Halo: Campaign Evolved - czy gra znajdzie dawną siłę przebicia?

Halo: Campaign Evolved - czy gra znajdzie dawną siłę przebicia?

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 15:00

Master Chief powraca w przebudowanym wydaniu klasycznego Halo. Microsoft zmienił podejście do publikowania szlagierowych produkcji udostępniając je dla wszystkich graczy. Debiut uniwersum m.in. na PlayStation z pewnością rozczarował fanatyków Xboxa jak i wzbudził zaciekawienie nowej publiczności. Uwielbiam tę serię za standardy jakie wypracowała na poczet całego gatunku. Gdy marka debiutowała w 2001 roku nikt nie wierzył, że da się stworzyć porządną strzelaninę FPP na konsoli. Halo było drugą po GoldenEye 007 grą, która tego dowiodła. Czy w swojej uwspółcześnionej iteracji zdobędzie się ona na dawną siłę przebicia?

Halo: Campaign Evolved to remake oryginalnej gry przeniesiony w realia Unreal Engine, więc jest ładnie i „czysto” - do tego zachowano stylistykę pierwowzoru. O dziwo, twórcy odtworzyli bazowe mechaniki 1:1, które w świetle silnika Unreal prezentują się ponadprzeciętnie. Halo: Combat Evolved pokochałem za swobodę i choć gra nie została stworzona jako sandboks, oferowała taktyczną swobodę. Remake oparto na podobnych zasadach, choć postać zyskała możliwość sprintu, której nie było w oryginalne z 2001 roku. Powrót do początku jest receptą na przyciągnięcie nowych odbiorców. Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś nieznający marki Halo?

Dalsza część tekstu pod wideo

W przypadku ostatniej gry również silono się na powrót w rejony pierwowzoru. Halo Infinite chciało być projektem wszechstronnym, takim magnum opus 343 Industries. Gra znalazła się w całym ekosystemie Xboxa. Halo 4 czy Halo 5: Guardians w przeszłości zadedykowano wybranej platformie, kolejno Xbox 360 oraz Xbox One. Infinite miało wprowadzić nas w świat Xbox Series X i jednocześnie utrzymać w rydzach dotychczasową społeczność. 

Chief is Back!

undefined

W 2001 roku, Halo: Combat Evolved zamknęło usta niedowiarkom, dla których FPS odgrywały rolę zakazanego owocu dla konsol. Dwadzieścia lat później ta wielka historia mogła zatoczyć koło. Mogła, ponieważ debiut Halo Infinite przesunięto o rok po tym, jak pokaz gry w trakcie letniego showcase'u (2020, pamiętamy) spalił na panewce. Po gruntownej restrukturyzacji zrodziło się Halo Studios, kolektyw artystów współtworzących kultową serię. Po debiucie Infinite fani obawiali się o dalszy rozwój franczyzy. Gra, choć stylistycznie powróciła do początków okazała się ustandaryzowanym produktem korzystającym z otwartego świata.

Halo: Campaign Evolved markuje nowy program rozwoju franczyzy. Wydawca, firma Microsoft zakończyła inwestowanie w ciągłe zmiany rozgrywki, zamiast tego wzbogacając znane doświadczenie i zwiększając dostępność serii poprzez ekspansję na do niedawna konkurencyjne platformy. Sony powraca do promowania gier na wyłączność (Ghost of Yotei, Saros). Trudno wyrokować sprzedaż Halo: Campaign Evolved (pierwszy zwiastun liczy milion wyświetleń) na obecnym etapie zainteresowanie. Łatwiej dostrzec, że siła Halo osłabła w znaczeniu komercyjnym.

Powtórne zwycięstwo?


undefined

Po "tylko" niezłym Infinite spodziewano się regularnego uzupełniania zawartości, a jedyne, czym musieli zadowolić się fani serii był serial (skasowany po dwóch sezonach). Powrót do początku był złem koniecznym. Wielu narzeka na intensywność odrestaurowywania hitów sprzed dekad. Oburzeni często są również ich autorzy. Ostatnio jeden z byłych deweloperów Deus Ex burzliwie zareagował na przygotowywany remaster. Jaime Griesemer, jeden z oryginalnych twórców Halo: Combat Evolved niespecjalnie przekonał się do nowej wersji gry wskazując, że wiele elementów mapy zmodyfikowano na niekorzyść wyzwania. Dla mnie Halo niezmiennie pozostaje jednym z liderów gatunku. Zmagania na elitarnym poziomie trudności to prawdziwa próba umiejętności. Niebywałe w jaki sposób projektowano SI jednostek wroga, i to na początku lat 2000. Grą, której udało się dorównać w moich oczach było tylko klasyczne F.E.A.R.

Halo: Campaing Evolved skupi się na trybie fabularnym, co ma przekonać głównie samotników do zainteresowania się historią Spartana, Johna 117, największej broni ludzkości w walce z przeważającymi siłami Przymierza. Według ostatnich doniesień produkcja doczeka się rozbudowanej prezentacji w trakcie Xbox Games Showcase, wydarzenia zaplanowanego na 7 czerwca. Wtedy powinniśmy zapoznać się z datą premiery. Współczesna kondycja Halo nieco osłabła, choć seria zrzeszyła masywną społeczność, która wyczekuje na powrót legendy. Podobnie jak ja. 

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper