Pomocy (2026) - recenzja, opinia o filmie [Disney]. Sam Raimi wraca do kategorii R
Kompletnie nieogarnięta społecznie, za to genialna w temacie liczb księgowa, Linda, nienawidzi swojego nowego szefa, Bradleya Prestona - i z wzajemnością. Lecz kiedy katastrofa samolotu sprawi, że zostaną uwięzieni na bezludnej wyspie, ich role się odwrócą. Bo to ona wie, jak radzić sobie w głuszy, podczas gdy on nie przepracował uczciwie choćby jednego dnia swojego życia. Czy Bradley doceni w końcu swoją wierną pracownicę, czy może czeka ich zupełnie inny koniec?
Sam Raimi, autor szlagierów takich jak "Evil Dead", "Evil Dead 2" i "Evil Dead 3: Armia Ciemności" w końcu wraca do swoich korzeni! W horrorze nie maczał łapek od całkiem nie najgorszych (a na pewno obrzydliwych) "Wrót piekieł" - mówimy teraz wyłącznie o kinie, bez zwracania uwagi na telewizję. Wielka to szkoda, bo zdecydowanie ma on rękę do campu, to jest kręcenia w taki sposób, że widz na bieżąco rozumie i docenia przesadę, przejaskrawienia, komicznie wyolbrzymioną przemoc. I dokładnie taki jest "Pomocy". Niepozorna historia o rozbitkach ewoluuje w pełną krwi i zwariowanej przemocy jatkę.
Bardzo przypadła mi do gustu ciasna i spójna fabuła "Pomocy". Pierwsze minuty filmu szykują nas niemalże na wszystko, co zobaczymy później. Widzimy, że Linda (Rachel McAdams) jest sumienną pracownicą, ale - posługując się logiką papierowych RPG - wszystkie punkty zainwestowała w inteligencję i zręczność. Na charyzmę już nie wystarczyło. Bardzo chciałaby być duszą towarzystwa, lubianą w całej firmie przebojową liderką. Zamiast tego dziwnie się ubiera, je intensywnie pachnące rzeczy, ma mocno specyficzne poczucie humoru i jest zdecydowanie zbyt natarczywa, a jej jedynym hobby zdaje się być survival. Z drugiej strony mam Bradleya Prestona (Dylan O'Brien), wymuskanego dziedzica firmy zbudowanej od podstaw przez jego ojca, trzymającego w wyższym mniemaniu ziomeczków ze studiów niż faktycznie wartościowych pracowników. I tak oto, w tych kilkanaście minut, film mówi nam wszystko, co musimy wiedzieć przed historią właściwą.
Pomocy (2026) - recenzja, opinia o filmie [Disney]. Nieoczekiwana zmiana ról
Na wyspie, korporacyjne podziały przestają mieć znaczenie. Linda wie co robi, podczas gdy Bradley nie przeżyłby bez niej tygodnia. Nie jest oczywiście tak, że ich role zmieniają się od razu. Takim rozpieszczonym ludziom jak Preston trudno jest pogodzić się z tym, że nie stoją na szczycie łańcucha pokarmowego. Film staje się więc czymś na wzór komedii romantycznej o parze nie do pary, acz wymieszanej z bardziej typowymi dla Raimiego motywami - tu wielki, rozwścieczony dzik, do którego nie chce dotrzeć, że już nie żyje, tam trujące jedzenie, wymiociny, otwarte rany.
Obie główne role wypadają bardzo dobrze, ale powiedzmy sobie szczerze, ten film nie byłby nawet w połowie tak dobry, gdyby nie wybitna rola McAdams. Jej dziwna energia przenika przez i spaja ze sobą cały film. Z początku trudno nam patrzeć, jak, przepraszam za słowo, krindżowe jest jej zachowanie, ale z czasem zaczynamy ją doceniać. Pytanie czy to ona się zmieniła czy może po prostu nie pasowała do korporacyjnego otoczenia, a tu wreszcie może żyć? To zdecydowanie bardzo ciekawa i wielowymiarowa postać, pełna uroku, sympatii, ale również i jakiegoś takiego głęboko skrywanego bólu i mroku. Nie do końca spodobała mi się jedna decyzja scenariuszowa związana z jej osobą, ale ostatecznie Raimi wyprowadza historię tak, że wszystko jest dociera do satysfakcjonującego końca. O'Brien nie jest aż tak wyrazisty, ale dobrze sprzedaje bycie rozpieszczonym bydlakiem, a kiedy zaczyna zachowywać się względnie ludzko, trudno jest powiedzieć, czy jest szczery czy tylko udaje żeby coś ugrać.
Pomocy (2026) - recenzja, opinia o filmie [Disney]. Knowania i tropikalna wyspa - co to, Survivor?!
Mamy tu do czynienia z bardzo wciągającym połączeniem thrillera i czarnej komedii, ale doklejanie mu przez producentów i dystrybutorów łatki horroru jest zagraniem czysto marketingowym. To absolutnie nie jest horror. Posiada ze trzy sceny, które dobrze zagrałyby w horrorze, ale jako całość zdecydowanie nie można tak go kategoryzować. Już prędzej powiedziałbym, że mamy do czynienia z kinem suspensu, bo całkiem wcześnie dzieje się coś, co sprawia, że oko otwiera nam się trochę szerzej i zastanawiamy się co to oznacza i co z tego wyniknie.
Rajska wyspa na której rozbili się nasi bohaterowie oznacza potencjał na kilka naprawdę pięknych ujęć i autor zdjęć, Bill Pope zdecydowanie ten potencjał wykorzystał. Gęsto rosnące drzewa, rajskie plaże, wodospad w środku lasu (coś podejrzewam, że akurat ten element zbudowali w studiu, bo jest aż zbyt piękny i idealny), wielką góra z biegnącą z boku wąską ścieżką (a to już na pewno był tylko zbudowany plan). Miejscami można mieć wrażenie, że ogląda się reklamę jakiegoś biura podróży. W całym filmie nie brakuje również paru elementów CGI i tak jak wyglądają one bardzo dobrze, tak widać mimo wszystko, że nic tam obok tej Rachel tak naprawdę nie ma. Jest to tym bardziej zauważalne, że znaczna część wszystkich efektów specjalnych, jak to u Raimiego, została wykonana praktycznie i automatycznie są one bardziej interesujące, bardziej zabawne - nawet jeśli tylko podświadomie.
"Pomocy" zaskoczyło mnie w bardzo pozytywny sposób. To zajmująca historia o przetrwaniu, człowieczeństwie i harcie ducha, który zrobi wszystko, byle wypełnić zamierzony cel, ale również bardzo solidna czarna komedia i pełen przemocy thriller. Rachel McAdams jest absolutnie niezwykła i tylko jedna, w moim odczuciu nietrafiona decyzja scenariuszowa powstrzymuje mnie przed wystawieniem wyższej noty. Tak czy inaczej, Raimi dostarczył kawał wyśmienitej rozrywki. Nic tylko oglądać.
Atuty
- Bombowa Rachel McAdams;
- Nieodgadniony Dylan O'Brien o wielu twarzach;
- Masa nie biorącego jeńców humoru;
- Dobre tempo;
- Dowozi satysfakcjonujące zakończenie;
- Całkiem dużo krwi i innych obrzydliwości;
- Zdjęcia niczym pocztówka z wakacji.
Wady
- Niby dobre, ale jednak rzucające się w oczy CGI;
- Jedna, niezrozumiała decyzja scenariuszowa, która rekontekstualizuje cały film - niestety na gorsze.
"Pomocy" to wyjątkowy miks komedii, thrillera i paru innych gatunków, wiedziony doskonałą rolą Rachel McAdams. Świetna zabawa z jednym, małym potknięciem.
Przeczytaj również
Komentarze (5)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych