Mateusz Greloch Mateusz Greloch 12.03.2014 13:13
inFamous: Second Son w 30 klatkach na sekundę to nie tragedia!
1099V

inFamous: Second Son w 30 klatkach na sekundę to nie tragedia!

Przynajmniej według Sucker Punch, które gdzie tylko może, ostro promuje swoje najnowsze dziecko - inFamous: Second Son (PS4). Znany nam już Nate Fox, postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat wojenki na rozdzielczości i klatki.

Według Nate'a sprawa jest prosta - twórca woli poświęcić klatki na rzecz wyższej rozdzielczości.

Rozdzielczość. To w tym kierunku podążają gry pecetowe. Nie chciałbym poświęcać jakości efektów wizualnych, które sprawiają, że moce Delsina wyglądają na wiarygodne - tego nie można robić. Główną frajdą przynosi rozwałka i demolowanie miasta używając swoich mocy - nie chciałbym tutaj zabierać choćby najmniejszego elementu, który trzeba by przyciąć, by uzyskać 60 klatek na sekundę. Potrzeba ludzi na ulicach, którzy traktują Cię jak bohatera lub złoczyńcę. Razem tworzy to niesamowitą całość.

Przyznam, że jako gracz z kilkunastoletnim bagażem doświadczeń, nie mam nic przeciwko 30 klatkom na sekundę. Jedynie w grach sportowych, wyścigach, strzelaninach lub bijatykach klatki mają niebagatelne znaczenie, jednak w przypadku takich gier jak inFamous: Second Son (PS4) lub The Order 1886 (PS4), mając do wyboru 60 klatek lub lepszą oprawę graficzną, zawsze wybrałbym to drugie.

Źródło: TheSixthAxis.com

Tagi: inFamous: second son playstation 4 Sony Computer Entertainment Sucker Punch