów są równie istotne jak sama funkcjonalność. Jeśli sprzęt ma być używany każdego dnia, a całość ma tworzyć spójny, charakterystyczny setup, dodatkowa wartość takiej kolekcji jest niezaprzeczalna. Słowo klucz - czy jesteś fanem Pokemonów i chciałbyś taki zestaw na biurku? Bo jeśli jesteś, to moim zdnaiem kolekcja Pikachu & Eevee jest nalepsza ze wszystkich wydanych do te pory gadżetów Razera z motywami Poksów.
Atuty
- Rewelacyjny, spójny i atrakcyjny design Pikachu & Eevee
- Dobra jakość wykonania całego zestawu
- Wygodne słuchawki i bardzo dobra klawiatura
- Lekka i precyzyjna mysz
- Sprzęt sprawdza się zarówno w graniu, jak i codziennym użytkowaniu
- Podświetlenie Razer Chroma RGB
Wady
- Klawiatura nie oferuje indywidualnego podświetlenia każdego klawisza
- Cobra może być za mała dla osób z większymi dłońmi
- Słuchawki i mysz są przewodowe
- Podkładka dostępna jest tylko w rozmiarze Medium
Kolekcja Pikachu & Eevee to udane połączenie funkcjonalnego sprzętu gamingowego z wyjątkowo dopracowanym designem, choć za Pokémonowy charakter trzeba zapłacić więcej. Jeśli jesteś fanem Pokémonów i zależy Ci na spójnym, efektownym stanowisku, to moim zdaniem jedna z najciekawszych kolekcji Razera z tym motywem.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych