PS5 i PlayStation 5 - 2 DualSense i TV

Gra, na którą NAJBARDZIEJ czekam? Mój wybór musi paść na ten tytuł

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Każdy, kto śledzi zapowiedzi i pokazy branżowe, ma w głowie swoją prywatną listę „tych najważniejszych”. Gier, przy których zwiastun ogląda się kilka razy, a każdą nową informację czyta od deski do deski. Tytułów, które od pierwszej prezentacji trafiają idealnie w gust i zostają z tyłu głowy na długo.

W moim przypadku wybór jest zaskakująco prosty. Wśród wielu mocnych zapowiedzi i głośnych projektów w sferze plotek jest jedna gra, która wybija się ponad resztę. Nie dlatego, że krzyczy największym budżetem, ale dlatego, że wszystko, co do tej pory pokazano, układa się w dokładnie taki typ doświadczenia, na jaki najbardziej czekam.

Dalsza część tekstu pod wideo

Z wielką siłą…

Najbardziej wyczekiwana gra w moim prywatnym zestawieniu wcale nie ma jeszcze pełnej zapowiedzi, daty ani zwiastuna. A mimo to wybór jest oczywisty. Jeśli miałbym dziś wskazać jeden tytuł, na który czekam najmocniej, byłby to właśnie Marvel’s Spider-Man 3. Nawet jeśli na razie funkcjonuje bardziej jako pewnik przyszłości niż oficjalny projekt z prezentacji.

To trochę zabawne, bo zwykle ekscytują mnie konkretne materiały - gameplay, systemy, zapowiedzi zmian. Tutaj wystarczy sama świadomość kierunku. Marka jest rozgrzana, studio ma serię sukcesów, a świat został zbudowany tak, że aż prosi się o kolejny rozdział. Trudno udawać, że tego nie widać.

W branży rzadko trafia się seria superbohaterska, która trzyma tak równy poziom jakości i nie sprawia wrażenia projektu „na licencji”. Tu od początku czuć było autorski pomysł i zrozumienie postaci. Dlatego nawet brak pełnej prezentacji nie studzi oczekiwań - wręcz przeciwnie, tylko je podkręca.

Do tego dochodzi skala niedomkniętych wątków i potencjalnych kierunków fabularnych. Uniwersum zostało rozpisane szeroko, bohaterowie dostali przestrzeń, a stawka rośnie z każdą odsłoną. Kontynuacja wydaje się naturalnym kolejnym krokiem, a nie wymuszoną decyzją.

Idzie wielka odpowiedzialność! 

Czekam, bo poprzednie odsłony zwyczajnie dowiozły. Pierwszy Marvel’s Spider-Man był jednym z tych debiutów, które od razu wskakują do czołówki gier (nie tylko superbohaterskich ;)). Płynność poruszania się po mieście, system walki i tempo fabuły złożyły się na doświadczenie, które trudno było odłożyć. To była czysta radość z bycia Spider-Manem, nie tylko grania w grę o Spider-Manie.

Miles Morales udowodnił z kolei, że to uniwersum nie jest jednorazowym strzałem. Krótsza, bardziej skupiona historia, własny styl i świeża energia bohatera sprawiły, że nie był to „dodatek”, tylko pełnoprawna przygoda. Mechaniki zostały rozwinięte, a klimat zimowego miasta zrobił swoje. Wiem, że nie brakuje przeciwników, ale dla mnie było wyśmienicie. 

A później tylko lepiej, bo druga główna odsłona podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Dwóch grywalnych bohaterów, większa mapa, mocniejsze starcia i bardziej osobista stawka fabularna pokazały, że seria się rozwija, a nie stoi w miejscu. To był naturalny krok naprzód, a nie bezpieczne kopiuj-wklej. Choć wiem, że i tu znajdzie się sporo osób, które się nie zgodzą.

Niemniej, ja właśnie dlatego trzeciej części nie traktuję jak kolejnego numerka w tytule, tylko jak zwieńczenie pewnego etapu. Skoro trzy poprzednie podejścia zadziałały tak dobrze, trudno nie wierzyć, że następne może być jeszcze mocniejsze. I właśnie dlatego to mój numer jeden na liście oczekiwań.

Podsumujmy to

Finalnie, nie każda najbardziej wyczekiwana gra musi mieć już logo, datę i scenę na pokazie. Czasem wystarczy zaufanie do twórców i historia poprzednich odsłon, żeby wiedzieć, że to właśnie tam warto kierować największe nadzieje. W przypadku tej serii fundament jest tak solidny, że trudno podchodzić do tematu inaczej niż z dużym spokojem i ekscytacją jednocześnie.

Jeśli kolejna część utrzyma jakość, tempo i wyczucie bohaterów, które znamy z poprzednich gier, może znów dostać się do ścisłej czołówki swojej generacji. A ja z przyjemnością poczekam - nawet długo - byle znów móc wskoczyć między wieżowce i poczuć, że to dokładnie to, na co liczyłem. Pobawiłbym się między tymi drapaczami chmur, serio! 

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Marvel's Spider-Man 2.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper