Gears of War E-Day

Gears of War: E-Day nadchodzi. Przypomnijmy sobie za co pokochaliśmy tę markę

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 16:00

Już dziś odbędzie się Xbox Game Showcase, a co za tym idzie zobaczymy także emocjonujący Gear of War: E-Day Direct, który to pokaże nam nadchodzący hicior Microsoftu w pełnej krasie.

Ostatnio w gamingowym dziale Microsoftu zachodzą potężne zmiany, dzięki którym marka XBOX może powrócić do świata żywych i znów nawiązać bardziej wyrównaną walkę z PlayStation i Nintendo. Teraz gdy za parę godzin (lub już jesteście po, jeśli czytacie później) zobaczymy co tam ekipa The Coalition przygotowała w związku z grą Gears of War: E-Day, który to będzie najważniejszym projektem dla Microsoftu w tej generacji.

Dalsza część tekstu pod wideo

To może być gra, która zawalczy o miano GOTY 2026 lub całkowicie pogrąży serię w mroku i zapomnieniu, tak jak Halo Infinite praktycznie uśmierciło cykl Halo. Zanim jednak się przekonamy jakie tam dostaniemy cuda, przypomnijmy sobie za co pokochaliśmy tę serię i dlaczego to właśnie dla niej dziesiątki milionów z nas, kupowało konsole Xbox 360 i Xbox One. 

Gears of War - 94%

Mamy 2006 rok, na rynek zaczyna wchodzić PlayStation 3, więc Microsoft szykuje kontratak w postaci jednej z najlepszych i najbardziej rewolucyjnych gier w historii trzeciosobowych shooterów. Epic Games i Cliff Bleszinski prezentują Gears of War. Absolutnie genialną, krwawą jatkę ze zmutowanymi przybyszami, jacy wypełzli spod ziemi. Rewolucyjny system osłon sprawił, że deweloperzy na zawsze odmienili oblicze naszej branży, a historia Marcusa Feniksa zainspirowała wielu innych twórców.

Gears of War 2 - 93%

Gears of War 2 to jeden z tych mitycznych "sequeli" idealnych. Gra była większa, ładniejsza, lepsza, bardziej krwawa i bardziej soczysta niż poprzednik. Epic Games wspięło się na wyżyny swoich możliwości w ówczesnym czasie, oferując autentycznie tytuł, który kładł wszystkie produkcje Sony na łopatki, od Resistance przez Uncharted. Fabularnie też było naprawdę doskonale. Ekipa Marcusa ruszyła dalej na wojnę z Loctusami, prezentując kilka niespodziewanych i bardzo poruszających twistów. 

Gears of War 3 - 91%

Idealne zamknięcie trylogii Marcusa Feniksa. Niedobitki ludzkości dzielnie walczyły o przetrwanie w tej szalonej wojnie, a poszukiwania ojca Marcusa, Adama Feniksa, dały nadzieję na to, że zostaliśmy uratowania, a planeta Sera znów będzie bezpieczną ostoją dla naszej cywilizacji. Oczywiście jak to zwykle w takim przypadku bywa, Microsoft próbował jeszcze nieco wycisnąć z gry kasy, oferują całkiem niezłe fabularne DLC RAAM's Shadow.

Gears of War: Judgement - 79%

Zrobiony przez polskie People Can Fly spin-off w postaci Gears of War: Judgement był dość sporym rozczarowaniem. Zmieniona struktura gry na swego rodzaju mini-misje z ocenami jak pod jakieś zawody i speedrunowanie, nie okazały się zbytnio trafionym pomysłem, ale pokazały, że nie tylko Epic Games jest w stanie zająć się tym IP w powiedzmy sobie szczerze całkiem przyzwoity sposób. 

Gears of War 4 - 84%

Gdy w 2014 roku Microsoft odkupił prawa do marki Gears of War, wiadomym było, że nadchodzą poważne zmiany. Czy na lepsze? Tego bym nie powiedział, ale możliwość ponownego spotkania starszego już Marcusa wzbudziła wśród fanów sporo emocji, choć niestety The Coalition zmarnowało tutaj taki potencjał jaki mieliśmy w przypadku pokazanego potem God of War ze starym Kratosem. Zabawa jako młody Fenix była spoko, ale mam nieodparte wrażenie, że zmiana pokoleniowa powinna odbyć się w zupełnie inny sposób.

Gears 5 - 84%

Kait Diaz była sympatyczną protagonistką, ale tak prawdę mówiąc, brakowało jej takiego "czegoś" co sprawiłoby, że naprawdę pokochalibyśmy ją jak Marcusa czy inną Larę Croft. The Coalition przygotowało Gears 5 jako dobrą grę z bardzo solidną rozgrywką i nieco świeżym spojrzeniem na cały lore serii, ale była to także produkcja, która pokazała słabość Microsoftu. Zero zmian, zero rewolucji, od sama odtwórczość. Sytuację ratował tylko dodatek Hivebusters, choć i tak miewał swoje problemy.

Gears Tactics - 80%

Taktyczny spin-off serii był czymś, czego się nie spodziewałem, ale biorąc pod uwagę charakter całej serii, jest to zaskakująco dobry i pasujący kierunek. Samo wykonanie gry pozostawia wiele do życzenia, bo nie ma w niej nic jakiegoś szałowego, ale solidne podstawy i dobre IP sprawiły, że całość moim zdaniem powinna dostać drugą szansę. Lepszy wykonawca, uwzględnienie feedbacku od graczy i rozwój lore o nowe postacie, mogłyby zagwarantować Gears Tactics 2 spory sukces.

Gears of War: E-Day - 2026

Już podczas Xbox Game Showcase dowiemy się co tam przygotowało dla nas The Coalition, ale zważywszy na to jak ważny dla Microsoftu jest ten projekt i na fakt, że powrócimy do czasów świetności Marcusa Feniksa, możemy otrzymać najbardziej przełomową grę od czasów pierwszego Gears of War. Czego zarówno sobie jak i wam, kochani czytelnicy życzę z całego serca. Microsoft musi się odrodzić jak, nomen omen, feniks z popiołów.

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper