Assassin's Creed Infinity

Assassin's Creed Infinity wyłącznie platformą do gier AC? To nie miałoby sensu i Ubisoft doskonale to wie

Mateusz Wróbel | 20.09, 21:30

Gdy Assassin's Creed Infinity zostało przedstawione przez insiderów, nikt z nas na dobrą sprawę nie wiedział, czy będzie to gra multiplayer, czy też przygoda dla pojedynczego gracza w pożądanym settingu. Swego czasu mówiło się nawet o umiejscowieniu pozycji w Japonii. Kilka dni po stopniowo nasilających się plotkach dotyczących owej produkcji, głos zabrał sam Ubisoft, który stwierdził, że będziemy mieli do czynienia z HUB-em serii.

Więcej szczegółów wtedy nie zdradzono i poproszono nas o cierpliwość. Od tej wypowiedzi minął już ponad rok i finalnie musieliśmy poczekać niespełna 14 miesięcy na to, aby francuscy deweloperzy uchylili rąbka tajemnicy nt. Assassin's Creed Infinity. Co nieco powiedziano o grze (choć nie wiem, czy nie lepiej byłoby nazwać to po prostu platformą) i sytuacja wokół "wielkich zmian dla serii Ubisoftu" jest już bardziej klarowna.

Nie aplikacja, nie zwykła gra, a "narracyjna platforma"?

Assassin's Creed Red

Assassin's Creed Infinity ma na celu wprowadzenie bardziej spójnego podejścia do tworzenia gier z marki o zakapturzonych zabójcach. W ostatnich latach, ze względu na wielkie skale projektów, takich jak Odyssey czy Valhalla, dość często musieliśmy czekać więcej niż rok, aby móc zagrać w nową przygodę. Ubisoft chce uniknąć takich przerw, a AC Infinity ma pomóc studiom (z naciskiem na oddziały Quebec i Montreal, czyli zespoły zajmujące się rozwojem serii) tworzyć innowacyjne rozwiązania i następnie wdrażać je do swoich projektów.

Brzmi trochę skomplikowanie, bo jak aplikacja, którą ma być Assassin's Creed Infinity, ma niby pomóc deweloperom w tworzeniu gier? Obecnie nie zostało to wyjaśnione przez twórców, którzy wręcz sami uważają, że platforma "nie posiada bezpośredniego porównania". Nie możemy więc mówić, iż będzie to zwykły launcher pozwalający uruchomić kolejne gry spod chorągwi Assassin's Creed, ponieważ deweloperzy mają szykować coś, co połączy "wszystkie doświadczenia i społeczność graczy". 

Taki opis rewolucyjnej aplikacji AC Infinity brzmi trochę w taki sposób, jakoby owa usługa miała być czymś w rodzaju Animusa, a więc maszyny do wirtualnej rzeczywistości pozwalającej użytkownikowi na korzystanie z pamięci genetycznej i jej dogłębną "eksplorację". Skoro Ubisoft potwierdził, że AC Infinity nie jest ani grą, ani typową platformą do uruchamiania kolejnych produkcji o zakapturzonych zabójcach, to w mojej opinii powinien być to HUB, który pozwoli stworzyć własnego avatara, wejść do siedziby Abstergo, zintegrować się z innymi graczami i w międzyczasie zagrać w gry wchodzące w jego skład - w pojedynkę lub kooperacji ze znajomymi/randomami.

Assassin's Creed Infinity nie będzie darmowym HUB-em

AC Hexe

Do tej pory potwierdzono, że w skład AC Infinity wejdzie Assassin's Creed Red, Assassin's Creed Hexe oraz Assassin's Creed Multiplayer. Nad pierwszą produkcją pieczę sprawuje Ubisoft Quebec i w tym przypadku zostaniemy zaprowadzeni do Japonii, gdzie wcielimy się w ninję. Będzie to RPG na wiele godzin, jak m.in. Valhalla. Nad drugą pozycją dłubie Ubisoft Montreal - w tym przypadku przeżyjemy opowieść związaną z polowaniami na czarownice, lecz deweloperzy mają wymieszać gatunki i ten tytuł nie będzie typowym, doskonale znanym Asasynem. Jeszcze mniej wiemy natomiast o grze sieciowej Assassin's Creed, bo do tej pory zdradzono o niej wyłącznie to, iż powstaje we francuskiej firmie.

Z wypowiedzi Marc-Alexisa Cote'a, dyrektora odpowiadającego za rozwój Assassin's Creed, wynika, że samo wejście do świata Assassin's Creed Infinity - wbrew pozorom i różnym plotkom - nie będzie darmowe. Nawet swego czasu CEO Ubisoftu, Yves Guillemot, potwierdził, że platforma otrzyma wiele elementów narracyjnych, których nie poznamy za darmo. Tym samym nasilają się moje domysły co do tego, że AC Infinity zaprowadzi nas do "serca Abstergo". 

Skoro do zagrania w AC Red czy AC Hexe będziemy potrzebować AC Infinity, to wychodzi na to, że jeśli nawet nie mielibyśmy ochoty zapoznać się z rewolucyjnym HUB-em serii, to i tak będziemy musieli go kupić, aby przeżyć przygodę w Japonii czy Niemczech. Nie potwierdzono dosłownie, czy wymienione przed chwilą gry odpalimy wyłącznie przez rzeczoną platformę, ale z wypowiedzi deweloperów wynika, że będzie ona wymagana. 

Zmiany marce Assassin's Creed były potrzebne, ale czy aż tak drastyczne? Pożyjemy, zobaczymy, mnie osobiście na razie AC Infinity mocno intryguje, bo może wyjść z tego naprawdę dobry, angażujący społeczność HUB dla serii.

cropper