Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 06.06.2021
Ratchet & Clank. Od mechanika do najemnika - jak pewien Lombax zaczął ratować świat
813V

Ratchet & Clank. Od mechanika do najemnika - jak pewien Lombax zaczął ratować świat

Ratchet & Clank to jedna z najlepszych serii w całym portfolio Sony i flagowe dzieło amerykańskiego Insomniac Games. Po blisko 20 latach obecności na rynku i kilkunastu odsłonach, odnalezienie się w nowych przygodach tytułowego Lombaksa może być nieco problematyczne.

Tworzenie wielkiej kosmicznej sagi nie jest łatwym zadaniem, dlatego nie każdemu śmiałkowi, który się tego podejmie taka sztuka się udaje. Insomniac Games jest jednak jedną z tych firm, które doskonale rozumieją ten klimat i wiedzą jak się do niego zabrać, dlatego już od pierwszej odsłony cykl Ratchet & Clank zaoferował nam przepiękny i żartobliwy świat.

Oryginalna Trylogia

Pierwsza przygoda Ratcheta i Clanka zaczyna się dość niepozornie. Ot nasz tytułowy Lombax pracuje nad własnym statkiem mogącym podróżować między planetarnie, którego budowy nie może ukończyć bez odpowiedniego zapłonu jaki mają w sobie nowoczesne roboty. Los tak szczęśliwie chciał, że tego samego dnia wieczorem na planecie Veldin wylądował mały, nieco uszkodzony biały robocik, przedstawiający się jako B54296 - nazwany potem przez Ratcheta jako Clank.

Clank miał również przy sobie infobota informującego mieszkańców planety Novalis, że ta zostanie zniszczona w celu budowy nowego świata tworzonego przez Drek Industries. Prezes korporacji chciał bowiem stworzyć nową planetę po pewnych bardzo nieprzyjemnych dla jego gatunku wydarzeniach. Nasi bohaterowie wyruszają zatem w drogę walcząc z różnymi maszkarami na kilkunastu planetach, poznając przy tym skorumpowanego Kapitana Qwarka - niegdyś galaktycznego herosa, teraz zwykłego zbira o zatraconym poczuciu własnej wartości. Dość ważnym aspektem całej opowieści jest również to, że Ratchet początkowo bywa bardzo samolubny, zapatrzony tylko we własne problemy i wiecznie wkurzony na Clanka za to, że ten wiecznie myśli tylko o ratowaniu świata, a nie do nich raczej powinno należeć to zadanie. Koniec końców zaprzyjaźniają się jednak i zostają dobrymi przyjaciółmi na całe życie.

W Ratchet & Clank 2: Going Commando nasi bohaterowie zostali mianowani prawdziwymi komandosami do zadań specjalnych i zatrudnieni przez właściciela korporacji MegaCorp do odszukania tajemniczego złodzieja kradnącego malutkie słodkie stworzonka zwane Protopetami. Szybko okazuje się jednak, że sprawy mają się inaczej niż myśleliśmy i tym tajemniczym złodziejem jest Lombaksica znana jako Angela Cross i to ona stoi po tej dobrej stronie mocy, zaś MegaCorp knuje coś strasznie niedobrego. Gdy już dochodzimy do sedna problemu widzimy, że za tym wszystkim stoi tak naprawdę Kapitan Qwark, a my musimy skopać tyłek ostatniego zmutowanego Protopeta.

Gdy już po raz drugi uratowaliśmy świat i mieliśmy już nadzieję na spokojne spędzenie choć odrobiny czasu, cała galaktyka Solana jest w niebezpieczeństwie, albowiem tajemnicza armia Tyhrranoidsów przeprowadza ofensywę na wszystkie planety pod wodzą mrocznego Doktora Nefariousa. Tym razem o pomoc prosi nas sam prezydent rzeczonej galaktyki o wdzięcznym tytule Prezydent Phyronix, którego córka Sasha przewodzi grupie stawiającej opór najeźdźcom pod nazwą Galactic Rangers. Tutaj w serii zwykłych misji oraz bardzo ciekawych bitw musimy pogonić armię szalonego doktorka, którego prawdziwym celem jest zamienienie wszystkich organicznych form życia w roboty - jest to dla niego pewna forma zemsty za to, że Kapitan Qwark pewnego razu sam zrobił z niego robota podczas jednego z ich starć. Tutaj przy okazji poznajemy wybitną przeszłość niegdysiejszego herosa, zaprzyjaźniamy się z nim i wspólnie walczymy o przetrwanie galaktyki.

Trylogia przyszłości

Po zakończeniu swoich przygód na PlayStation 2, Ratchet & Clank weszli w nową erę wraz z PlayStation 3, rozpoczynając nową trylogię opowieść mocno odcinając się od czasów poprzedniej generacji konsol - główni bohaterowie zostali oczywiście ci sami, ale cała trylogia kręciła się wokół nowego wątku. W Tools of Destruction stajemy naprzeciw mrocznego, choć bardzo malutkiego, Imperatora Tachyona, którego najważniejszym celem ze wszystkich jest zdobycie tajemnego artefaktu Lombaksów zwanego Dimensionatorem. Okazuje się bowiem, że Ratchet tak naprawdę został ostatnim Lombaksem w całym wszechświecie i jest zarazem jedyną osobą mogącą przeszkodzić mu w międzywymiarowym podboju świata. Ratchet zaczyna tu poznawać historię swojego wymarłego już gatunku (tak, Angelę totalnie pominęli w tym wszystkim) i odwiedza porzuconą planetę Lombaksów znaną jako Fastoon w galaktyce Polaris. Po pokonaniu Tachyona para naszych bohaterów zwycięsko przejmuje potężne narzędzie do podróży pomiędzy wymiarami, lecz niestety nie ma czasu, aby go użyć - Clank zostaje bowiem porwany przez malutkie stworzenia zwane Zoni.

W czasach PS3 Sony nieco zachłysnęło się mocą cyfrowej dystrybucji, więc zleciło Insomniac Games zrobienie malutkiej gierki będącej przerywnikiem pomiędzy Tools of Destruction a następną dużą odsłoną w postaci A Crack in Time, dlatego Amerykanie przygotowali liczącą zaledwie 3 godziny przygodę Quest for Booty, gdzie walcząc z piratami pomagamy córce znanego odkrywcy zwaną Talwyna Apogee. Tenże mały epizod pozwolił deweloperom na nieco eksperymentów związanych z rozgrywką bez Clanka, co przydało się bardzo w A Crack in Time.

W tej bowiem odsłonie przygód Ratcheta i jego blaszanego robocika fabuła została podzielona na dwie części. Po pierwsze Ratchet poznaje tu przyjaciela swojego ojca, niejakiego Generała Alistera Azimutha, który to obwinia się o to, że przyczynił się do wyginięcia całej rasy Lombaksów po tym jak pomógł pewnego razu samemu Tachyonowi - oczywiście nie wiedząc jakie są jego prawdziwe zamiary. Teraz obydwoje chcą udać się do maszyny władającej czasem zwanej Wielkim Zegarem, gdzie aktualnie znajduje się również sam Clank porwany przez Zoni. Malutkie stworzenia pomagały bowiem doktorowi Nefariousowi, ale tylko po to, aby odnaleźć swojego mistrza - okazuje się bowiem, że Clank został stworzony przez Mistrza Wielkiego Zegaru imieniem Orvus i jego zadaniem jest od teraz chronić zarówno sam Zegar jak i czas przed jakimikolwiek próbami manipulacji ze strony Nefariousa. Oczywiście Ratchet, Clank i Qwark rozwalają blaszanego świra po raz kolejny, a Alister podejmuje skrajnie nieodpowiedzialną próbę cofnięcia czasu, by uratować Lombaksy - gdy to się okazuje niemożliwe poświęca się po walce z Ratchetem, by ochronić świat.

No i tutaj docieramy do ostatniej kanonicznej opowieści stworzonej przez Insomniac Games w ramach głównej osi czasu sagi odkrywania przeszłości Ratcheta. Po dwóch dość cienkich na tle innych odsłon spin-offach deweloperzy przygotowali Rachet & Clank: Nexus. Tam właśnie rodzeństwo Neftin i Vendra Progowie chcieli użyć Dimensionatora, aby dostać się do tak zwanego Netherverse, by obudzić strasznego potwora znanego jako Mr. Eye, który nieco ich oczywiście oszukiwał i po dostaniu się do naszego wymiaru chciał go całego zeżreć i zniszczyć. Ratchet pokonuje fioletowego kloca, rodzeństwo Progów mocno cierpi na całym wydarzeniu, a sam Dimensinator zostaje uszkodzony, choć Clank postanawia go jeszcze zabrać, jeśli Ratchet naprawdę chciałby kiedyś rozpocząć poszukiwania rodziny. 

Rift Apart

To właśnie te wszystkie wydarzenia doprowadziły do sytuacji jaką poznajemy w najnowszym Ratchecie, gdzie Nefarious ponownie próbuje pokonać parę naszych bohaterów wykradając naprawione urządzenie, wywołując międzywymiarowy bałagan. Fani serii odnajdą tu mnóstwo easter eggów do wszystkich poprzednich odsłon, zaś nowi gracze odkryją zupełnie nową sagę przygód Ratcheta, albowiem śmiało zakładam, że era PS5 będzie trzecią zupełnie oddzielną sagą opowieści od Lombaksach. Ach, no i jeśli graliście tylko w Ratchet & Clank z 2016 roku, powinniście wiedzieć, że wydarzenia te są mocno powiązane z oryginalnym Ratchetem, ale mimo wszystko są tylko niekanonicznymi dyrdymałami wymyślonymi przez Kapitana Qwarka.

Tagi: Insomniac Games Ratchet Ratchet & Clank: Rift Apart Sony Interactive Entertainment