Remake Wiedźmina - czyli jak nie poskromić wyjątkowości materiału źródłowego

Remake Wiedźmina - czyli jak nie poskromić wyjątkowości materiału źródłowego

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 15:00

Gdy studio CD Projekt, założone w 2002 roku, opracowało komputerowego Wiedźmina, o polskich twórcach gier zrobiło się głośno na świecie. Nadwiślańskie studio nie było pierwszym zespołem, który tworzył w skali globalnej. Dalsze losy Geralta po książkowej sadze zyskały jednak medialną aprobatę, tytuł uznano za bardzo dobre RPG z dobrze napisaną fabułą oraz postaciami. Poprzez wydanie gry książki znalazły wielu nowych czytelników. Historia Białego Wilka w medium gier stała się tematem międzynarodowym, dzisiaj to bardzo silna franczyza, a nowych produkcji z uniwersum wyczekują miliony graczy.

Historia konsolowego Wiedźmina miała się rozpocząć jeszcze za czasów współpracy CD Projektu z WideScreen Games. "Powrót Białego Wilka" otrzymał nawet efektowny zwiastun. Platformy docelowe - PS3/X360. Dlaczego o tym piszemy? Gdyż inicjatywa wydawcy dotycząca renowacji wypuszczonej w 2007 roku, kultowej produkcji to świetna okazja by przypomnieć sobie i Wam, że czekało się na to od dawna. Pierwszy Wiedźmin nie pojawił się na konsolach w oryginalnej formie. Zrobi to dzięki Unreal Engine. Trudno prosić o zawartość 1:1, zwłaszcza w kwestiach mechaniki. Warto postawić sobie pytanie, jakiej gry naprawdę oczekujemy?

Dalsza część tekstu pod wideo

Wiedźmina (2007) napisano dzięki Aurora Engine, autorstwa Bioware. CD Projekt nie był pierwszy, lecz jako jedyny wypuścił grę komputerową na bazie wiedźmińskiego świata. Chociaż, jeśli mamy być wierni historii, to w zasadzie udało się innej firmie z odległej przeszłości. W 1998 roku na łamach rodzimej prasy zajmującej się rynkiem PC, mogliśmy przestudiować zapowiedzi "Wiedźmina" od Metropolis Software. Temat szerzej dokumentuje przygotowany kilka lat temu dokument, "Historia Komputerowego Wiedźmina", dostępny na YouTube. Materiał wywował trudne dyskusje co do rzetelności, lecz i tak gorąco polecamy, jeśli lubicie historię Białego Wilka na kartach gier. Teraz, wraz z ogłoszeniem renowacji pierwszej odsłony, pisze się nowa historia w świecie gier.

Cech Wilka

undefined

Pierwszy Wiedźmin nigdy nie zjawił się na konsolach. System walki w grze, opierający się na kliknięciu w odpowiednim momencie tworzył sekwencje ataków. Nie był zły, był też niespotykany na tle reszty gatunku. Dużym walorem pierwszej gry (podobnie zresztą kolejnych dwóch) jest protagonista. Geralt z Rivii, Biały Wilk, Rzeźnik z Blaviken - postać bardzo ciekawa i nadająca charakter opowieści. W czasach gdy gatunek RPG częściej oferował graczom dowolność w kreacji własnego awatara w świecie gry, CDPR stawiali na postać dość autentyczną. Oczywiście, nie w kontekście wiedźmińskich mutacji czy magicznych zdolności. Geralt jest po prostu autentyczny w swoich wypowiedziach czy anegdotkach. Ta kwestia tyczy się również pozostałych postaci, jakie przewijają się w grze. Drugim narratorem jest świat przedstawiony. Choć nikt ani nie myślał by Geralt był w stanie prowadzić Płotkę (z uwagi na ograniczenia systemowe oraz koncepcję, pomimo przeznaczenia gry wyłącznie na PC), eksploracja nadal wciąga. Teraz pytanie, czy Geralt w remake’u dostanie swojego wierzchowca? W oryginale poruszaliśmy się pieszo, a i sam teren eksploracji do najmniejszych nie należał.

Nie udało się przed laty sprowadzić "Wiedźmina" na konsole w oryginalnym wydaniu, uda się zatem teraz. Szkoda, że nigdy nie zdecydowano o wydaniu chociażby zremasterowanej edycji. Tymczasem czego tak naprawdę potrzebuje ten remake? Przede wszystkim, lepszego modelu starć oraz przygotowania do walki. Świetnie pod tym kątem wypadła część druga. Dzięki czemu jest trudniejsza niż Dziki Gon. Starcie z gromadką Nekkerów w jaskinii nie należało do najprostszych. Skoro już o mowa o potworach. W pierwszej grze również natrafialiśmy na wiedźmińskie zlecenia, potraktowane jednak bardzo zachowawczo. Zadaniom pobocznym czasem brakowało ciekawej treści, choć mówimy o pierwszej grze opartej na uniwersum.

Ciężko uniknąć również referencji do Dzikiego Gonu pod względem upiornego orszaku. Trylogia opiera się na ich udziale. Być może twórcy poświęcą im nieco więcej uwagi. Historia w grach CDPR korzysta z wydarzeń sagi, lecz prezentuje autorską wizję twórców. Stąd modyfikacje w narracji raczej będą konieczne. Kiedy gra może się pojawić? CD Projekt przyzwyczaił nas do długoletnich oczekiwań. Teraz, gdy uruchomiono kilka produkcji z wiedźmińskiego świata, raczej prędko nie zagramy. Ilość koniecznych rozwinięć pokrywa się z tym, co widzieliśmy w trzeciej grze. Narracja zadań pobocznych, nowy system walki, rozwoju bohatera, bestiariusza.

Oryginalne dziedzictwo

undefined

Historia Wiedźmina zaczyna się w 2003 roku. Już w roku poprzednim w prasie mogliśmy czytać pierwsze zapowiedzi gry tworzonej przez autorów ze studia CD Projekt. "Nasz zespół składał się z kilku osób. Byłem odpowiedzialny za stworzenie wizji, którą chcieliśmy zrobić" - wspomina Michał Madej, jeden z twórców oryginalnego Wiedźmina. Zespół postawił na swoim. W totalnej opozycji do dawnego założenia Metropolis Software, którego scenarzyści próbowali odtworzyć zbiory opowiadań (hi, Netflix!), CD Projekt RED poszli za autorskimi pomysłami. Geralt budzi się w roku 1270, a Kaer Morhen wkrótce atakują członkowie Salamandry. Historia napisana w grze aż kipi od interesujących wątków oraz postaci. Geralt mógł brać udział w walkach bokserskich, a w karczmach dowiadywać się ciekawych informacji. Wiedźmin ma najbardziej słowiański klimat. Szkoda, że Zabójcy Królów okazały się bardziej zachodnim tytułem, o czym świadczy kwiecista oprawa wizualna. Nie można odmówić części drugiej świetnej fabuły, lecz to oryginalny Wiedźmin zachował rdzenny, słowiański klimat.

Oryginalny Wiedźmin liczy na karku już 19 lat (!). Wizualnie godnie się zestarzał. Owszem, lokacje wydają się nieco rozwleczone, a zadania opcjonalne trącą schematyzmem, lecz tytuł nadal broni się historią, klimatem i wyjątkowym systemem zadawania obrażeń. Większości jego twórców nie wypatrzymy obecnie w strukturach CD Projektu. Po debiucie Dzikiego Gonu w firmie doszło do licznych, kadrowych migracji. Jak nowe pokolenie twórców poradzi z przepisaniem tej opowieści od nowa? Czy będzie o wiele bardziej rozbudowana, czy zachowa oryginalne proporcje? Tymczasem, warto raz jeszcze powrócić do początków Geralta. Wiedźmin potrafi zauroczyć tym słowiańskim klimatem, kipiącym z monitora. Gra nigdy nie pojawiła się na platformach innych niż PC. Jej interfejsy są stworzone do myszki i klawiatury. I wciąż są cholernie precyzyjne. Zagrajcie, a stareńki Wiedźmin zaskoczy Was bardziej niż ceny GTA VI.

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper