Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 30.06.2021
FireCuda Gaming Hard Drive RGB 5 TB - test pojemnego dysku twardego dla PC oraz konsol
1095V

FireCuda Gaming Hard Drive RGB 5 TB - test pojemnego dysku twardego dla PC oraz konsol

Do naszej redakcji przyjechał niezwykle pojemny dysk twardy prosto od uznanej marki Seagate. Ta niepozorna, czarna kostka skrywa w środku aż 5TB miejsca na dane użytkownika, pasując przy tym do wystroju nowoczesnego pomieszczenia gamingowego czy budowy konsoli Xbox Series X. Mając aż tyle pojemności, co możemy na nim zmieścić? Możliwości jest całe mnóstwo. Zapraszam na test.

W dobie dynamicznego wzrostu ilości miejsca potrzebnego do instalacji najnowszych gier, nawet 1TB dyski twarde wbudowane w najnowsze konsole XSX okazują się niewystarczające. Jedno Call of Duty: Warzone po instalacji wszystkich najnowszych aktualizacji zajmuje ponad 220 GB. Dochodzi do tego Gears 5 przekraczające 100 GB, Red Dead Redemption 2 zajmujące ponad 150 GB i mamy ledwie trzy gry, a już ponad 50% zajętego miejsca. Przypomnę, że pojemność dysku twardego w Xbox Series X dostępna dla użytkownika wynosi "skromne" 802 GB. Takie okoliczności sprawiają, że możemy zainwestować albo w piekielnie drogie rozszerzenie wbudowanej pamięci - kolejny 1TB kosztujący blisko 1000 zł, albo... kupić zewnętrzny, sprawdzony i zgrabny dysk twardy na którym będziemy przechowywać większość naszych produkcji. 

FireCuda czyli prawdziwe cuda dla wymagających graczy

Opisywany dzisiaj model pochodzi z dedykowanej dla graczy serii Seagate Gaming FireCuda, a sam dysk odznacza się doprawdy minimalistyczną konstrukcją. W opakowaniu znajdziemy jeszcze tylko krótki kabelek USB. Przód urządzenia wykończono estetycznym, bardzo niewielkim paskiem RGB świecącym na 16,8 mln kolorów - w pełni kompatybilnym z oprogramowaniem Razer Chroma. Jak widzicie po zdjęciach, wykończenie jest doprawdy topowe - zero zbędnych elementów, proste kształty, niewielka waga i podświetlenie, które możemy w każdej chwili wyłączyć, albo zintegrować z obecnymi na biurku sprzętami od firmy Razer. 

Po podłączeniu dysku do komputera widzimy, że dla użytkownika pozostawiono 4,54 TB wolnego miejsca. To sprzęt służący przede wszystkim do magazynowania olbrzymiej liczby danych. Chociaż zgodny jest ze złączem USB 3.2 Gen 1, nie zachwyca szczególnie rozwijaną prędkością. CrystalDiskMark wskazał w moim przypadku 143 MB/s przy odczycie i 57 MB/s przy zapisie, co sprawia, że ten sprzęt, ograniczony przepustowością złącza USB, nie będzie w pełni uniwersalnym dyskiem magazynującym dla każdej gry, którą zechcemy włączyć. Przynajmniej w przypadku komputera z systemem Windows. A warto dodać, że testowany dziś FireCuda Gaming Hard Drive wspiera też bez problemu urządzenia z systemami MacOS. 

Co innego, gdy podłączymy FireCuda do konsoli 

Postanowiłem podłączyć testowany dzisiaj dysk do konsoli Xbox Series X. Tak, jak w przypadku komputera z Windowsem, także tutaj pojawił się migający, pomarańczowy pasek RGB. Niestety na samym dysku nie ma żadnego kontrolera do jego regulacji i możliwe jest to tylko z poziomu oprogramowania na komputerze PC. Sam sprzęt został przez Xboxa wykryty bez żadnych problemów, wskazując na 4,5 TB dostępnej pojemności. Konsola natychmiast zaproponowała dwa rozwiązania. Albo mogliśmy korzystać z dysku jako magazynu multimediów, albo sformatować go pod kątem sprzętu celem przechowywania gier czy aplikacji. Wybrałem, rzecz jasna, ten drugi wariant, żeby ocenić przydatność dysku do gamingowych zastosowań. 

Po chwili mogłem przypisać dowolną nazwę, a sam proces formatowania zakończył się w ułamku sekund. Pozostały już tylko testy praktyczne. Postanowiłem przenieść pierwszą z zainstalowanych gier. Padło na Need for Speed: Hot Pursuit Remastered, które zajmuje 22 GB. Proces przenoszenia trwał ok. 6 i pół minuty, co uważam za całkiem niezły rezultat. Mogłem bez żadnych przeszkód włączyć grę i rozpocząć zabawę praktycznie bez większego uszczerbku na szybkości wczytywania kolejnych tras. Wszystko działało w 100% poprawnie.

Podobnie było w przypadku przeniesienia PES 2021 oraz FIFA 21, a nie omieszkałem też przetestować Forza Horizon 4. Tutaj również mogłem włączyć grę, chociaż samo wczytywanie i przełączanie się pomiędzy pojazdami trwało zdecydowanie dłużej. Nie były to co prawda okolice prędkości dysków twardych w Xbox One czy Xbox One X, ale względem wbudowanego w XSX dysku SSD różnica zrobiła się znaczna. 

Nie zmienia to faktu, że dodatkowe 4,5 TB miejsca w cenie ok. 460 zł będzie doskonałą alternatywą. Musimy jedynie nauczyć się lawirować pomiędzy najnowszymi, najbardziej wymagającymi produkcjami. Takie gry mogą mieć pewne problemy z szybkością wczytywania danych lub działaniem, ale wystarczy jedynie przenieść je pomiędzy dwoma dyskami i pozbywamy się jakichkolwiek komplikacji. Sam dysk może się podobać pod względem designu, niewielkiej wagi i pojemności, ale nie zapominajmy, że w sklepach są też dostępne mniejsze i co za tym idzie, tańsze warianty. Akurat ogromne 5 TB nie każdemu będzie potrzebne. Ode mnie solidna rekomendacja, bo trudno cokolwiek zarzucić testowanemu FireCuda Gaming Hard Drive RGB - może mógłby mieć tylko dodatkowy przycisk do regulacji podświetlenia z poziomu obudowy. Tego mi brakowało.

Ocena - 9+/10

Zalety: 

  • Minimalistyczny design i świetna jakość wykonania 
  • Delikatne podświetlanie RGB, konfigurowalne na PC za pomocą oprogramowania Razer Chroma
  • Zgodność z najnowszym standardem USB 3.2 Gen 1
  • Niewielka waga (266g)
  • Ogromna pojemność w bardzo przystępnej cenie 

Wady: 

  • Kabel zamieszczony w zestawie ma tylko 45 cm, mógłby być nieco dłuższy 
  • Brak możliwości kontrolowania podświetlenia z przycisku zamieszczonego gdzieś na obudowie dysku

Tagi: dysk firecuda gaming hdd seagate