God of War od Amazona może się udać, ale... Już wiemy, że łatwo nie będzie! 

God of War od Amazona może się udać, ale... Już wiemy, że łatwo nie będzie! 

Kajetan Węsierski | Wczoraj, 14:00

Kratos w wersji serialowej? Sam pomysł jeszcze kilka lat temu brzmiał jak odważny eksperyment, dziś jest realnym projektem, nad którym pracuje Amazon. Adaptacja jednej z najważniejszych serii w historii PlayStation to ruch, który może przynieść streamingowemu gigantowi ogromny sukces - pod warunkiem, że wszystko zagra jak należy.

Bo mówimy o marce, która ma wyrobioną tożsamość, charakter i rzeszę fanów czuwających nad każdym detalem. God of War to nie tylko brutalna mitologia i efektowne walki, ale też bardzo intymna opowieść o ojcu i synu, winie, odpowiedzialności i przełamywaniu własnej przeszłości. Przenieść to na ekran da się, ale margines błędu jest naprawdę niewielki.

Dalsza część tekstu pod wideo

Co wiemy? 

O serialu God of War od Amazona wiemy już dziś całkiem sporo, choć do premiery wciąż daleko. Adaptacja ma opierać się na historii, gdzie właśnie relacja ojca i syna, ich wspólna podróż i konfrontacja z bogami mają stanowić fundament produkcji. Projekt od początku traktowany jest poważnie - zamówiono więcej niż jeden sezon, a za sterami stoi Ronald D. Moore, twórca mający doświadczenie w prowadzeniu dużych, epickich opowieści.

God of War Amazon Kratos
resize icon

Obsada została już częściowo ujawniona i wzbudziła spore zainteresowanie. Rolę Kratosa powierzono Ryanowi Hurstowi, a Atreusa zagra Callum Vinson. Wśród postaci, które mają pojawić się w pierwszym sezonie, wymienia się również Baldura, Thora czy Odyna, co sugeruje, że twórcy nie zamierzają zbyt długo rozgrywać wstępu i od razu sięgną po cięższy kaliber mitologicznych starć. Zdjęcia trwają, a produkcja ruszyła pełną parą.

Najwięcej emocji wywołało jednak pierwsze oficjalne ujęcie z planu, na którym zobaczyliśmy Kratosa i Atreusa w scenie polowania. I tu zaczęły się schody. Część fanów uznała, że fizyczność aktora wcielającego się w Kratosa odbiega od wyobrażenia z gier. Pojawiły się porównania, memy i komentarze sugerujące, że zaprezentowany kadr nie oddaje monumentalności i surowości postaci.

Co ciekawe, głos w sprawie zabrały także osoby związane z marką w przeszłości. Jeden z twórców pierwszych odsłon serii otwarcie skrytykował wybór pierwszego ujęcia, twierdząc, że to niefortunny sposób na budowanie pierwszego wrażenia. A to przecież dopiero początek kampanii promocyjnej. Jeśli już jedno zdjęcie potrafi wywołać taką burzę, łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądać będą reakcje na pierwszy zwiastun.

Łatwo juz było…

Zamieszanie z ostatnich tygodni jasno pokazuje jedno - przed tą produkcją nie ma taryfy ulgowej. Wystarczyło jedno zdjęcie, jeden kadr wyrwany z kontekstu, by internet podzielił się na dwa obozy. A przecież to dopiero początek promocji. Jeśli tak wyglądają reakcje na statyczne ujęcie z planu, to łatwo przewidzieć, co stanie się przy pierwszym zwiastunie czy pełnej prezentacji kostiumów i scen akcji.

Problem polega na tym, że God of War to marka, która przeszła ogromną ewolucję i ma bardzo wyrazistą tożsamość. Dla wielu graczy Kratos nie jest „postacią do interpretacji”, tylko konkretną ikoną - z określoną fizycznością, głosem, sposobem bycia. Każde odstępstwo, nawet minimalne, będzie traktowane jak błąd, a nie jak artystyczna decyzja. Serial nie ma komfortu budowania świata od zera.

Do tego dochodzi skala oczekiwań wobec adaptacji gier. Po kilku udanych projektach poprzeczka zawieszona jest wysoko, a widzowie oczekują jakości na poziomie największych produkcji fantasy. Amazon musi więc nie tylko oddać ducha oryginału, ale też dostarczyć widowisko, które obroni się jako serial. Ludzie nie chcą “dobrej adaptacji gry” - ludzie chcą po  wprostu (albo aż) dobrego serialu. 

God of War Ragnarok Valhalla - recenzja - główne zdjęcie - Kratos
resize icon

Podsumowując

Na tym etapie trudno mówić o spokojnym oczekiwaniu. Projekt budzi emocje, zanim ktokolwiek zobaczył choćby minutę gotowego materiału. To z jednej strony dowód siły marki, z drugiej jasny sygnał ostrzegawczy. Każdy detal będzie analizowany, każda decyzja porównywana z grą klatka po klatce. Serial nie ma luksusu bycia „po prostu dobrym”. On musi być czymś więcej.

Jeśli twórcom uda się znaleźć balans między wiernością a własną tożsamością, może z tego wyjść coś naprawdę mocnego. Ale droga do tego miejsca będzie wyboista. God of War to nie tylko historia o bogach i potworach. To historia o oczekiwaniach - i właśnie z nimi Amazon będzie musiał zmierzyć się w pierwszej kolejności.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper