Assassin's Creed Black Flag: Resynced - remake'i receptą na ratunek Ubisoftu?

Assassin's Creed Black Flag: Resynced - remake'i receptą na ratunek Ubisoftu?

Krzysztof Grabarczyk | Wczoraj, 15:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google

Edward Kenway właśnie powrócił w nowej/starej przygodzie. Pirackie wojaże jednego z najbardziej przypadkowych Asasynów przez lata cieszyły się niesłabnącym zainteresowaniem. Była to o wiele ciekawsza historia, trochę awanturnicza, dawała poczucie obcowania z kimś wyjętym spod prawa. Właściwie nie przypominała poprzednich gier cyklu. Gdy na rynku pojawiła się jej uwspółcześniona wersja i sprzedaż pędzi jak szalona, być może firma wyjdzie z finansowych tarapatów. 

Stworzenie gry o piratach to trudne zadanie i, prawdopodobnie, to główny powód ich znikomej ilości na rynku. "Zawsze twierdziłem, że istnieje przyczyna, dla której mamy jedynie kilka naprawdę dobrych materiałów referencyjnych w kontekście gier o piratach. W mojej opinii wygrywa Sid Meier's Pirates!" - tłumaczył Ismail (PC Gamer, 2013). Dzięki motywom bitew morskich z trzeciej gry udało się złożyć świetny i dotychczas najlepszy model rozgrywki w Black Flag. Głównym bohaterem produkcji został Edward Kenway (w tej roli wystąpił Matt Ryan), zupełne przeciwieństwo swojego wnuka, Connora. Akcja gry działa się lata przed Assassin's Creed III i koncentrowała na Morzu Karaibskim. Nim zainteresowałem się kulisami powstania Black Flag nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że koncept rozgrywki powstał jako inspiracja jedną z najbardziej kultowych gier w historii. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Żeglowanie okrętem dawało sporo satysfakcji. Gra oferowała szeroko zakrojoną eksplorację mórz oraz wysp. sassin's Creed IV: Black Flag odniosło olbrzymi sukces medialny, jednocześnie trwały już prace nad kolejnymi odsłonami popularnej serii. Pokochałem Black Flag za wszystko, za piękne scenerie, postać charyzmatycznego Edwarda Kenwaya, i co ciekawe, aktor Matt Ryan do samego końca nie wiedział, że jego menadżer załatwił mu przydział do tej roboty i było to jego pierwsze doświadczenie w użyczaniu głosu postaci z gry, a nie animowanego filmu. Żeglowanie, rabunki, abordaże, polowania na rekiny, eksplorowanie tych wszystkich wysp, zdobywanie fortów i buntowniczy heros sprawiły, że do gry wracam nawet po latach.

Zbawienny remake

undefined

Ogłoszenie prac nad Assassin's Creed Black Flag: Resynced nie wywołało we mnie entuzjazmu, choć cenię oryginał najmocniej ze wszystkich odsłon. Twórcy zrezygnowali z przesadnie długich sekwencji wewnątrz siedziby Abstergo. Większy nacisk położono na historię Kenwaya i piękno Karaibów. Napisałbym, że tylko najmocniejsze komercyjnie tytuły mają szansę na powtórny sukces, a gwarantem zbliżonej sławy (i pieniędzy) jest remake, znak obecnych czasów w branży gier. Liczni wydawcy, mniejsi lub wielcy, zdecydowali się na retusz sztandarowych hitów. Od Capcomu (Resident Evil), po Konami (Metal Gear Solid) i Electronic Arts, skończywszy na Nightdive (System Shock), uwspółcześnione wersje popularnych produkcji walczą o uwagę masowego klienta nową jakością i nostalgią.

Sukces oryginalnego wydania okazał się tak mocny, że w kuluarach Ubisoftu zainicjowano projekt Skull and Bones, który wyrósł z konceptu fabularnego dodatku dla Black Flag. Niestety, ten okręt daleko nie popłynął, grę oceniono w większości negatywnie. Wydawca nie poddał się w eksploatowaniu tematyki piratów, więc zlecił renowację szczególnie popularnej, czwartej numerycznie odsłony cyklu. Zanim świat poznał decyzję Ubisoftu o stworzeniu nowej wersji przygody Kenwaya, zarząd firmy pokładał nadzieje w Assassin's Creed: Shadows. Gra finalnie nie sprostała oczekiwaniom wydawcy. Firma wciąż znajdowała się pod finansową ścianą. 

Recepta powrotów

undefined

Assassin's Creed Black Flag: Resynced zdobyło serca graczy. Wydawca może być także zadowolony z rekordowej sprzedaży. Fani chętnie powracają do pirackiej przygody, a w obliczu porażki takich projektów jak Skull and Bones, remake Black Flag przywraca zarządcom promień nadziei. Assassin's Creed: Shadows do tej pory rozeszło się w ilości 5.7 miliona egzemplarzy. Black Flag: Resynced osiągnął jedną czwartą tego wyniku w znacznie szybszym tempie. Stworzenie remake'u zawsze oznacza osiągnięcie choćby części oryginalnego sukcesu. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby kolejny projekt Ubisoftu okazał się powrotem jednej z lepszych odsłon Assassin's Creed. Remake pierwszej lub drugiej odsłony. To pewna droga dla francuskiego przedsiębiorstwa, aby stanąć na nogi. Od utworzenia spółki z Tencentem minęło trochę czasu. Dla Assaassin's Creed remake'i mogą być receptą na odzyskanie dawnej formy. 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper