Przyłóż kartę do pada i kup grę? Sony opatentowało pomysł, który brzmi jak marzenie księgowych 

Przyłóż kartę do pada i kup grę? Sony opatentowało pomysł, który brzmi jak marzenie księgowych 

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Kupowanie gry na konsoli już teraz wymaga mniej wysiłku niż zrobienie herbaty. Wchodzisz do sklepu, wybierasz tytuł, kilka razy wciskasz X i po chwili pasek pobierania zaczyna się przesuwać. Sony najwyraźniej spojrzało na te kilkanaście sekund i uznało, że wciąż znajduje się tutaj niepotrzebna przeszkoda. Co gdyby portfel można było opróżnić jeszcze szybciej? Bez wpisywania danych, bez szukania telefonu, właściwie bez odkładania pada.

Nowe zgłoszenie patentowe Sony Interactive Entertainment opisuje kontroler wyposażony w NFC, do którego można byłoby przyłożyć kartę płatniczą, kartę podarunkową albo smartfon. Dane trafiłyby przez pada do konsoli, a zakupy w PlayStation Store dałoby się w ten sposób autoryzować niemal tak samo jak kawę przy terminalu. Dokument został złożony w marcu 2025 roku i opublikowany 17 września 2026 roku. Na razie pozostaje patentem, więc równie dobrze może nigdy nie trafić do żadnego DualSense'a, ale…

Dalsza część tekstu pod wideo

Ostatnie pięć sekund przed zakupem

Cały pomysł ma oczywiście bardzo praktyczne uzasadnienie. Wpisywanie szesnastu cyfr karty za pomocą pada należy do tych czynności, które przypominają, że interfejs telewizora nigdy nie został wymyślony do formularzy bankowych. Jeśli karta nie jest zapisana na koncie, telefon albo NFC rzeczywiście brzmią znacznie wygodniej. Patent obejmuje zresztą również karty podarunkowe i możliwość przenoszenia informacji o użytkowniku, więc zastosowanie nie kończy się wyłącznie na płaceniu. 

Problem zaczyna się wtedy, gdy przypomnimy sobie, że każda „wygoda” w sklepie cyfrowym oznacza również usunięcie kolejnego momentu, w którym klient może zmienić zdanie. Kiedy trzeba wstać po kartę, wpisać dane albo potwierdzić transakcję na telefonie, między „chcę” i „kupiłem” pojawia się kilka sekund. Niby drobiazg. Właśnie w takich drobiazgach żyją jednak zakupy impulsywne. Jeśli wystarczy przyłożyć kartę do pada leżącego już w dłoniach, droga od trailera do paragonu robi się wyjątkowo krótka.

Branża gier pracuje nad skracaniem tej drogi od lat. Karty zostają zapisane na kontach, sklepy pamiętają nasze dane, DLC można kupić prosto z menu, przepustka sezonowa wyskakuje przed pierwszym meczem, a wirtualna waluta często ma własny skrót na ekranie. Sony nie wymyśla więc nowego modelu sprzedaży. Przenosi rozwiązanie znane z normalnych terminali tam, gdzie gracz trzyma ręce przez kilka godzin dziennie. 

Terminal przy kanapie

Patent jest ciekawy również dlatego, że NFC w kontrolerze nie brzmi już szczególnie egzotycznie. Nintendo od dawna korzysta z podobnej technologii przy amiibo, smartfony płacą nią codziennie, a sam DualSense jest już napakowany elektroniką: haptyka, adaptacyjne triggery, mikrofon, głośnik, touchpad. Dołożenie kolejnej cewki nie zamieniłoby pada w urządzenie z filmu science fiction. 

Od razu pojawia się jednak temat dzieci. PlayStation ma oczywiście kontrolę rodzicielską, hasła zakupowe i ustawienia wydatków, więc sam czytnik NFC nie musiałby oznaczać festiwalu nieautoryzowanych transakcji. Tyle że projektowanie zakupów jako prostego gestu zawsze wymaga bardzo dobrych zabezpieczeń. Jeśli sprzęt rozpozna kartę natychmiast, równie sprawnie powinien rozpoznawać sytuacje, w których właściciel karty nie chce właśnie kupować paczki punktów za 300 zł.

Z drugiej strony widzę scenariusze, w których podobna funkcja byłaby zwyczajnie świetna. Dostajesz kartę podarunkową PlayStation, przykładasz ją do kontrolera i środki natychmiast lądują na koncie. Przychodzisz do znajomego z telefonem, przykładasz go do pada i logujesz swój profil bez wpisywania długiego hasła na ekranowej klawiaturze. Patent wspomina właśnie o płatnościach, transferze danych konta i identyfikacji użytkownika. W takim wydaniu technologia zaczyna wyglądaćjak sensowna poprawa codziennej obsługi konsoli.

Trzeba przy tym bardzo mocno trzymać się jednego słowa: patent. Sony regularnie zabezpiecza rozwiązania, których później nigdy nie oglądamy w gotowych urządzeniach. Dokument nie potwierdza nowego kontrolera, funkcji PS5 ani żadnego elementu PS6. Zgłoszenie opisuje jedynie techniczny pomysł i zabezpiecza określony sposób jego wykorzystania. Jeśli za dwa lata nadal będziemy wpisywać kod z karty podarunkowej ręcznie, nikt nie powinien być szczególnie zdziwiony.

Wygoda zawsze ma swoją cenę

Sam chciałbym móc przyłożyć telefon do kontrolera i w kilka sekund zalogować się na konto albo wykorzystać kod z karty podarunkowej. Przy zakupach mam już trochę mniej entuzjazmu. Cyfrowe sklepy są wystarczająco dobre w przekonywaniu nas, że promocja kończąca się za cztery godziny jest wydarzeniem wymagającym natychmiastowej decyzji. Nie potrzebuję, żeby mój pad dodatkowo szeptał: „przyłóż kartę, zajmie sekundę”.

Być może ten patent nigdy nie wyjdzie poza kilka rysunków i urzędowy dokument. Jeśli jednak Sony kiedyś rzeczywiście stworzy DualSense'a z NFC, sama technologia będzie najmniej interesującą częścią całej historii. Znacznie ważniejsze okaże się to, ile kroków firma postanowi zostawić pomiędzy zachcianką i zakupem. Pad, którym jednocześnie strzelamy, jeździmy i płacimy, brzmi jak bardzo wygodna przyszłość. Dział finansowy pewnie już zaciera ręce. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper