Przed Odyseją Christophera Nolana. Dziesięć słynnych filmów nawiązujących do greckiej mitologii
Już za dwa tygodnie premierę będzie miała jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji kinowych tego roku. Mowa rzecz jasna o “Odysei” Christophera Nolana, który tuż po ogromnym sukcesie filmowej biografii Roberta Oppenheimera, tym razem wziął się za adaptację jednego z najważniejszych dzieł zachodniej kultury. Wpisując się tym samym w nurt filmów wykorzystujących pewne wątki z greckiej mitologii, których zrealizowano sporo, choć nie wszystkie były przez widzów chwalone.
Inaczej niż w przypadku mitologii egipskiej, o której wspominaliśmy wcześniej, mity greckie są głęboko zakorzenione w kulturze Zachodu, dlatego też od dawna stanowią inspirację dla filmowców. Można wyróżnić tu trzy główne nurty. Pierwszy tworzą efektowne widowiska wykorzystujące komercyjny potencjał starć mitycznych herosów z rozmaitymi potworami, zwykle nasyłanymi na nich przez nieprzychylnych im bogów, przy jednoczesnym zachowaniu antycznego sztafażu. Drugi obejmuje często zabawne produkcje, w których herosi zostają przeniesieni do czasów współczesnych lub po prostu skonfrontowani z dzisiejszymi problemami. Trzeci stanowią natomiast poważne dramaty, których twórcy starają się jak najwierniej odtworzyć realia antyku, często zestawiając je z problemami współczesności.
Herkules w Nowym Jorku
Zanim Arnold Schwarzenegger został “Conanem Barbarzyńcą” grywał mniejsze role w o wiele mniej znaczących filmach. Jednym z nich jest widowisko Arthura Allana Seidelmana, oparte na bardzo prostym pomyśle przeniesienia antycznego herosa w czasy nam współczesne, o którym wiele mówi pierwotny tytuł - “Hercules goes bananas”. Zaiste mamy tu bowiem do czynienia z niezwykle kiczowatym, a momentami mocno nieporadnym widowiskiem, pamiętanym dziś głównie ze względu na rolę słynnego Arniego.
Medea
Film jednego z najwybitniejszych reżyserów w historii włoskiej kinematografii, Pier Paolo Pasoliniego to filmowa reinterpretacja greckiego mitu o Medei i Jazonie, w której antyczna opowieść zostaje osadzona w świecie archaicznych wierzeń i rytuałów. Reżyser traktuje mitologię grecką nie jako literacką historię, lecz jako żywy system sacrum, w którym magia, ofiara i boski porządek kształtują rzeczywistość bohaterów. Zderzenie Medei z racjonalnym światem Greków staje się symbolem rozpadu mitu i utraty duchowej jedności kultury. Kluczową rolę odgrywa Maria Callas, która mimo braku doświadczenia aktorskiego w filmie fabularnym, nadaje Medei niemal mityczną aurę.
Ifigenia
O filmie Michalisa Kakogiannisa z 1977 roku warto wspomnieć dlatego, że stanowi on domknięcie tzw. trylogii greckiej tego reżysera, po „Elektrze” i „Trojańskich kobietach”, a kluczową rolę Klitajmestry ponownie zagrała Irene Papas. Aktorka obecna we wszystkich częściach tego cyklu, co nadało mu spójną, niemal mityczną ciągłość. Obraz ten jest wierną ekranizacja mitu o Ifigenii – córce Agamemnona przeznaczonej na ofiarę Artemidzie przed wyprawą do Troi. Film czerpie z greckiej mitologii, ukazując świat, w którym boski porządek i rytuał ofiarny determinują los człowieka, a konflikt między jednostką a wspólnotą nabiera tragicznego wymiaru znanego z antycznych tragedii.
Jazon i argonauci
Obraz Dona Chaffeya to klasyczna ekranizacja greckiego mitu o wyprawie po Złote Runo, ściśle oparta na opowieści o Jazonie i jego towarzyszach. Film wiernie korzysta z mitologicznego imaginarium: pojawiają się bogowie, potwory i boskie interwencje, a heroiczna podróż Argonautów zostaje ukazana jako starcie człowieka z siłami przeznaczenia. W momencie premiery film spotkał się z bardzo dobrym odbiorem widzów, którzy docenili jego przygodowy charakter i efekty specjalne, uznawanego za mistrza animacji poklatkowej, Raya Harryhausena, natomiast część krytyków wskazywała na uproszczenie mitologii na rzecz spektaklu. Z czasem jednak uznano go za jedno z najważniejszych dzieł kina fantasy inspirowanego mitologią grecką.
