Samochodzik i Templariusze (1971) - recenzja, opinia o serialu [TVP VOD]. Tam skarb twój, gdzie serce twoje
Pan Tomasz jest historykiem i poszukiwaczem przygód. Wspólnie z trzema zaprzyjaźnionymi harcerzami wpada na trop dawno zapomnianego skarbu templariuszy. Nie jest jednak jedynym chętnym na jego odnalezienie.
Kiedy Zbigniew Nienacki zaczął pisać o przygodach Pana Samochodzika, moi rodzice byli jeszcze dziećmi. To bardzo stare książki przygodowe, z czasów, kiedy historie dla młodzieży pisało się zupełnie inaczej niż dzisiaj. Dzisiejszy serial powstał dobrych parę lat po papierowym debiucie, a i tak ani ja, ani nawet mój starszy brat nie byliśmy jeszcze na świecie. Co prawda, w czasach jego młodości i tak była to jedna z tych produkcji, które można było złapać względnie regularnie, więc przygody pana Tomasza stanowiły ważny kawał jego dzieciństwa, a później już on sam zadbał żebym i ja wiedział, co i jak. Dlatego, kiedy przeczytałam, że TVP wrzuca na swoją platformę VOD tak istotny dla mnie kawałek dawnej kultury, wiedziałem, że muszę o nim napisać.
Być może część z was pamięta, że nie jest to wcale jedyna adaptacja prozy Nienackiego. Trzy lata temu, Netflix postanowił stworzyć "współczesną wersję" tej historii. Była to niemal kompletna katastrofa jako adaptacja klasyki, za to miejscami całkiem niezła opowiastka sama w sobie. Nie ma się zresztą co dziwić - za scenariusz odpowiadał Bartek Sztybor, czyli współtwórca "Cyberpunk: Edgerunners" i wielu zeszytów komiksów na podstawie marek CDPR. Rzecz w tym, że zaproponowane zmiany niepotrzebnie szły aż tak daleko, zmieniając sympatyczną, w większości całkiem niewinną przygodę w coś znacznie bardziej mrocznego i, że tak powiem, wyraziście dzisiejszego. Spójrzmy, jak to wyglądało w oryginale.
Samochodzik i Templariusze (1971) - recenzja serialu [TVP]. Pora na przygodę
Akcja serialu zaczyna się in medias res. "Pan Samochodzik i Templariusze" nie był pierwszą książką cyklu, więc nie było sensu kombinować, że nasi bohaterowie muszą się najpierw poznać. Widz staje przed faktem - pan Tomasz (Stanisław Mikulski) przyjaźni się z trzema młodymi harcerzami, których zabiera ze sobą na różne przygody. Wszyscy wołają ich Długi Ozór (Tomasz Samosionek), Doktorek (Stefan Niemierowski) i Sokole Oko (Roman Mosior), a każda z tych ksywek pochodzi od ich najbardziej wyrazistych cech. Jeden nie umie trzymać języka za zębami, drugi jest nad wiek inteligentny, trzeci natomiast... Ma dobre oko. Proste i oczywiste.
Zaraz na samym początku swojej nowej przygody, grupa poznaje rodzinę Piotrkowskich/Petersenów. Zasadniczo pochodzą z Polski, ale część rodziny wyemigrowała do Danii, skąd i zmiana nazwiska. Stary kapitan (Tadeusz Gwiazdowski) sam jest uznanym poszukiwaczem zatopionych statków, jego córka, Karen (Ewa Szykulska) pragnie zapracować na własną renomę samodzielnym odkryciem czegoś starego i zaginionego, z kolei jej kuzyn, Michał (Michał Szewczyk) to leniwy oportunista, który najchętniej samemu nie robiłby nic. Okazuje się, że wszyscy jadą w to samo miejsce, aby zapolować na skarb Templariuszy, najwyraźniej schowany gdzie w okolicy. Po drodze poznają jeszcze kilka osób i przeżyją parę mniej i bardziej niebezpiecznych przygód.
Samochodzik i Templariusze (1971) - recenzja serialu [TVP]. Sielski klimat
Tym, co najbardziej rzuca się w oczy z dzisiejszej perspektywy, jest sposób prowadzenia narracji i jej tempo. A właściwie jego brak. Cały serial składa się z pięciu odcinków, po około 30 minut każdy, ale wydaje mi się, że można by tę samą historię, bardzo skutecznie opowiedzieć i w dwie godziny. Nie uważam tego jednak za wadę serialu. To jest młodzieżowa, letnia przygoda. Trwają wakacje, jest piękna pogoda, więc domorośli poszukiwacze przygód korzystają z nich ile wlezie. Tutaj siejąca zamęt dziewczyna podprowadza komuś żaglówkę, bo chciała sobie popływać, tam dzieciaki dokuczają Michałowi przeszkadzając mu w wykopkach, a jeszcze gdzie indziej dostajemy całą scenę o tym, że miejscowy kościelny podprowadza proboszczowi wino mszalne. Jest swojsko i uroczo. Pewne elementy fabuły mogłyby zostać trochę wyraziściej nakreślone, ale jako całość i tak jest to bardzo przyjemna przygoda, którą do dziś warto przeżyć.
Miejscami, trochę specyficznie wypada natomiast aktorstwo. Młodzi aktorzy są całkiem w porządku, jak na swój wiek, a pan Mikulski to klasa sama w sobie, wiadomo, ale nie do końca podszedł mi "zagraniczny" akcent Karen. Szykulska raz mówi typowo francuskie, gardłowe "R", innym razem zamienia je na "Ł", jakby zamieniła się w dziecko. Nigdy nie brzmi to naturalnie i częściej bawi i rozprasza, niż pozwala lepiej wczuć się w jej postać. Zastanawiam się, jak ludzie widzieli to w latach siedemdziesiątych. Nie do końca kupiłem również postać Iwony (Grażyna Marzec), choć tutaj raczej ze względu na połączenie scenariusza i reżyserii, a nie bo aktorce czegoś brakowało. Jej żywiołowa natura rzadko kiedy zgrywa się z... Cóż, całą resztą serialu, a część dialogów może być wręcz w pierwszej chwili trudna do zrozumienia.
"Samochodzik i Templariusze" to serial o tyle ciekawy, że z jednej strony wciąż może się podobać za te same elementy, co ponad pół wieku temu - zew przygody, sympatyczne postacie, wakacyjny klimat połączony z majestatem krzyżackich zamków - ale dodatkowo również pozwala spojrzeć na polską kinematografię tamtych czasów, tak bardzo inną od tego, co mamy dzisiaj. Jasne, niespieszne tempo nie każdemu podejdzie, a część lokacji bardzo wyraźnie została zbudowana na potrzeby serialu - co zrozumiałe, nikt nie będzie przecież niszczył faktycznych murów zamkowych dla serialu - lecz są to problemy bardzo drobne, nie wpływające znacząco na odbiór całości.
Atuty
- Atmosfera wakacyjnej przygody;
- Stanisław Mikulski trzyma postać w ryzach;
- Ten legendarny samochód;
- Regularnie jest się z czego pośmiać.
Wady
- Prostota i tempo opowieści mogą odrzucić część dzisiejszych widzów;
- Mocno nierówny akcent Ewy Szykulskiej.
"Samochodzik i Templariusze" zestarzał się lepiej niż wersja Netflixa i do dziś warto dać mu szansę, cofnąć się na kilka godzin w przeszłość, do prostszych czasów.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych