Jak łatwo się domyśleć przygoda Dantego, bo takie imię nosi protagonista, należy do dojrzałych i brutalnych. Historię rozpoczynamy wspomnieniem głównego bohatera z trzeciej wyprawy krzyżowej pod przywództwem Króla Ryszarda I. Po wymordowaniu rzeszy niewiernych Dante zostaje przebity sztyletem skrytobójcy. Sama śmierć pojawia się przed nim. Dante jednak postanawia wziąć los we własne ręce i pragnie odkupić okrucieństwa, których się dopuścił. Z pomocą gracza niszczy śmierć i odbiera jej kosę. Dante wraca do swojego domu we Florencji. Na miejscu jednak nie jest mu dane zakosztować odpoczynku, którego tak pragnął podczas wypraw krzyżowych. Jedyne co zastaje to zniszczenie. Martwe ciało ojca wita go w progu, a w ogrodzie jego oczom ukazuje się dusza ukochanej Beatrycze, którą chwilę później porywa sam Lucyfer. Dante rusza w pogoń, a my w tym momencie ponownie uzyskujemy kontrolę nad bohaterem.

 

          Bazując na poemacie „Boska Komedia” włoskiego pisarza Dante Alighieriego bohaterowi Dante`s Inferno przyjdzie przemierzyć dziewięć kręgów piekła. Każdy krąg jest niezwykle plastycznym wyobrażeniem na temat potworności, których dopuścili się ludzie. Graficy odpowiedzialni za stworzenie wizji piekła stanęli na wysokości zadania. Pod względem artystycznym projekty przeciwników jak i poziomów zasługują na pochwałę. Przeciwnicy, których spotkamy na swojej drodze to w większości ludzkich rozmiarów demony z głową kozła. Na końcu każdego kręgu natkniemy się na silniejszych wrogów, z którymi potyczki potrafią trwać nawet do 30 minut. Na długo zapadli mi w pamięci sędzia potępionych Minos, Kleopatra, Cerber oraz czekający na końcu Lucyfer. Konfrontacje z nimi są niepowtarzalne, na każdego należy znaleźć odrębną taktykę, a ta z początku nie zawsze jest oczywista. Na szczęście nie każdy kogo spotkamy w grze będzie chciał naszej śmierci. Podczas przygody kilkukrotnie spotkamy Wergiliusza, gotowego podzielenia się radą i wiedzą nt. świata przedstawionego.

 

          Za wygrane walki Dante zdobywa dusze będące walutą w grze. Za nie kupujemy dodatkowe umiejętności Dantego. Każda z dwóch broni posiada odrębne drzewko rozwoju. Aby zainwestować w jedno z nich musimy posiadać odpowiednią ilość dusz zbawionych bądź potępionych przeciwników. Wypada w tym miejscu wspomnieć o postaciach neutralnych, na które prędzej czy później się natkniemy. Każdy krąg wypełniony jest grzesznikami, o których losie możemy sami zdecydować. Po zapoznaniu się z ich historią możemy zdecydować czy skazać ich na wieczne potępienie czy też nie. W zależności od naszej decyzji otrzymamy zastrzyk dusz do zainwestowania w konkretne drzewko. Podczas pojedynczego przejścia jesteśmy w stanie zebrać ograniczoną liczbę dusz, a co za tym idzie maksymalnie rozwiniemy jedynie jedną z broni. Dlatego już na początku warto zdecydować o tym, którą z nich zamierzamy udoskonalać.

 

          System walki nie należy do przesadnie skomplikowanych. Zawarto w nim wszystko to co powinien mieć slasher. Z łatwością możemy wyprowadzać proste kombinacje ciosów kosą przeplatane dalekosiężnymi atakami krzyża. Po zmiękczeniu przeciwników możemy ich dobić prostym quick time eventem. Właściwie system walki jest kalką tego z God Of War. Bronie mają podobny zasięg co w pozycji od SCE Studios Santa Monica. Ataki wyprowadza się również podobnie, a charakterystyczne spowolnienia akcji znajdziemy również i w recenzowanym tytule. Twórcy Dante`s Inferno postawili na rozwiązania, które już kilkukrotnie się sprawdziły i tutaj również dają radę. Dla posiadaczy Xboxa 360 jest to dobra okazja, żeby zapoznać się z tą mechaniką. Dodatkowo rozgrywkę urozmaicają  ciekawe zagadki logiczne. 

         

       Graficznie tytuł zauważalnie się postarzał. W oczy kole niska rozdzielczość tekstur i mało szczegółowe modele postaci, przeciwników i otoczenia. Gra jednak nadrabia wspomnianą wcześniej stroną artystyczną. Przeciwnicy projektem wywodzą się ze średniowiecznych wyobrażeń na temat piekła. Szczególnie bossowie mają w tym temacie dużo do powiedzenia. Artyzm grafiki rewelacyjnie dopełniany jest przez muzykę. Usłyszymy tu głównie niepokojące chórki i muzykę symfoniczną. Niestety w ciągu całej gry muzykę słyszymy zdecydowanie zbyt rzadko. A szkoda bo motyw przewodni pamiętałem jeszcze długo po ukończeniu gry. Zaliczenie całej przygody zajmuje od 8 do 10 godzin. Jako dodatek po przejściu gry uzyskujemy dostęp do kilku filmów dokumentalnych ukazujących proces powstawania Dante`s Inferno.

         

         

          I oto stoi przed nami gra może nie wybitna ale stanowiąca rzemieślnicze dzieło. Dante`s inferno wyróżnia umiejscowienie akcji oraz warstwa artystyczna. Graficznie gra nieco się postarzała, ale wciąż pozwala czerpać dziką radość podczas licznych potyczek. Mimo wszystko zalety przewyższają wady i pomimo tego, że mogło być Wam dane poznać przygody Kratosa w God Of War to po Dante`s Inferno i tak warto sięgnąć.