Dwanaście prac Asteriksa
Pierwszy film o przygodach dzielnych Galów nie oparty bezpośrednio na żadnym komiksie, lecz na oryginalnym scenariuszu stworzonym specjalnie na potrzeby animacji. Dzieło Alberta Uderzo i Pierre’a Watrina to animowana komedia silnie zakorzeniona w greckiej mitologii, a dokładniej w micie o dwunastu pracach Heraklesa. Twórcy parodiują klasyczny cykl heroicznych prób, przenosząc go w świat dobrze znanych bohaterów – Asteriksa i Obeliksa – którzy muszą zmierzyć się z zadaniami przypominającymi wyczyny herosa znanego z mitów o tym herosie. Film w ironiczny sposób przekształca mitologiczne motywy: boskie wyzwania, nadludzkie próby i interwencje bogów stają się źródłem humoru i satyry na heroizm, nawiązując przy tym także do wielu współczesnych problemów. Widzów, którzy jeszcze filmu nie widzieli, należy zaś ostrzec, że - w nawiązaniu do jednej z prac bohaterów - należy się przed jego seansem dobrze najeść.
Zmierzch tytanów
Wielkie widowisko w reżyserii Desmonda Davisa to jedna z najbardziej znanych ekranizacji greckiej mitologii, oparta na micie o Perseuszu. Film przedstawia jego heroiczne zadanie pokonania Meduzy, zdobycia jej głowy i ocalenia Andromedy przed morskim potworem Krakenem, w świecie pełnym ingerencji bogów Olimpu, takich jak Zeus i Atena. W momencie premiery film odniósł sukces frekwencyjny, jednak krytycy zarzucali mu schematyczną fabułę i nierówną grę aktorską. Z czasem zyskał status klasyka kina mitologicznego, głównie dzięki efektom specjalnym, przy których pracował m.in. wspomniany już Ray Harryhausen, dla którego była to ostatnia produkcja w karierze.
Immortals. Bogowie i herosi
Głośny obraz Tarsema Singha to stylizowana opowieść inspirowana grecką mitologią, luźno czerpiąca z mitu o Tezeuszu (w którego wciela się tu Henry Cavill), bogach Olimpu oraz walce z Tytanami pod wodzą Hyperiona. Film przedstawia mitologiczny świat jako brutalną, wizualnie przerysowaną przestrzeń, w której boskie interwencje i heroiczne czyny splatają się w widowiskową, lecz uproszczoną narrację. Reżyser, znany wcześniej z cenionej pod względem wizualnym „Celi”, ponownie stawia na silnie wystylizowaną estetykę. W przypadku „Immortals” efekt ten został jednak chłodno przyjęty – film krytykowano za przerost formy nad treścią i powierzchowne potraktowanie mitologicznego materiału,
Hercules
Animowany film stanowi luźną, komediową interpretacja greckiego mitu o Heraklesie. Film przekształca antyczną opowieść o herosie – synu Zeusa, znanym z dwunastu prac i walki z potworami – w historię dojrzewania i poszukiwania własnej tożsamości. Mitologiczni bogowie Olimpu, Hades oraz liczne motywy heroiczne zostają tu poddane „disneyowskiej” reinterpretacji, łączącej elementy mitu z muzycznym widowiskiem i humorem. Film spotkał się z mieszanym odbiorem: widzowie doceniali energię, muzykę i styl animacji, natomiast krytycy zarzucali mu znaczące uproszczenie i tradycyjne spłaszczenie greckiej mitologii oraz odejście od jej tragicznego, symbolicznego charakteru. Z czasem produkcja zyskała status jednej z bardziej rozpoznawalnych, choć swobodnie traktujących mit, dzieł Disneya.
Troja
Widowiskowa i całkiem realistyczna reinterpretacja greckiej mitologii, oparta luźno na „Iliadzie” i micie wojny trojańskiej. Film koncentruje się na losach Achillesa, Hektora i Parysa oraz na porwaniu Heleny, rezygnując jednak całkowicie z obecności bogów, co odróżnia go od antycznych źródeł i nadaje historii bardziej „historyczny” charakter. W momencie premiery produkcja spotkała się z mieszanym odbiorem: widzowie doceniali skalę widowiska, sceny bitewne i obsadę m.in. Orlando Bloom, Diane Kruger, Eric Bana, Brian Cox, Sean Bean i oczywiście Brad Pitt jako Achilles, który - o ironio - na planie obrazu doznał kontuzji achillesa, która opóźniła realizację produkcji.
Starcie tytanów
Współczesna reinterpretacja greckiej mitologii, oparta na micie o Perseuszu. Film przedstawia jego podróż pełną mitycznych prób: walkę z Meduzą, starcie z Krakenem oraz konflikt z bogami Olimpu, zwłaszcza Zeusem i Hadesem. W momencie premiery produkcja odniosła sukces kasowy i przyciągnęła widzów widowiskową formą oraz efektami specjalnymi, jednak krytycy ocenili ją chłodno, wskazując na schematyczną fabułę i uproszczenie mitologicznego materiału. Dodatkowo film został w pośpiechu konwertowany do 3D już po zakończeniu zdjęć – decyzja ta była szeroko krytykowana za obniżenie jakości wizualnej, mimo że miała wykorzystać popularność technologii trójwymiarowej. Jego ogromna popularność doprowadziła do powstania kontynuacji, ale “Gniew tytanów” z 2012 roku był już zdecydowanie mniej popularny.
Przeczytaj również
Komentarze (0)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych