Minecraft Switch 2 reveal

Minecraft sprzedał 425 MILIONÓW kopii, a codziennie przybywa 300 tys. graczy. Ta gra chyba nigdy nie umrze

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Minecraft jest już na rynku tak długo, że część jego pierwszych graczy zdążyła skończyć szkołę, znaleźć pracę, założyć rodziny i posadzić własne dzieci przed światem zbudowanym z tych samych kwadratowych klocków. W międzyczasie zmieniły się konsole, trendy, modele biznesowe i pół internetu. Są jednak rzeczy, na których można polegać.

Najnowsze liczby brzmią wręcz absurdalnie. Według szefowej Xboxa Ashy Sharmy Minecraft przekroczył 425 milionów sprzedanych kopii, a ponad 300 tysięcy osób uruchamia go po raz pierwszy podczas przeciętnego dnia. Mówimy o grze, której pierwsza publiczna wersja pojawiła się ponad 17 lat temu. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Jedna gra - kilka pokoleń graczy

Największym osiągnięciem Minecrafta nie jest już dla mnie 425 milionów. Bardziej imponuje fakt, że gra nadal potrafi przyciągać ludzi, którzy nie mają z nią żadnej wcześniejszej historii. Przy większości siedemnastoletnich produkcji rozmawiamy o nostalgii, remasterze albo grupie wiernych fanów utrzymujących serwery przy życiu. Tutaj każdego dnia przychodzi populacja średniej wielkości miasta i po raz pierwszy próbuje zrozumieć, dlaczego nocą lepiej mieć przy sobie trochę pochodni.

Pomaga oczywiście wyjątkowo prosty fundament. Dostajesz świat i kilka podstawowych zasad. Resztę wymyślasz sam. Możesz pokonać smoka, zbudować drewnianą chatkę nad jeziorem, odtworzyć Hogwart, skonstruować działający kalkulator z redstone'u albo przez trzy godziny kopać tunel bez żadnego rozsądnego powodu. Minecraft nigdy nie mówił graczowi zbyt stanowczo, jak powinien się bawić. Dzięki temu bardzo trudno wyczerpać jego zawartość, bo ogromną część zawartości przynosimy ze sobą.

Do tego Mojang przez lata nie próbował robić rewolucji dla samego poczucia ruchu. Świat rozrasta się warstwami. Dochodzą biomy, stworzenia, mechaniki, przedmioty i kolejne powody do eksploracji, ale człowiek wracający po pięciu latach nadal rozpoznaje miejsce, do którego trafił. Teraz zapowiedziano nawet pierwszy od ponad 14 lat nowy wymiar - The Sift, który w 2027 roku dołączy do Overworldu, Netheru i Endu. 

Minecraft przestał należeć do jednej epoki

Przede wszystkim jednak Minecraft nie jest już grą pokoleniową w takim sensie jak pierwsze Pokemony, GTA: San Andreas czy World of Warcraft. Tam bardzo łatwo wskazać grupę ludzi, dla której dany tytuł stanowił konkretny fragment dzieciństwa. Tutaj kolejne dzieciństwa nakładają się na siebie. Ktoś odkrył grę dzięki YouTube'owi w 2012 roku, ktoś dzięki tabletowi w 2017, ktoś trafił na nią podczas pandemii, a dzisiejszy dziewięciolatek zobaczy Creepera w filmie, shortach albo na plecaku kolegi i zacznie własny świat w 2026 roku.

YouTube i później TikTok zrobiły dla tej długowieczności tyle samo, co aktualizacje. Minecraft jest wręcz niewyczerpanym generatorem treści. Speedruny, hardcore, gigantyczne budowle, serwery roleplay, mody, survival ze znajomymi, poradniki i filmy skierowane do dzieci - każda kolejna internetowa moda może zostać przepuszczona przez kwadratowy filtr.

Bardzo pomaga również dostępność. Minecraft przez lata pojawiał się praktycznie wszędzie: na komputerach, konsolach, telefonach i tabletach. Kolejnym przystankiem będzie Switch 2, na którego gra trafi 27 października 2026 roku. Nowe urządzenie w domu bardzo często oznacza więc kolejną okazję do postawienia pierwszego stołu rzemieślniczego. Trudno wypaść z obiegu, gdy praktycznie każdy ekran potrafi być wejściem do twojego świata.

Najciekawsze pozostaje jednak pytanie, gdzie znajduje się sufit. Przy 100 milionach można było mówić o fenomenie. Przy 200 milionach o jednym z największych sukcesów historii branży. Potem przyszło 300 milionów. Teraz licznik przekracza 425 milionów, a każdego przeciętnego dnia ponad 300 tysięcy kolejnych osób wchodzi do gry po raz pierwszy. W pewnym momencie najbardziej ciekawi, ile kolejnych generacji komputerów zdąży obsłużyć ten sam blok ziemi.

Ktoś właśnie ścina pierwsze drzewo

Każda gra kiedyś traci znaczenie. Serwery pustoszeją, serie wypadają z mody, największe hity swojej epoki zostają nazwami rozpoznawanymi głównie przez ludzi po trzydziestce. Minecraft od siedemnastu lat skutecznie przesuwa ten moment dalej. Nie potrzebuje nawet ogromnego Minecraft 2, żeby przypomnieć światu o swoim istnieniu.

425 milionów kopii brzmi jak liczba z końca historii. Te 300 tysięcy nowych graczy dziennie sugeruje coś zupełnie odwrotnego. Gdzieś podczas czytania tego tekstu kolejne osoby prawdopodobnie stworzyły swój pierwszy świat, uderzyły ręką w drzewo i zaczęły nocować w paskudnej dziurze wykopanej w górce Siedemnaście lat później Minecraft nadal potrafi zaczynać od początku. I to jest piękno gier wideo. 

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Minecraft.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper