Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 10.06.2021
Green Hell. Co musisz zabrać na wyprawę survivalową?
901V

Green Hell. Co musisz zabrać na wyprawę survivalową?

Wyprawy survivalowe w dzisiejszych czasach mocno nabierają na znaczeniu przez nieobliczalne zmiany klimatyczne. Umiejętność przetrwania w całkowitej dziczy, pośród niebezpiecznych gadów i toksycznych roślin może być na wagę złota. Z tego tekstu dowiecie się, co warto ze sobą zabrać do przepełnionej pułapkami dżungli.

Przetrwanie w całkowitej dziczy to temat niejednokrotnie poruszany w światowych mediach. Znane są przypadki, gdy ludzie spędzali w amazońskiej dżungli kilkadziesiąt dni, zanim udało im się wydostać z tego przeklętego miejsca. Tak wyjątkowe sytuacje zmuszają człowieka do przemyśleń, czy może warto już teraz dowiedzieć się, jak przeżyć wiele dni w miejscu skrajnie do tego nieprzystosowanym. Poznajmy sekrety przygotowania bohaterów, którzy ostatkiem sił, wchodząc na wyżyny fizycznych możliwości człowieka, uciekli przeznaczeniu i pokonali najtrudniejsze warunki. Żeby podjąć wyzwanie, musimy najpierw wiedzieć, co warto zabrać ze sobą na wyniszczającą wyprawę survivalową. 

Odpowiednia odzież to podstawa - spędzimy w niej wiele długich dni i nocy

Nasze ubranie powinno być przede wszystkim maksymalnie możliwie komfortowe, wygodne i trwałe. Najważniejsze, żeby odzież była odporna na działanie wilgoci i uszyta z grubego materiału. Przydadzą się też potężne, nieprzemakalne buty, choćby kalosze lub potężne pionierki, do tego wysokie, długie skarpety i jakieś nakrycie głowy. Każdy element ma kluczowe znaczenie. Unikajmy krótkich koszulek, spodenek czy butów, które nie zakrywają kostek. Niezbędne będą też foliowe peleryny, przydatne podczas obfitych opadów deszczu. Do tego zapakujmy do dużego, wygodnego plecaka jakieś chusty lub szaliki, które osłonią naszą szyję przed insektami. Taki plecak powinien mieć nawet 90L, żeby pomieścić szereg innych, niezbędnych elementów. 

Co się jeszcze może przydać? Z całą pewnością survivalowy namiot. Nigdy nie wiesz, gdzie wylądujesz. Może tak być, że namiot stanie się Twoją bazą wypadową w samym sercu dżungli, zapewni odpowiednie schronienie i ciepło w środku nocy, a także ochroni przed małymi drapieżnikami, jak węże, jaszczurki czy ptaki różnego rodzaju. Z pewnością warto zwrócić uwagę, ile taki przedmiot waży, żeby jego targanie przez całą wędrówkę nie okazało się zbyt problematyczne. Przyda się też wiarygodna ocena stopnia trudności rozstawienia namiotu, jak wiele czasu nam to zajmie i jak dużo siły trzeba w to włożyć. Nie możemy również zapomnieć o survivalowym krzesiwie. Jeśli go zabraknie, to dużo trudniej będzie nam rozpalić ogień, a ten w dżungli jest absolutnie niezbędny. Nie tylko zapewni ciepło i upieczony posiłek, ale także oświetli nam otoczenie i przegoni potencjalne drapieżniki. 

Walka o przetrwanie w tak niebezpiecznym środowisku zmusi nas do ogromnego wysiłku, dlatego niezbędne będzie regularne uzupełnianie płynów. Do tego celu powinna wystarczyć odpowiednio duża manierka survivalowa. Najlepiej taka, która bez problemów zmieści się w plecaku, ale dobrze, gdybyśmy dysponowali jeszcze jedną, bardziej podręczną, gotową do ukrycia w kieszeni kurtki czy szerokich spodni. Nie można też zapomnieć o jednym z najważniejszych elementów - nożu survivalowym. Stanie się on naszym codziennym kompanem, pozwoli na ścięcie drewna, przedostanie się przez zarośnięte chaszcze czy pokonanie niektórych przeciwników. Musi być odpowiednio ostry, wykonany ze stali nierdzewnej, do tego lekki, ale też wyposażony w wygodną rękojeść, najlepiej wykonaną z drewna. Możecie mi wierzyć, że takie drobnostki mają w dżungli ogromne znaczenie. 

