Andrzej Ostrowski Andrzej Ostrowski 18.12.2014 20:42
Pozew zbiorowy przeciw Killzone: Shadow Fall dostał zielone światło
2141V

Pozew zbiorowy przeciw Killzone: Shadow Fall dostał zielone światło

Amerykański sędzia Edward Chen zadecydował, że złożony pozew zbiorowy przeciw Sony Computer Entertainment zostanie przyjęty, a sprawa będzie kontynuowana. Problem dotyczy Killzone: Shadow Fall (PS4), a konkretnie płynącego z materiałów marketingowych kłamstwa dotyczącego oprawy graficznej.

Sprawa rozpoczęła się w sierpniu tego roku, kiedy reprezentujący swoich klientów Douglas Ladore złożył pozew przeciw Sony. Materiały marketingowe głosiły, że gra będzie działała w pełnym 1080p, co nie okazało się prawdą.

Gracze szybko zauważyli, że grafika w trybie wieloosobowym Killzone: Shadow Fall (PS4) była rozmyta oraz irytowała.

Sony próbowało odrzucić argument, wyjaśniając, że prezentacje dotyczące grafiki nie były kłamstwem, a Ladore nie zbadał zbyt dokładnie sprawy. Kolejnym działem wytoczonym przez firmę było stwierdzenie, że problem nie podpada pod kalifornijskie Consumer Legal Remedies Act, co w skrócie oznacza, że nie można zarzucić, iż Sony kogokolwiek oszukało. Ostatnim gwoździem do trumny miał być fakt, że żadna szkoda nie została wywołana.

Sędzia Chen odrzucił jednak prawniczą linie obrony Sony, zauważając, że jest to jedynie próba odwrócenia kota ogonem, zamiast ustosunkowanie się do złożonego przez Ladore’a pozwu.

Argumenty Sony muszą być odrzucone ze względu na dwa fakty. Po pierwsze firma całkowicie ignoruje złożone przez Ladore’a zarzuty, próbując pokazać, że nie mogą być zastosowane, zamiast udowodnić, że nie są prawdziwe. Po drugie przyznanie racji Sony wymaga od sądu rozpatrywania skargi w sposób faworyzujący tylko jedną ze stron, kiedy Ladore ma pełne prawo do racjonalnego postępowania sprawy i usłyszenia odpowiedzi na swoje zarzuty.

Aczkolwiek jednocześnie sędzia przyznał rację, że Ladore w swym pozwie nie może powoływać się na straty materialne, gdyż tytuł został do niego dostarczony i działa. Douglas Ladore dostał od sądu 30 dni na poprawę pozwu, po czym sprawa dalej będzie w toku.

Podsumowując, Sony próbowało ukręcić sprawie głowę tuż u jej źródła, ale firma nie zyskała w ten sposób sympatii sędziego, który zadecydował, że Ladore ma prawo otrzymać satysfakcjonujące wyjaśnienie dotyczące złożonych przez siebie zarzutów.

Źródło: http://www.courthousenews.com/2014/12/16/sony%20MTD%20ruling.pdf

Tagi: douglas ladore pozew Sony Computer Entertainment