Krzysiek Kalwasiński Krzysiek Kalwasiński 11.07.2020
Metal Gear Solid 2 najbardziej kontrowersyjną odsłoną serii
2296V

Metal Gear Solid 2 najbardziej kontrowersyjną odsłoną serii

Metal Gear Solid 2 to bez wątpienia jedna z najbardziej charakterystycznych gier jakie się kiedykolwiek pojawiły. Nie chodzi jedynie o styl artystyczny, ale również o sposób prowadzenia fabuły. Ten drugi element przysporzył tej odsłonie najwięcej kontrowersji, zwłaszcza wśród fanów pierwszej odsłony.

Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty miało przed sobą trudne zadanie. Poprzednia część, która w 1998 roku pojawiła się na pierwszym PlayStation, ustawiła poprzeczkę niesamowicie wysoko, nie tylko dla drugiej odsłony, ale również innych gier. Była to produkcja, która w dużym stopniu wyznaczyła standardy, do dziś pozostając jedyną w swoim rodzaju. Pisałem o niej jeszcze nie tak dawno temu. Tekst, który zabierze Was za kulisy produkcji i do wspomnień, przeczytacie w tym miejscu. Tymczasem wracam do tematu przewodniego tego tekstu, czyli najbardziej kontrowersyjnej odsłony tej serii.


Zanim weźmiecie się za czytanie miejcie na uwadze, że poniższy tekst zawiera spoilery mogące zdradzić treści fabularne Metal Gear Solid 2.


Metal Gear Solid 2 mogło wyglądać całkiem inaczej

Prace nad Metal Gear Solid 2 zaczęły się stosunkowo szybko. Niemal rok po premierze Hideo Kojima miał gotowy koncept. Dotyczył on głównie nowych mechanik mających pojawić się w grze. Mowa o chowaniu ciał; przeciwnikach mogących zauważyć cień protagonisty; możliwości niszczenia oświetlenia, aby wpłynąć na widzenie przeciwników; czy realistyczne zachowującej się sztucznej inteligencji. Część z tych funkcji miała pojawić się już w części pierwszej, ale z uwagi na ograniczenia sprzętowe nie było to możliwe.

Wspomniany wyżej koncept mówi o pierwotnym tytule gry, który brzmiał Metal Gear Solid III. Miało to symbolizować trzy najwyższe wieżowce w Manhattanie. Jeśli chodzi o fabułę to poruszonymi tematami mało być przekazywanie wspomnień, problemy dotykające środowisko, czy coraz częstsze wykorzystywanie symulacji cyfrowych w szkoleniu żołnierzy - choć tematyka digitalizacji tyczyła się również sfer życia codziennego i tego jak wpływa to na społeczeństwo. Sama opowieść miała przedstawiać wiele zwrotów akcji, do tego stopnia, że gracz miał przestać wiedzieć, które wydarzenia faktycznie mają miejsce.

To wszystko w większym lub mniejszym stopniu trafiło do Metal Gear Solid 2. To co nie znalazło się w ostatecznej wersji to scenariusz opowiadający o inspekcjach nuklearnych w Iraku i Iranie. Zadaniem Snake'a miało być jak najszybsze powstrzymanie nowego modelu Metal Geara. Jednocześnie protagonista miał powstrzymać Liquid Snake'a i jego grupę. W tamtym czasie jednak sytuacja panująca na Bliskim Wschodzie sprawiła, że zespół deweloperski zdecydował się porzucić koncept. Było to pół roku po rozpoczęciu produkcji. Epizod na tankowcu zawarty w ostatecznej wersji gry oparty jest na tym pomyśle.

Kolejnymi rzeczami, które nie trafiły do gry były postacie mocno oparte na książce City of Glass autorstwa Paula Austera. Przełożony Raidena miał nazywać się Daniel Quinn. Oprócz niego miała pojawić się Maxine Work o pseudonimie "Max" - Azjatka mająca cytować Szekspira oraz William "Doc" Wilson mający być twórcą GW. Każdy z nich miał okazać się sztuczną inteligencją. Wszystkie zostały jednak zastąpione osobami, jakie znamy z ostatecznej wersji gry. Pojawiła się jednak inna postać nawiązująca do wspomnianej książki - mowa o niegdysiejszym saperze, jakim jest Peter Stillman.