Co jeszcze może się przydać? Jest przynajmniej kilka takich rzeczy 

W gęstych, porośniętych lasach opanowanych przez matkę naturę bardzo trudno zorientować się w przestrzeni. Pomoże w tym kompas, który zawsze wskaże nam właściwą drogę. Pamiętajmy, że najważniejszym kierunkiem wskazywanym przez magnetyczną igłę jest północ, która w zdecydowanej większości podręcznych map znajduje się na górze. Nie można też zapomnieć o latarce, bo w środku nocy może nam dosłownie ocalić życie. Nawet jeśli zgubimy się gdzieś po drodze, pozwoli na odnalezienie niektórych surowców, pożywienia czy drewna, dzięki któremu rozpalimy ogień i ogrzejemy się w tych trudnych warunkach. 

Niezbędne będą też bandaże, chociaż te wykonamy bezpośrednio w materiałów znalezionych w dżungli, korzystając z dostępnych przedmiotów z naszego plecaka. Wystarczą jakieś grube, duże liście, kawałek liany lub pasek od spodni i kilka kropel spirytusu, alkoholu albo wody utlenionej. Jeśli nie mamy nic takiego, ważne, żeby ranę zabezpieczyć przed działaniem czynników zewnętrznych. Podręczna apteczka byłaby zbawieniem, ale nie zawsze o niej pamiętamy. Dlatego już zawczasu wskazuję, że środki przeciwbólowe i odkażające to podstawa, a do tego przydadzą się też plastry i w razie potrzeby, krople żołądkowe, bo spożywanie leśnych owoców i darów natury może skończyć się w różny sposób. 

Bajecznie byłoby mieć ze sobą nawigacje satelitarną, ale to już większy wydatek. Takie urządzenie pozwoli na odczytanie dokładnych współrzędnych, dzięki którym łatwiej nas będzie odnaleźć w sytuacji krytycznej. Zwrócę też uwagę na wentylację pleców, bo przecież noszony tam plecak w ciągu dnia może wywołać prawdziwy dyskomfort. Przydadzą się tzw. przelotki od zewnętrznej strony. Weźmy ze sobą jeszcze zwykłe, szare mydło, zapalniczkę, jeśli damy radę (w przeciwnym wypadku trzeba będzie skorzystać z krzesiwa lub patyków) i trochę suchego prowiantu z długą datą przydatności do spożycia. Konserwy są spoko, jeśli całość zjemy za jednym zamachem. W przeciwnym wypadku, tuż po otwarciu, szybko się zepsują i zaalarmują pobliskie gady i owady swoim paskudnym zapachem. 

To wszystko ma olbrzymie znaczenie przy wyprawie do amazońskiej dżungli. Pamiętajcie, że czasem ocalić Was może dosłownie wszystko. Nie pijcie brudnej wody, patrzcie pod nogi by nie nadepnąć na jakieś straszliwe stworzenia i często korzystajcie z szarego mydła, by pozbyć się zarazków i bakterii z rąk, którymi dotykacie się po twarzy. Dbajcie o nóż, kompas i latarkę, a w razie problemów stwórzcie z twardego patyka coś w stylu włóczni. Zbierajcie duże liście, napotkane, jadalne grzyby (przyda się ich atlas) i rośliny oraz owoce, które można później wykorzystać. Właściwy dobór ziół, szczególnie przy ciętych ranach, pomoże Wam przetrwać. W tym tygodniu wrócimy jeszcze do niesamowitych, prawdziwych historii, które przytrafiły się ludziom w ostatnich latach. Wiecie już, jakie rzeczy będą niezbędne do przetrwania w dżungli, zatem do boju - łapcie za pady i przeżyjcie to na własnej skórze w survivalowej grze Green Hell, gdzie wszystkie powyższe scenariusze, warunki atmosferyczne i przedmioty sprawdzicie bez wychodzenia z domu. 

Tagi: Dżungla Green Hell przetrwanie Survival