1430V

Ranker: Nie samą grecką mitologią gracz żyje...

Trylogia Kratosa dobiegła końca i wiele wskazuje na to, że jego historia nie będzie miała dalszego ciągu. Twórcy nie mogą przeciągać jego przygód w nieskończoność i raczyć nas kolejnymi prequelami – kiedyś seria God of War będzie musiała iść naprzód i przedstawić nam nowego bohatera. W jakim miejscu miałaby się więc rozgrywać akcja jej kolejnej odsłony? Jest kilka mitologii, które są jak najbardziej warte uwagi.

5. Mitologia Azteków

Gdyby seria God of War miała się przenieść do mitologii azteckiej, twórcy mieliby naprawdę gigantyczne pole do popisu. Choć do nazw bóstw ciężko byłoby się nam przyzwyczaić (Ometecuhtli, Quetzalcoatl i Tezcatlipoca to najbardziej reprezentatywne przykłady), sam proces tworzenia świata (który powoływano do życia pięć razy...) to materiał na co najmniej kilka gier. Bóstwa, w które wierzyli Aztekowie, były na tyle potężne, że trudno sobie wyobrazić, by miał się z nimi mierzyć jakiś człowiek (w przeciwieństwie do mieszkańców Olimpu, którzy nader często wdawali się w spory ze śmiertelnikami). Dlatego też najpewniej wcielilibyśmy się w jednego z nieśmiertelnych władców świata i bylibyśmy świadkami któregoś ze spięć, jakie się pomiędzy nimi wywiązywały. Doskonały użytek Santa Monica mogłoby zrobić choćby z rytuałów – warto bowiem pamiętać, że krwawe ofiary były składane na przebłaganie słońca, które nieustannie potrzebowało krwi. A gdyby ktoś postanowił odciąć dopływ tego życiodajnego płynu...? Trzeba również przyznać, że pojedynki z przeciwnikami pokroju Chalchiutlicue mogłyby nam dostarczyć niezapomnianych wrażeń...

4. Mitologia indyjska

Z mitologią indyjską Santa Monica mieliby o tyle łatwo, że w opowieściach zawartych w Mahabharacie i Ramajanie wręcz roi się od opisów krwawych wojen, jakie toczyły między sobą poszczególne bóstwa. Gra o tyle różniłaby się od poprzednich odsłon serii, że bogowie Ci korzystali z rozmaitych maszyn latających (wimany) i broni, które przez niektórych porównywane są choćby do bomb nuklearnych. Nawet warstwa fabularna nie stanowiłaby tu większego problemu, bo deweloperzy mieliby w zasadzie wszystko podane na tacy. Co ciekawe, potencjalny następca Kratosa wcale nie musiałby być nieśmiertelny – ot, w roli głównej śmiało można by było obsadzić człowieka, który podobnie jak rzeźnik ze Sparty, postanowiłby się zemścić na władcach świata, w którym przyszło mu mieszkać (kto wie, może przy okazji również posiadłby boską moc...). Zalążek tego, co moglibyśmy zobaczyć w takiej produkcji, stanowiło Asura's Wrath – uczciwie trzeba jednak przyznać, że dzieła ekipy CyberConnect2 raczej nie powinno się porównywać do serii God of War (podobieństwa widoczne są tylko na pierwszy rzut oka).

Tagi: god of war Mitologia ranker santa monica

Przejdź do strony