Nie pojawił się też niejaki Chinaman, którego niektóre umiejętności posiadł Vamp - jak choćby bieganie po wodzie czy ścianach. Usunięta postać miała wyglądać podobnie do Jeta Li i mieć na plecach tatuaż smoka, który ożywał gdy Chinaman wskakiwał do wody.

Jeśli chodzi o zakończenie, tu również wprowadzono zmiany. Wymuszone były przez wydarzenia z 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. Usunięto sceny, gdzie Arsenal Gear rujnuje połowę Manhattanu i niszczy Statuę Wolności. Po zgonie Solidusa, Raiden miał ściąć amerykańską flagę i w ten sposób przykryć ciało adwersarza, ale ostateczną wersję również tego szczegółu pozbawiono. W tym miejscu warto zaznaczyć, że wszystkie rozwiązania jakie trafiły do gry nie są jedynie pomysłami Kojimy. Każdy z pracowników studia dostał notatnik, w którym miał pozostawić przynajmniej jeden pomysł dziennie. Hideo następnie je przeglądał i zatwierdzał bądź nie.

"Metal Gear Solid 2 bez Solid Snake'a? I co to za zniewieściały blond chłopiec?!"

Kontrowersje, o których wspominałem wcześniej dotyczą się głównie wprowadzeniu nowego bohatera. Początek gry sugeruje, że będziemy grać protagonistą znanym z poprzedniej części. Szybko jednak okazuje się, że Solid Snake ginie bez śladu, a my wcielamy się w kogoś nowego - żółtodzioba o pseudonimie Raiden. Decyzję taką podjęto dlatego, że twórcy chcieli ukazać Snake'a z całkiem innej perspektywy - bardziej jako mentora, nauczyciela. Drugim powodem było pisanie samouczków dla nowych graczy - sytuacja, w której stary wyga jakim jest Solid musi słuchać totalnych podstaw, wydawała się twórcom nie do przyjęcia.

Fakt pojawienia się Raidena ma za sobą też inne powody. Hideo Kojima przyznał, że wpadł na pomysł wprowadzenia podobnej postaci kiedy dowiedział się, że żeńskiej części zespołu deweloperskiego nie za bardzo podobał się bohater pierwszej części. Obecność Raidena ukrywana była aż do premiery. Nawet w zwiastunach pokazano sceny, gdzie Snake pojawiał się tam gdzie w ostatecznej wersji go nie było. Nic więc dziwnego, że wielu graczy poczuło się oszukanych. Sam pamiętam, że podczas pierwszego uruchomienia gry byłem nieźle oburzony. Z czasem jednak polubiłem Raidena i całą jego historię.

Sam wygląd postaci ma znaczenie, bo w założeniu protagonista miał być czysty, czy wręcz nieskazitelny. Kolor jego włosów symbolizuje bycie nowym w serii. W późniejszym etapie dowiedzieliśmy się, że przeszłość Raidena nie jest usłana kwiatami. Tutaj mamy jednak do czynienia z wyparciem przez niego traumatycznej przeszłości i faktem, że niegdyś, jako dziecięcy żołnierz, określany był jako "Biały Diabeł".

Metal Gear Solid 2 jest ponadczasowe

Metal Gear Solid 2 osiągnęło większy sukces komercyjny niż poprzednik. Mimo niezadowolonych głosów ze strony graczy, produkcja cieszyła się bardzo wysokimi notami. Nie sposób było nie docenić wkładu włożonego w dbałość o szczegóły, czy fabuły łamiącą czwartą ścianę i poruszającą tematy, które aktualne są nawet dzisiaj, po niemal dwudziestu latach od premiery. Jeśli chodzi o rozgrywkę, to bardzo doceniono nowe możliwości - takie jak strzelanie podczas patrzenia z oczu, możliwość uszkodzenia radia przeciwnikowi i tym samym odebraniu mu możliwości wezwania posiłków; czy choćby strzelanie w gaśnicę w celu oślepienia wrogich żołnierzy. Osobiście bardzo lubię do tej produkcji wracać i nieco ubolewam nad faktem, że nie ma jeszcze wersji na PlayStation 4.

A jak Wy wspominacie tę produkcję? Dajcie znać w komentarzach.

Tagi: KCEJ Konami Konami Digital Entertainment GmbH Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty Metal Gear Solid 2: Substance