Chętni na seks (2026) - recenzja serialu [HBO]. Nikt nie jest normalny

Chętni na seks (2026) - recenzja, opinia o serialu [HBO]. Nikt nie jest normalny

Piotrek Kamiński | Dzisiaj, 22:04

Lokalny pogodynek i pracujący z nim tłumacz języka migowego zostają najlepszymi przyjaciółmi. Ich relacja pełna jest emocjonalnej wrażliwości, trudnych kłamstw, a pośrednio również seksu. Pozornie prosta aplikacja dla ludzi szukających szybkiego skoku w bok, leżąca u podnóża ich relacji, wkrótce doprowadzi do czyjejś śmierci... 

Co to był za serial! Przyznaję bez bicia, że kompletnie nie spodziewałem się, że projekt Steve'a Conrada zrobi na mnie takie wrażenie. Zwłaszcza, że sam początek wcale na to nie wskazywał - bardzo powolne tempo, równie niewygodne tematy, o których większość mężczyzn nie chce nawet myśleć (chyba, że odwiedzając jeden popularny, czarno-pomarańczowy portal), raczej specyficzne dialogi, szara, ponura kolorystyka i zdecydowanie więcej artystycznie wywalonych penisów innych niż mój, niż chciałbym dziennie oglądać. A jednak już na samym początku, na koniec pierwszego odcinka, dzieje się coś, co sprawia, że chcemy oglądać dalej - pojawiają się zwłoki. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Główna fabuła serialu podzielona została na dwie główne nitki. Z jednej strony mamy relację Floyda i Clarka (David Harbour i Jason Bateman), przez którą poznajemy również całą resztę postaci, ze szczególnym uwzględnieniem żony Floyda, Carol (Linda Cardellini) i jej syna, Richarda (Arlan Ruf). Druga połowa serialu to natomiast śledztwo w sprawie śmierci jednej z postaci, gdzie głównymi bohaterami są detektywi Homer i Plumb (Richard Jenkins i Joy Sunday). Oba wątki ciekawie się uzupełniają, pozostając przy tym swoimi własnymi historiami, więc przyjrzymy się im oddzielnie. 

Chętni na seks (2026) - recenzja, opinia o serialu [HBO]. Gdzie znajduje się granica przyjaźni?

Nieszablonowa przyjaźń Floyda i Clarka to bezapelacyjnie serce całego serialu. Z początku trudno było mi pogodzić się z charakterem tej ich przyjaźni, podejrzewałem też, że całość nie jest tak prosta i oczywista, jak mogłoby się zdawać. Z odcinka na odcinek zaczynamy jednak coraz bardziej sympatyzować z oboma chłopakami, a ich przyjaźń staje się głębsza i bardziej zażyła. Pięknie się ten wątek reżyserowi udał, ponieważ to początkowe zdziwienie i - być może - lekka niechęć wychodzą z faktu, że nie znamy tych ludzi za dobrze i nie czujemy się komfortowo w tych konwersacjach. Z czasem jednak mury padają jeden za drugim, a relacja pięknie się zaokrągla. Pamiętając o mantrze serialu, że nikt nie jest tak naprawdę normalny, myślę, że może to być jedna z ciekawiej ukazanych męskich przyjaźni ostatnich lat albo i dłużej. Szalenie ciekawie się ich ogląda. 

Później dochodzi jeszcze wątek żony i natury jej relacji z oboma chłopakami. Można rozpatrywać go w różnych kategoriach, o czym za chwilę, lecz przede wszystkim - zwłaszcza z początku - jest on źródłem wielu humorystycznych sytuacji. Jasne, są to raczej słodko-gorzkie sytuacje, ale reżyser operuje nimi na tyle zręcznie, że nigdy nie przechylają się za mocno w żadną ze stron. Conrad zastanawia się tu nad naturą męskości, rozpatruje temat małżeństwa i gdzie znajdują się jego granice, o czym wypada rozmawiać, a o czym nie i dlaczego tak to sobie poustawialiśmy kulturowo. Ciekawe o tyle, że zazwyczaj nie są to tematy, które lubimy poruszać. 

Chętni na seks (2026) - recenzja, opinia o serialu [HBO]. Kto i dlaczego zamordował?

Druga strona medalu to natomiast śledztwo, pozwalające spojrzeć na z zupełnie innej perspektywy na wspomniane wyżej relacje. Kolejne odcinki skonstruowane są w taki sposób, że któraś z postaci znajduje się "na świeczniku", z wszelkimi poszlakami zdającymi się prowadzić bezpośrednio do niej. Fakt, że to absolutnie niemożliwe, aby ujawniono mam mordercę w drugim odcinku może delikatnie wpływać na odbiór tych scen, zwłaszcza, że reżyser stara się stawiać podejrzanych w jak najgorszym świetle, kiedy są podejrzani, po to tylko, aby ostatecznie stwierdzić, że to jednak nie oni. I my również zdajemy sobie z tego sprawę, więc można poczuć delikatne zmęczenie, wiedząc, że niemal na pewno nie jest to finał, do którego zmierzamy. 

Ostatecznie jednak, zwieńczenie historii zaproponowane przez Conrada wymyka się wszelkim konwencją, miażdżąc oczekiwania i serce widza. Nie jest ono jednak aż tak idealne, jak można sobie pomyśleć bezpośrednio po seansie, bo choć zdecydowanie robi wrażenie i zostawia widza z tysiącem rzeczy do przemyślenia, to każe również zastanowić się, skąd wzięły się te niepotrzebnie podejrzane zachowania części postaci przed wyłożeniem kart na stół. Być może musiałbym sprawdzić całość raz jeszcze aby lepiej to wszystko zrozumieć, ale na ten moment część wydarzeń wydaje mi się niepotrzebnie sztuczna, miejscami bardzo nieuczciwie tworząc napięcie w miejscach, w których nie powinno go być.

"Chętni na seks", mimo tych kilku swoich niedociągnięć, jest absolutnie porywającą i w gruncie rzeczy piękną historią o przyjaźni, miłości, depresji, seksualności i tysiącu innych rzeczy. Finał zostawia widza z tysiącem pytań i całym tornadem emocji, a wszystko to za sprawą świetnego scenariusza i nieziemskiej wręcz chemii Batemana i Harboura. Polecam. 

Advertisement

Atuty

  • Harbour i Bateman oraz ich przyjaźń;
  • Zaskakująco skuteczne połączenie dramatu z pikantną komedią;
  • Niespieszne, ale działające na korzyść fabuły tempo;
  • Skutecznie wodzi za nos, ostatecznie oferując trudne, ale satysfakcjonujące zakończenie;
  • Bardzo dobre wyczucie tematu.

Wady

  • Szarość i depresyjna natura serialu, połączone z tematyką, potrafią zmęczyć;
  • Cześć decyzji reżyserskich wydaje się być nieuczciwa, kiedy kurz już opadnie.

"Chętni na seks" zmierzają powoli do końca, lecz jego dokładny kształt odgadnie tylko garstka widzów. To piękna opowieść o męskiej przyjaźni i męskości w ogóle. Warto się z nią zapoznać, nawet jeśli z początku potrafi przestraszyć.

8,0
Piotrek Kamiński Strona autora
Z wykształcenia filolog, z zamiłowania gracz i kinoman pochłaniający popkulturę od przeszło 30 lat. O filmach na PPE pisze od 2019. Zarówno w grach, jak i filmach najbardziej ceni sobie dobrą fabułę. W wolnych chwilach lubi poczytać, pójść na koncert albo rodzinny spacer z psem.
cropper