Call of Duty: Modern Warfare 2

Call of Duty: Modern Warfare 2

Mr_Sciera | 08.07.2010, 13:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
xxxxx

Modern Warfare. Dwa słowa które zarobiły więcej niż nie jeden (każdy?) gracz. Od listopada 2009 roku są to trzy słowa. Modern Warfare 2. Dla tych którzy grali w pierwszą część tego shootera reckę można ująć w jednym zdaniu - bigger better and more badass (pozdro Cliff). Dla reszty równie szybko - najbardziej filmowy, dostarczający największej ilości 'ło urwa', najbardziej miodny FPS na rynku. Oczywiście filmowość i rozmach tej produkcji mają swoją ciemną stronę mocy. Liniowość i masa poskryptowanych momentów to cena jaką trzeba zapłacić za wulkan akcji i ocean miodu. Jeszcze fabuła która trzyma poziom podobny do degustatora tanich win z pod sklepu. Grafika również nie zmieniła się od czasu pierwowzoru ale to akurat dla mnie nie jest minus - dalej jest dobrze, mi to wystarcza.

Dalsza część tekstu pod wideo

 

Nowością jest tryb spec ops pozwalający na zabawę w dwójkę w krótki misje (online lub jedna konsola). Najtrafniejszym porównaniem będzie coś na wzór mission mode z Ninja Gaiden.. Ot idealny tryb dla zabawy z kumplem. Na wyższych poziomach kompan musi być kumaty, przeciwnicy solidnie potrafią zajść za skórę. Dla mnie popierdólka która odpaliłem 3 razy. Przejdę teraz do meritum moder warfare'owego miodu. Multiplayer. Właściwie to samo co w jedynce tylko bardziej (z naciskiem na bardziej) n00b frendly. Osłabili bułeczki (tudzież granaty), nowe mapy, nowe bronie i tak dalej. Jako drugą broń (secondary wepon) można wziąć shotguna. Jakie są efekty tej decyzji można bardzo łatwo sprawdzić. Widać, że granie w moder warfare 2 jest strasznie męczące, 'odpoczywających' w ciasnych pomieszczeniach graczy nie brakuje. Największą zmianą w stosunku do pierwszego mw jest system killstreaków. Są to nagrody za serie zabójstw, znane z mw1, które teraz możemy edytować. Znaczy to, że np. za 5 killów bez utraty życia możemy poczęstować oponentów pociskiem predator lub postawić na ziemi automatyczne działko. Na raz możemy mieć ustawione 3 nagrody. Sprawia to, że multi przypomina istny koniec świata. Latające predatory to chleb powszedni. Helikoptery, bombowce, skrzynki z zaopatrzeniem a nawet ac 130 (bombowiec który mogliśmy obsługiwać w pierwszym mw może być nasz za serie 11 ofiar. Mniam.) oraz najlepsze - bomba atomowa (25 przeciwników) która kończy grę. Dla graczy wymagających, lubujących się w skillowych grach w których aby dominować trzeba posiwieć kontakty międzyludzkie modern warfare 2 będzie drzazga w oku. Multi nie wymaga prawie żadnego zgrania drużyny. Teamwork schodzi na drugi (o ile nie na trzeci) plan. Ilość naboi potrzebna do zgładzenia oponenta jest tak mała, że w mgnieniu oka możemy położyć cała watahę wrogów. Właśnie to w multi jest piękne. Kompletna bezstresowość. Widać to już po samym przyłączaniu się do gry. System nie wyszukuje lobby które dopiero startuje, często jesteśmy wrzucani w sam środek meczu. Łatwo jest zdobyć jakieś fragi a po każdej grze drużyny są na nowo balansowane.

 

Podsumowując - multi jest perfidnie casualowe co zaliczam na plus. Nie muszę zaciskać zębów, martwić się o respowny broni, przy loadingu modlić się o dobrego respa i o kumatych kompanów. Siadam i gram. W tej grze singiel to dla mnie dodatek. Moc jest w multiplayer

 

zalety: multiplayer filmowy, intensywny singiel spec ops wspominałem już o multiplayer ;)?

wady: brak skoku jakościowego w grafice śmieszna fabuła liniowość

ocena: singiel 8, multi 9

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
Źródło: własne
Mr_Sciera Strona autora
cropper