Przerażająca wersja Spider-Mana wraca?! W latach 90. wywoływała koszmary u dzieci
Jeśli twórcy filmu “Spider-Man: Całkiem nowy dzień” nie planują nagłej niespodzianki, w produkcji zostanie poruszony wątek mutacji Petera Parkera. Nie będzie to pomysł oryginalny, został już przedstawiony w komiksach, a także animacji z lat 90. Jak wtedy wypadł?
MCU nie zmieniło klasycznej genezy Spier-Mana. Peter Parker został ugryziony przez radioaktywnego pająka, dzięki czemu zyskał swoje nadludzkie moce. Parker długo jednak nie był klasyfikowany jako mutant per se, nowe podejście do tematu zaprezentowała seria “Fall of X” (2023-2024), w której organizacja zajmująca się zwalczaniem mutantów oficjalnie uznała Spider-Mana za mutanta właśnie. To łatka przyklejona przez ekstremistów, ale łączy się z tropem, jaki zapewne zostanie przedstawiony w najnowszej odsłonie filmu o Parkerze. Zapowiedź takiego wątku otrzymaliśmy w trailerze, czarne oczy Toma Hollanda to nie przypadek.
Nie będzie to pierwsze podejście do ogólnego tematu mutacji Parkera. W pamięci fanów uniwersum szczególne miejsce zajmują odcinki animacji z lat 90., również ze względu na występ Punishera. Tego samego Punishera, którego zobaczymy w “Całkiem nowym dniu”. Dyskutując na temat mutacji Pajęczaka należy również zwrócić uwagę na niezbyt znany komiks “Marvel Fanfare #2” i niepokojący pomysł z “Marvel Universe: Millennial Visions”. Zacznijmy od ostatniego.
Spider-Man z Ziemi-13270
Powinniśmy mieć świadomość, że w uniwersum Marvela nie istnieje jedna rzeczywistości. Co za tym idzie, inkarnacji Ziemi też mamy kilka. Główną, najbliższą naszym realiom, pozostaje Ziemia-616, natomiast Ziemia-13270 to jedna z jej wersji. Przedstawiono ją w “Marvel Universe: Millennial Visions”, krótkiej serii z początku XXI wieku. W jej ramach ukazały się dwa zeszyty dedykowane X-Menom i po jednym Marvel Knights, a także ogólnym zatytułowanym jako Marvel Universe. W tym ostatnim za historię Spider-Mana odpowiada Steve Uy.
Głównym założeniem jest przedstawienie losów postaci, gdyby naprawdę, od samego początku, była mutantem. Wówczas, po ugryzieniu przez radioaktywnego pająka, dochodzi do konfliktu w genach, wobec czego żadna z mocy nie zostaje uaktywniona. Przynajmniej do czasu, bo po jakimś czasie Parker traci tradycyjne moce i mutuje. Efekt zwraca uwagę przede wszystkim wizualnie, inkarnacji Pajęczaka z Ziemi-13270 blisko do chorągwi rodu Boltonów z “Gry o tron”. To persja ponura, mroczna, jednocześnie też groteskowa. Co ciekawe, mamy do czynienia z metatekstualną opowieścią - ta wersja Spider-Mana została wykreowana przez fikcyjnego autora Steve’a Fooeya, będącego parodią Uya.
Pierwszy Man-Spider
Inaczej potoczyły się losy Petera Parkera z “Marvel Fanfare” z 1982 roku, kiedy jego historię opowiadali Chris Claremont i Michael Golden. Obecność Claremonta była nieprzypadkowa, bo to najważniejszy dla mutantów Marvela twórca, a w pierwszym zeszycie antologii Spider-Mana połączono z Angelem. Duet został uprowadzony na Savage Land przez Savage Land Mutates, tym razem już pod przewodnictwem nie Magneto, ale pterodaktylnego Saurona. Pajęczak i Angel zostają podłączeni do maszyny przez Brainchilda, a efekty widzimy w drugim zeszycie “Marvel Fanfare”.
Okazuje się, że Spider-Mana przemieniono w humanoidalnego, sześciorękiego pająka. Angel natomiast stał się humanoidalnym orłem. Ta wersja Spider-Mana zachowała swoją świadomość oraz zdolność wysławiania się, ale była pod pełną kontrolą Brainchilda, co zwiększało jej cierpienie. Pojawiło się też określenie Man-Spider, które na dobre przylgnęło do zmutowanego Parkera. Jak rozwiązano fabułę? Poprzez niespodziewany sojusz Saurona z Ka-Zarem, obrońcą Savage Land. Sauron był w stanie cofnąć proces zapoczątkowany przez Brainchilda, dzięki czemu Angel i Parker odzyskali swoje właściwe formy i moce. Na koniec Angel wezwał na pomoc innych X-Menów, a Parker w popłochu opuścił wyspę. Nie była to zbyt porywająca historia, chociaż wydawnictwo traktowało “Marvel Fanfare” jako produkt premium. Dało jednak podwaliny pod traumę wielu dziecięcych widzów kanału Fox Kids.
Przerażający klasyk z dzieciństwa
“Spider-Man: The Animated Series”, emitowany oryginalnie w latach 1994-1998, wciąż uchodzi za najlepsze dzieło poświęcone losom Petera Parkera. Nie tylko w ciekawy i złożony sposób przedstawiało historię głównego bohatera i najbardziej znanych antagonistów, ale też dla wielu osób stanowiło zapoznanie z Tombstone’em, Shockerem, Owlem, Silvermane’em czy Hydro-Manem. Ponadto na małym ekranie pojawili się Punisher, a nawet doszło do gościnnego występu X-Menów, innych gwiazd telewizji lat 90.
Wszystko za sprawą dwuodcinkowego wątku, historii pobocznej, których nie brakowało w “TAS”. Nazwano ją ze swadą charakterystyczną dla tamtych czasów - “Neogeniczny koszmar”. Pierwszy odcinek zaś to “Wejście Punishera”. Parker dalej poluje na Morbiusa, krwiożerczego wampira siejącego postrach w Nowym Jorku. Jednocześnie odkrywa, że z jego ciałem dzieje się coś dziwnego. Doktor Connors (znany też jako Lizard), alarmuje, że DNA chłopaka zaczyna się mutować. Oto bowiem wchodzi w trzeci cykl rozwoju życia pająka. Spider-Man, który przed chwilą musiał radzić sobie ze Złowieszczą Szóstką (Octopus, Kameleon, Mysterio, Skorpion, Shocker, Rhino), dowiaduje się, że gdy mutacja dobiegnie końca, przestanie być człowiekiem. Jakby miał mało kłopotów, do miasta przyjeżdża Punisher. Oskarża on Parkera o zbrodnie Morbiusa.
Spider-Man zwraca się o pomoc do X-Menów (po kryjomu wchodzi do posiadłości Xaviera, co wywołuje zrozumiałe emocje), a następnie do znajomej lekarki, ale podany przez nią lek tylko pogarsza sprawę. Parker przechodzi drastyczną przemianę, staje się sześciorękim, ohydnym, humanoidlanym pająkiem. Nie potrafi mówić, kierują nim podstawowe emocje, zachował część wspomnień Parkera. Potrafi natomiast pluć kwasem, a siecią strzela w sposób nielimitowany.
Ratunkiem dla Man-Spidera okazuje się zreformowany Kraven, który podaje lek odwracający tragedię. Wcześniej mutant był w stanie pokonać Punishera, a także odeprzeć atak Morbiusa na swoich przyjaciół. Mimo uleczenia Parker musi regularnie odwiedzać Connorsa, aby ten powstrzymywał geny przed dalszą mutacją. O konsekwencjach zarażenia niespodziewanie przekonuje się Vulture, który chcąc wyssać energię życiową ze Spider-Mana doprowadza do swojej infekcji. Vulture unika absolutnego dramatu, ale nie jest w stanie odzyskać młodzieńczego wyglądu. Man-Spider pojawia się też w innych odcinkach “TAS” - choćby w koszmarze Harry’ego Osbourne’a, a także podczas finałowego wątku fabularnego, czyli wielkiej sagi z wyzwaniem Beyondera. Są to jednak wystąpienia sporadyczne i nie tak dobrze zapamiętane, jak dwuodcinkowa historia.
Czekając na lato
Historia Man-Spidera i pogłoski związane z “Całkiem nowym dniem” pasują do siebie zbyt mocno, aby je ignorować. Wiemy już, że w filmie wystąpi Punisher, a główny bohater będzie zmagał się z jakimś rodzajem choroby. Ponadto chodzą słuchy o wprowadzeniu mutantów (odsyłamy do naszego artykułu o Saddie Sink), co również pasuje do historii przedstawionej w serialu animowanym.
Wreszcie zaś trudno zignorować rolę, jaką w próbie uratowania Spider-Mana mógłby odegrać Bruce Banner, również widoczny z trailerach. Najpewniej zastąpi on doktora Connorsa, chociaż istnieje cień szansy, że zobaczymy też eksperta od genetyki. Inne rozwiązanie to połączenie sił Bannera z Bestią, nader inteligentnym członkiem X-Menów. Jeśli spekulacje się potwierdzą. “Całkiem nowy dzień” naprawdę otworzy całkiem nowy rozdział w historii Marvela.
Przeczytaj również
Komentarze (1)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych