Gamescom naprawdę zastąpiło E3? Niemieckie targi pod lupą
Gamescom 2026 za nami, a co za tym idzie pora na malutkie podsumowania oraz zadanie sobie pytania, czy aby na pewno niemieckie miasto Kolonia naprawdę zaczyna być centrum światowego gamingu, czy jednak nadal pusta luka po E3 nie została, i być może nigdy nie zostanie, zapełniona.
Przez ponad dwie dekady E3 było symbolem najważniejszego wydarzenia w branży gier i to właśnie w Los Angeles wydawcy prezentowali swoje największe produkcje, producenci sprzętu pokazywali nowe konsole, a dziennikarze z całego świata przyjeżdżali, aby przez kilka dni zobaczyć przyszłość gamingu. W Europie przez lata podobną funkcję pełniła jednak Games Convention w Lipsku, która po przeprowadzce do Kolonii przekształciła się w dzisiejszy gamescom.
Rywalizacja obu wydarzeń była o tyle interesująca, że reprezentowały dwa nieco różne modele targów. E3 przez lata było przede wszystkim wydarzeniem branżowym i medialnym, podczas gdy niemieckie targi od początku mocniej stawiały na bezpośredni kontakt z graczami i z czasem to właśnie ten model okazał się bardziej odporny na zmiany zachodzące w dzisiejszym świecie.
Od Games Convention do gamescomu
Historia Gamescomu zaczyna się tak naprawdę nie w Kolonii, ale w Lipsku. W 2002 roku odbyła się pierwsza edycja tak zwanego Games Convention, organizowana przez Leipziger Messe we współpracy z niemiecką organizacją branżową BIU. Impreza bardzo szybko zaczęła rosnąć, ponieważ w pierwszym roku odwiedziło ją około 80 tysięcy osób, ale już w 2006 roku było ich ponad 180 tysięcy. Dwa lata później podczas ostatniej klasycznej edycji w Lipsku, padł rekord frekwencji wynoszący aż 203 tysięcy odwiedzających oraz 547 wystawców.
Problem polegał na tym, że Games Convention zaczęła przerastać możliwości logistyczne Lipska i rosnąca popularność imprezy oznaczała coraz większe wymagania dotyczące powierzchni wystawienniczej, transportu, hoteli i infrastruktury. BIU, którego członkami były największe firmy w branży, zdecydowało więc o przeniesieniu głównych targów do nowej lokalizacji, którą ostatecznie została Kolonia - miasto o 36% większe pod kątem powierzchni oraz znacznie bardziej rozwinięte infrastrukturalnie. Decyzja była kontrowersyjna, ponieważ Leipziger Messe chciało kontynuować Games Convention samodzielnie. W efekcie powstała swoista walka o to, które targi będą najważniejszym wydarzeniem niemieckiej branży gier, jednak jak już dobrze wiemy, wydawcy ostatecznie stanęli po stronie nowej imprezy w Kolonii.
W 2009 roku Gamescom zadebiutował w Kolonii i od razu przebił frekwencję ostatniej Games Convention - imprezę odwiedziło aż 228 tysięcy osób! Lipsk próbował jeszcze utrzymać własną markę, organizując Games Convention Online, skoncentrowane przede wszystkim na grach przeglądarkowych, mobilnych i casualowych, ale przedsięwzięcie nie zdołało odzyskać dawnej pozycji. Wystarczy tylko powiedzieć, że event był organizowany tylko przez dwa lata (2009-2010) i zgromadził maksymalnie tylko 43 tysiące odwiedzających. Gamescom do dziś jest zatem uznawany za naturalnego następcę Games Convention, które niestety zamiast samo odejść z godnością, zakończyło swoją przygodę na deskach.
E3, czyli wymarłe centrum światowego gamingu
Oczywiście jak dobrze wiemy, w tym samym czasie, a w sumie to nawet i wiele lat dłużej, po drugiej stronie Atlantyku funkcjonowało wydarzenie o jeszcze większym znaczeniu. Pierwsze E3 odbyło się w 1995 roku w Los Angeles i bardzo szybko stało się najważniejszym miejscem spotkań producentów konsol, wydawców i mediów. Przez lata właśnie tutaj Sony, Nintendo, Microsoft, Electronic Arts, Ubisoft i inni najwięksi gracze branży organizowali swoje konferencje i pokazywali najbardziej oczekiwane produkcje. Przez 24 lata E3 wyznaczało cały kalendarz branży - to właśnie od tego momentu rozpoczynał się „sezon zapowiedzi”, którego przedłużeniem były niemieckie wydarzenia, gdzie można było ogrywać produkcje, często pokazywane właśnie na konferencjach w LA.
Siła E3 nie wynikała jednak wyłącznie z liczby odwiedzających. Kluczowe było jego znaczenie biznesowe oraz medialne. Tak jak to ostatnio podkreślał Jason Schreier, początkowo E3 było robione nie dla fanów i mediów, a dla sklepów z elektroniką, których "łaska" decydowała o tym kto tak naprawdę będzie żył w tej branży a kto nie. Nie ma twojej gry w marketach? To po prostu nie istniejesz. Tak było przez naprawdę bardzo długi czas. Dopiero później na znaczeniu zyskały wielkie konferencje prasowe, które były wydarzeniami samymi w sobie, a zapowiedzi nowych gier potrafiły zdominować media na całym świecie.
Z czasem po coraz to większych sukcesach Gamescomu, E3 zaczęło również otwierać się na zwykłych graczy. W 2017 roku wydarzenie po raz pierwszy w większym stopniu udostępniono publiczności, a podczas ostatniej pełnowymiarowej edycji w 2019 roku odwiedziło je 66 100 osób i ponad 200 wystawców. Sama ESA podkreślała wówczas, że wydarzenie generowało miliony interakcji w mediach społecznościowych i setki tysięcy, a nawet miliony odbiorców internetowych.
Paradoksalnie właśnie wtedy zaczęły być widoczne problemy modelu E3. Organizowanie ogromnych konferencji i kosztownych stoisk przestało być koniecznością, gdy wydawcy mogli samodzielnie transmitować prezentacje przez YouTube, Twitcha czy własne platformy. Sony zrezygnowało z udziału w E3 już przed edycją 2019, a pandemia dodatkowo przyspieszyła proces odchodzenia od tradycyjnych targów. E3 2020 zostało odwołane, E3 2021 odbyło się w formule cyfrowej, a kolejne próby powrotu zakończyły się fiaskiem. W 2023 roku wycofanie się najważniejszych wydawców doprowadziło do odwołania imprezy, a w grudniu tego samego roku ESA oficjalnie ogłosiła zakończenie E3.
Gamescom przejmuje rolę E3?
W tym samym okresie Gamescom zaczął rozwijać się w zupełnie przeciwnym kierunku. Zamiast ograniczać targi do konferencji prasowych, organizatorzy konsekwentnie budowali wielkie święto gier, łączące część biznesową z ogromną imprezą dla zwykłych graczy. Cologne Messe pozwalało również na znacznie większą skalę niż E3. W 2018 roku Gamescom odwiedziło około 370 tysięcy osób, a w 2019 roku około 373 tysięcy. To oznacza, że już przed pandemią Gamescom był pod względem fizycznej frekwencji wydarzeniem wielokrotnie większym od E3.
Dzisiaj różnica jest jeszcze bardziej widoczna. Gamescom 2025 przyciągnął 357 tysięcy odwiedzających z 128 krajów i 1568 wystawców z 72 państw, a ponad 34 tysiące uczestników stanowili przedstawiciele branży. Co ważne, Gamescom nie jest już wyłącznie targami. Integralną częścią wydarzenia jest Opening Night Live, prowadzone przez Geoffa Keighleya, które stało się jednym z najważniejszych pokazów nowych gier w drugiej połowie roku. Edycja 2025 wygenerowała dziesiątki milionów wyświetleń samego Opening Night Live, a cały ekosystem Gamescomu docierał do odbiorców na całym świecie.
W 2026 roku skala imprezy jeszcze wzrosła. Tegoroczny Gamescom odbywał się w Kolonii od 26 do 30 sierpnia, a organizatorzy określali go jako największe wydarzenie gamingowe na świecie. Targi zostały wyprzedane, a liczba wystawców przekroczyła 1600, co jest liczbą nieco większą niż ta w rekordowym pod tym względem 2025 roku. Powierzchnia brutto pozostaje na poziomie około 233 tysięcy metrów kwadratowych.
I właśnie tutaj nastąpiło przejęcie roli E3, albowiem Gamescom nie tyle stał się kopią targów z Los Angeles, co znakomitym rozszerzeniem ich idei. Niemieckie targi wzięły to co najlepsze z E3, dorzuciły do tego ogromny udział fanów oraz sporo przestrzeni dla małych deweloperów, którzy mogą pokazywać swoje dzieła komuś na żywo. Niestety jak już wczoraj pisaliśmy, nikt nie zadbał o ich odpowiednie bezpieczeństwo i to jest największą bolączką Gamescomu - brak kontroli. Coś, co raczej nigdy nie zdarzyło się na E3, na targach w Kolonii dzieje się już od pewnego czasu, a fakt całkowitego braku realnej konkurencji sprawia, że żaden wydawca nie ma gdzie się udać, aby zaprezentować nam swoje dzieła w ruchu.
Gamescom jest ogromny, a rozszerzenie działalności na Gamescom Asia i Gamescom LATAM tylko potwierdza fakt, że organizatorzy trzymają rękę na pulsie. Jak sądzicie, kiedy ktoś zagrozi pozycji Gamescomu i stworzyć naprawdę wielkie konkurencyjne targi?
Przeczytaj również
Komentarze (6)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych