Mateusz Wróbel Mateusz Wróbel 12.11.2020
The Last of Us 2, związek Joela, grywalna scena taneczna, czyli co wycięto z gry Naughty Dog
2602V

The Last of Us 2, związek Joela, grywalna scena taneczna, czyli co wycięto z gry Naughty Dog

The Last of Us 2 to pełnoprawna kontynuacja hitu wydanego ponad 7 lat temu, nad którym pieczę sprawowało Sony wraz z utalentowanym studiem Naughty Dog. Jeśli jesteście ciekawi, co wycięto z rzeczonej gry, zapraszam do rozwinięcia.

W poprzednich tygodniach mogliście dowiedzieć się, co dokładnie wyciął Rockstar Games w Red Dead Redemption 2, a także jakiej zawartości nie było dane nam poznać w najnowszym tytule CD Projekt RED - Wiedźmin 3: Dziki Gon. Na warsztat tym razem wziąłem The Last of Us Part II, według wielu najmocniejszego, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjnego "exa" dostępnego jedynie na konsoli PlayStation 4. Jeśli jesteście ciekawi, jakich funkcji, tudzież elementów pozbyto się w wydanej parę miesięcy temu produkcji, zapraszam do lektury poniższej części tekstu.


Poniżej znajdują się naprawdę grube spoilery z najnowszej przygody Ellie i Joela. Jeśli macie ją jeszcze przed sobą, wróćcie do strony głównej.


Tajemnicza Esthera

Neil Druckmann, czyli reżyser omawianej dzisiaj produkcji amerykańskiego zespołu, zaznaczył, iż koncepcja dotyczącą śmierci Joela pojawiła się już długo przed rozpoczęciem oficjalnych prac nad sequelem. Scenarzyści chcieli, aby przedstawić Ellie pałającą zemstą do innych postaci, co było tylko możliwe po stracie bardzo bliskiej jej osoby, czyli w tym przypadku protagonistę jedynki, będącego swego rodzaju ojcem, w tamtym czasie, 14-letniej dziewczyny.

Przed pożegnaniem Joela mieliśmy poznać osobiście jego - można rzec - wybrankę, Estherę, z którą bohater spędzał wiele miłych chwil. Pierwszy raz usłyszeliśmy o niej podczas imprezy The Last of Us: One Night Live, zrzeszającej fanów marki, a także zapraszającej dziennikarzy na przedstawienie wycinków, które w finalnej wersji produktu się nie pojawiły (w tym przypadku The Last of Us, bowiem to tutaj Esthera miała pojawić się, w formie retrospekcji, po raz pierwszy).

Wyżej wspomniana postać pierwotnie mieszkała "dwie godziny drogi" od Jackson, a sama kampania fabularna w dwójce miała rozpocząć się od podróży dwójki głównych bohaterów do jej domu znajdującego się blisko ogromnej tamy. Po dotarciu na miejsce zainteresowani zauważyliby, iż kobieta została ugryziona przez zarażonych. Sterując Ellie musielibyśmy wybrać się pod najbliższe jeziorko, aby napełnić bukłak - podczas wykonywania tejże czynność gracze usłyszeliby strzał z pistoletu.

Jak zaznaczyła współscenarzystka TLOU 2, Halley Gross, postać Esthery została wycięta z finalnego produktu dlatego, iż poświęcono jej za mało czasu, a odbiorcy nie potrafiliby się z nią zżyć, przez co deweloperzy uznali, że jej śmierć tak naprawdę by nas nie poruszyła. Przeszkadzał także fakt informujący czarno na białym, że tym razem to Ellie gra pierwsze skrzypce w historii, aniżeli Joel. Naughty Dog nie chciało, aby początkowa faza rozgrywki dała do zrozumienia, że to Joel kolejny raz jest najważniejszą postacią ich gry. 

Drugie ja Blizn

Frakcję Blizn znamy przede wszystkim dzięki historii śledzonej z perspektywy Abby. Protagonistka podczas swojej ciężkiej przeprawy poznaje Yarę i Leva, dwóch byłych członków społeczności, którzy przez swoje ostatnie wybryki (a raczej przez Leva, bo tak naprawdę to on najwięcej tutaj namieszał) zostali wydaleni z grupy bez możliwości powrotu. 

Pierwotnie wędrówka Ellie przez Seattle miała trwać pięć dni, a nie trzy, tak jak widzimy to w finałowej wersji produktu. Dodatkowe dwa dni miały skupić się na bliższym poznaniu Serafitów - mowa tutaj o przedostaniu się na ich wyspę, kiedy to jeszcze nie została zaatakowana przez żądnych walki organizację WLF. Gracze mieli ujrzeć szczęśliwych mieszkańców, którzy spędzaliby ze sobą wiele wspaniałych momentów pozostających w pamięci już na całe życie. 

Gra chwyta nas za serce bardzo często, a patrząc na dodatkowe dwa dni z historii Ellie, smutnych chwil byłoby jeszcze więcej. Widząc palącą się wioskę Blizn, a także wiele ciał - niewinnych mieszkańców - leżących pod naszymi nogami podczas wędrówki Abby, na pewno zrobiłoby się nam smutniej, ponieważ, nie oszukujmy się, przemieszczanie się córką zmarłego doktora po zniszczonej "Przystani" nie wywoływało zbyt dużych emocji.

Grywalna scena taneczna i kolejna kochanka Ellie

Gross i Druckmann początkowo chcieli, aby scena taneczna, w której Ellie i Dina zbliżają się do siebie, była grywalną sekwencją, podczas której poznalibyśmy kolejnych bohaterów, których koniec końców nie zauważyliśmy w The Last of Us 2. Mowa tutaj m.in. o Cat, czyli byłej dziewczynie głównej bohaterki omawianej produkcji. Scenarzyści opisali ją w skrócie jako Azjatkę wyróżniającą się na tle innych postaci wieloma pięknymi tatuażami (to ona w wyciętych scenach zachęcała protagonistkę do zrobienia sobie "dzieła" na ręce). 

Oprócz sceny tanecznej twórcy mieli umożliwić nam swobodne zwiedzanie Jackson, ale w pewnym momencie doszli do wniosku, że w tymże etapie wystarczy jedynie przedstawić dwa najważniejsze elementy: relację na linii Joel-Ellie oraz Ellie-Dina, bez zbędnego przedłużania gry i budowania jeszcze większego świata, który i tak już jest ogromny. Mimo wszystko szkoda, iż nie poznaliśmy bliżej Cat, która wydawała się być charakterem potrafiącym sporo namieszać w najmniej odpowiednim momencie.

Usunięte sceny

Scenarzyści zaznaczyli także, że podczas tworzenia The Last of Us 2 usunęli masę dialogów oraz filmików przerywnikowych, ale to nie powinno akurat nikogo dziwić - dzieje się tak w przypadku każdego tytułu AAA. Natomiast warto wspomnieć w tym przypadku o paru słowach wypowiedzianych przez Joela, tuż przed jego śmiercią z rąk Abby.

Ellie, próbując złapać swojego "ojca", została ogłuszona i unieruchomiona przez żołnierzy WLF, którzy pozwolili, a raczej zmusili patrzeć, jak Joel odchodzi z tego świata. Jak się okazuje, Naughty Dog nagrało dwa filmiki przerywnikowe ze śmierci bohatera. Pierwszy z nich widzimy w finałowej wersji gry, a drugi przebywa obecnie na komputerze Druckmanna. Jest on o tyle ciekawy, iż w momencie, gdy główny bohater jedynki ledwie już oddycha, wymawia słowo "Sarah" (tak miała na imię jego córka, która zginęła w prologu TLOU), sugerując tym działaniem, że cieszy się na ponowne spotkanie ze swoją pociechą (a przynajmniej ja tak to odebrałem).

Wycięta scena brzmi bardzo mocno, a co więcej, w kierunku niej bardziej uśmiechali się scenarzyści amerykańskiego studia. Posłuchali jednak Troya Bakera (aktora podkładającego głos zabójcy ojca Abby), który oznajmił, iż według niego lepiej będzie, aby jego postać w tym momencie nic nie mówiła, a nastrój budowała jedynie muzyka.

Tagi: Naughty Dog Sony Interactive Entertainment The Last of Us Part II wycięta zawartość