Marka to nie wszystko, wysokim cenom gracze mówią

Marka to nie wszystko, wysokim cenom gracze mówią "NIE

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 15:00

Cięcia w Microsoft, kadrowe egzekucje w Sony, rekordowe koszta produkcji dużych gier, wysługiwanie się generatywną SI i rosnące ceny sprzętów. Witamy w branży gier 2026 roku. Po sześciu latach panowania PlayStation 5 i Xbox Series X rynek konsol dojrzał, sprzedaż funkcjonuje na stałym poziomie. Po drugiej stronie barykady ustawiły się firmy odpowiedzialne za rozwój sztucznej inteligencji, które złożyły gigantyczne zamówienia na pamięć DRAM, obciążając niemal większość światowej produkcji. W tym trudnym czasie do głosu doszedł jeszcze jeden, niezatapialny gigant produkując i wystawiając do sprzedaży produkt, który rozjuszył graczy. Stworzono hybrydę konsoli i PC. Rozwiązanie optymalne dla obu stron: konsolerów i komputerowców. Wszystko jednak ma swoją cenę.

Ogłoszenie produkcji, a następnie premiery Steam Machine rozjuszyło graczy ze względu na ceny. Tanio niestety nie jest. Firma Valve tłumaczyła się aktualną sytuacją na rynku komponentów, których producenci żądają kwoty wyższe niż kilka lat temu. Problem ten nasilił się w ur. I odczuli to również posiadacze konsol Sony oraz Microsoftu. "Podwyżki cen wynikają z chęci zysku, nie z podniesionych ceł" - były sternik Blizzardu, Mike Yabarra odważnie podsumował decyzję firmy Microsoft o dodaniu modelom konsol Xbox Series X i S po sto dolarów do ceny na rynku amerykańskim w październiku ur. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Matt Pistacella, amerykański analityk rynku gier przedstawił szczegółowe dane, z których jasno wynika, że sprzedaż konsol w Stanach Zjednoczonych okazała się najsłabsza od 1995 roku. Europa natomiast doświadczyła podwyżek od PlayStation, producent, japońskie Sony, ogłosił nowy pułap cen dla modeli Slim (449 euro, jednocześnie informując o obniżce dla napędów optycznych, szczególnie pożądanych po ogłoszeniu modelu PlayStation 5 Pro, fabrycznie pozbawionego możliwości uruchamiania płyt. W 2025 roku, drugiej połowie cyklu życia generacji, konsumenci musieli zapłacić więcej, pierwszy raz odkąd rynkiem zawładnęły Sony i Microsoft. Kwestia rosnących cen nie umknęła również uwadze zarządcom Nintendo, ich nowy produkt, konsola Nintendo Switch 2 rozbiła bank trafiając do ponad 10 milionów użytkowników, co sugeruje, że rynek jest nadal w formie. 

Ewolucja oczekiwań

undefined

Problem wynikający z wysokim cen Steam Machine może być spowodowany gigantycznymi zamówieniami od firm rozwijających sektor sztucznej inteligencji. Tak, SI należy opisywać współcześnie jako osobną kategorię, nie element towarzyszący grom, filmom, itd.  Jak możemy przeczytać w raporcie firmy International Data Corporation, "Pod koniec 2025 roku globalny ekosystem półprzewodników doświadczył nieoczekiwanego braku układów pamięci" - jaki był główny powód? "Ceny pamięci DRAM znacznie wzrosły z powodu wysokiego zapotrzebowania od strony firm tworzących generatywną sztuczną inteligencję" - czytamy dalej w raporcie. Świat technologii zaskoczyła informacja z 1 października, 2025 roku, gdy Sam Altman, prezes Open AI (twórców ChatGPT) zawarł pakt z Samsungiem i SK Hynis na produkcję układów pamięci DRAM, okazało się, że w tym samym czasie zawiązano umowy z dwoma firmami, ani zarządcy Samsunga, ani SK Hynix ponoć nie wiedzieli, że Open AI prowadziło równoległe negocjacje. Według Moore's Law is Dead, kierowane przez Altmana, wielomiliardowe przedsiębiorstwo złożyło zamówienia na 40% światowej produkcji, co przełoży się na łańcuchy dostaw w przypadku pozostałych firm. 

Burza nadciąga także na rynku pamięci NAND, na który pazury ostrzy Nvidia ogłaszając projekt układu Vera Rubin. W praktyce oznacza to niemal pewny cen wzrost dysków SSD, kluczowych w aktualnej i zapewne przyszłej generacji konsol. OpenAI uderzyło w najmniej odpowiednim momencie dla pozostałych, większość producentów sprzętu mogła nie zabezpieczyć odpowiedniego zapasu (czyli nie postąpiła jak przywołana wcześniej Nvidia), w okresach letnich pamięć DRAM bywała tańsza, więc większość czekała na lato 2026. Tymczasem Sam Altman zaskoczył wszystkich podwójnym dealem (z Samsungiem i Hynis).

Kwestia ceny

undefined

"To jest zdecydowanie droższe, niż początkowo sądziliśmy" - Yazan Aldehayyat, inżynier Valve sam był zaskoczony jak zmieniły się realia na rynku podzespołów. Firma pozyskuje części od licznych producentów. Proces ten rozpoczął się pod koniec 2023 roku, gdy sytuacja wskazywała, że pojawiający się sprzęt komputerowy, zgodnie z panującymi od lat trendami, zacznie tanieć. Wszystko zmieniło się wraz z ogłoszeniem gigantycznych zamówień od twórców SI. "Zdajemy sobie sprawę, że ten sprzęt nie jest przystępny dla wszystkich" - według Valve, nie dało się inaczej. Ceny hardware'u poszybowały w górę, a Steam Machine jest dostępne w kilku wariantach cenowych. System wygląda obiecujące, a wrażenia od dziennikarzy, którzy już testują maszynę są nader pozytywne. Tylko, czy samo Valve nie mogło zaczekać chwili dłużej z wydaniem konsoli-PC? Według analityków sytuacja związana z produkcją pamięci zacznie się stabilizować w drugiej połowie 2027 roku. W tej chwili uwagę branży skupia listopadowy debiut Grand Theft Auto VI, które pojawi się na PC dopiero po czasie. Wydawanie produktu klasy Premium w dobie podwyżek cenowych nie jest sukcesywną decyzją. Czy Steam Machine podbije rynek? Gracze zdają się krzyczeć, że nie. 

Źródło: PPE
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper