Klangor (2021) – wywiad z Małgorzatą Gorol. „Coś tak spektakularnego może wydarzyć się raz w życiu”
Połowa sezonu nowego „Klangora” za nami. Helena Zdun nieugięcie poszukuje swojej córki i próbuje naprawić życie zarówno swoje, jak i całej swojej rodziny. O tym, jaka to odpowiedzialność, dźwigać na swoich barkach cały serial i o wielu innych rzeczach rozmawialiśmy z wcielającą się w Helę Małgorzatą Gorol. Zapraszam do lektury.
Piotrek: Kamiński: Zdarzało Ci się już dźwignąć na swoich barkach film, świetny “Śubuk”, ale serialu chyba jeszcze swoją twarzą nie reklamowałaś, prawda?
Małgorzata Gorol: Tak. To jest pierwszy serial, w którym gram główną rolę i noszę na moich barkach to zadanie, aby chciało się go oglądać.
Piotrek: Czy ta świadomość wisiała nad Tobą podczas pracy na planie?
Małgorzata: Nie. Prawda jest taka, że lepiej jest grać główne role niż mniejsze, tak myślę. No, chyba, że występujesz w jakiejś produkcji, której się wstydzisz, wtedy nie, ale wracając do sedna, ja to widzę tak, że na planie bardzo dużo osób czeka na swoją kolej i... się nudzi. Praca wydaje się wtedy bardzo ciężka i żmudna, a kiedy gra się główną rolę, występuje się mniej więcej we wszystkich scenach, które są w planie pracy i czas leci bardzo szybko. Tak więc lepiej jest więcej pracować niż mniej pracować. Przy głównych rolach jest również ten dodatkowy atut, że przebieg twojej postaci jest dość pełny, wyraźnie zarysowany, dramatyczny, więc możesz dobrze tę postać poczuć. Choć akurat w „Klangorze” większość postaci jest naprawdę świetnie zarysowana. Nawet jeżeli jest to postać epizodyczna, to jest w niej coś takiego, że aktor aż rzuca się na możliwość zagrania jej, wypełnienia jej sobą.
Piotrek: Faktycznie, masz rację. Zdarzyło mi się kiedyś być statystą i to są tak długie przerwy, tak chaotyczny proces, że trudno w ogóle utrzymać w głowie jakąś ciągłość tego, co się dzieje i kiedy.
Małgorzata: Zaczynałam od statystowania i mam do statystów wielki szacunek, bo dokładnie wiem, jak ciężka jest to praca. Po raz pierwszy statystowałam u Kasi Adamik w „Boisku bezdomnych”. Kręcili na Śląsku, a że ja jestem ze Śląska, to przyjechaliśmy o godzinie dwunastej z kolegą, Szymonem, na plan i... okazało się, że nie byliśmy potrzebni. Była zima totalna, mróz, mieli akurat przerwę i nie byliśmy im w tamtej chwili do niczego potrzebni. Później tylko jego wzięli żeby stał i palił papierosa w bramie, a ja cały czas stałam na tym zimnie i czekałam. Dopiero o północy przerzucili nas do Rudy Śląskiej i tam, na dworcu, dostałam zadanie – przejść z kibla do przedziału. Cała scena działa się na peronie. Tak wyglądało moje pierwsze doświadczenie ze statystowania. Pomyślałam sobie po tym, że ten film to chyba jednak nie jest dla mnie, że chyba jednak pójdę w teatr. Opowiedziałam o tym później Kasi.
Piotrek: Ale za to jakie później powstają wspomnienia! A wracając do serialu, drugi „Klangor” to opowieść o zdeterminowanej kobiecie w fajnej kurtce, która szuka swojego dziecka. Czym to się różni od pierwszego sezonu?
Małgorzata: Kolorem kurtki. A już poważnie, koncepcja drugiego sezonu jest taka, że idziemy tropem antologii, czyli znajdujemy się w tej samej miejscowości, w Karsiborzu, w Świnoujściu i jego okolicach, zahaczając o Międzyzdroje, gdzie zatrzymuje się moja postać, Helena Zdun, a więc dokładnie w tych miejscach, w których wydarzyła się tragedia Rafała Wejmana z pierwszego sezonu. Zobaczymy jednak nową historię, rozgrywającą się ileś lat później. Przyznasz, że gdyby producenci i scenarzyści zdecydowali się kontynuować fabułę pierwszego sezonu, nie miałoby to sensu. Coś tak spektakularnego może wydarzyć się raz w życiu, więc kolejny sezon o Rafale byłby naciągany...
Piotrek: Masz rację. Zapytam jeszcze tak zakulisowo, czy kiedy zdobywa się główną rolę w takiej produkcji, to później pozostałe postacie w życiu takiej Heleny dobierane są pod ciebie? Tak żeby to Tobie się dobrze z nimi współpracowało?
Małgorzata: Wiesz, to bardziej pytanie do reżyserki obsady i reżysera niż do mnie. Ale oczywiście, komponowanie czegoś takiego jak cała obsada te główne elementy układanki to musi być taka wyważona kompozycja, że tak powiem. Uważam, że w „Klangorze” mamy świetną obsadę. Nieoczywistą. Nie ma tak, że grają same najbardziej znane nazwiska i dlatego grają, bo są bardzo znane. Cieszę się, że mogłam znaleźć się w tym zespole.
Piotrek: Proces kręcenia takiego serialu to są na pewno wielkie emocje, postacie są przez większość czasu w dużym stresie – zwłaszcza twoja. Na takich planach zawsze bardzo dużo się dzieje. Czy mogłabyś podzielić się z nami jakąś anegdotą z planu, zabawną lub straszną historią, która Ci się przytrafiła?
Małgorzata: Tak, była taka jedna historia. Podczas kręcenia pościgu w Świnoujściu, w Karsiborzu, uciekłam z planu i weszłam do jednego z domów, jako że kręciliśmy dokładnie na ulicy, na której stoi dom rodziców mojej przyjaciółki, Oli Soroko. Poszłam więc do nich, a oni ugościli mnie talerzem zupy pomidorowej. Byłam w kostiumie, jeszcze z przyczepionym mikroportem. Nie było to zbyt profesjonalne, ale nikt nie zauważył, więc po prostu zjadłam i wróciłam do pracy. Później, też tam, ale już pomiędzy swoimi zdjęciami, nie w trakcie, zrobiłyśmy sobie z Olą mały spływ kajakowy. Tak więc zdecydowanie było wesoło.
Piotrek: Drugi sezon „Kangora” to historia pod pewnymi względami podobna do poprzednika, ale przechodzimy z punktu widzenia męskiego na kobiecy. To produkcja o trudach macierzyństwa, o trudach bycia kobietą w tym świecie. Co sądzisz o tym, że coraz częściej kino i telewizja eksplorują tę żeńską stronę medalu?
Małgorzata: Poruszanie problemu toksycznej męskości jest jak najbardziej na czasie i super, że tak jest. Wspaniale, że w kryminałach teraz zwracamy się na tę perspektywę kobiecą i możemy zobaczyć jakie to ma konsekwencje. Kiedy obejrzysz drugi sezon do końca, myślę, że znajdziesz odpowiedź na pytanie, dlaczego jest to interesujące.
Piotrek: Nie mogę się już doczekać! Ostatnie pytanie, gdybyś miała opisać drugi sezon „Klangora” jednym słowem, to co by to było?
Małgorzata: Sztos!
Piotrek: Sztos! Dziękuję za rozmowę!
Małgorzata: Dziękuję.
Przeczytaj również
Komentarze (1)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych