Mateusz Greloch Mateusz Greloch 06.12.2013 09:46
PSYGNOSIS i Studio Liverpool powracają jako Firesprite
703V

PSYGNOSIS i Studio Liverpool powracają jako Firesprite

Ci, którzy śledzą historię Sony PlayStation byli w ciężkim szoku, kiedy Sony zamknęło Studio Liverpool, znane też pod nazwą PSYGNOSIS. Było to o tyle niezrozumiałe, bowiem Studio Liverpool było najstarszym studiem wewnętrznym Sony, o bogatej historii i wypracowanej renomie.

IGN ogłasza, że ludzie tworzący Studio Liverpool otworzyli nową siedzibę, w której reklamują się jako Firesprite. Co ciekawe, pierwszym projektem do jakiego zaprzęgnięto ekipę, była współpraca z Studio Japan, z czego powstał The Playroom.

Nowym menedżerem studia został Graeme Ankers, który powiedział IGN jak wyglądały zalążki nowego projektu:

Trzon zespołu spotkał się towarzysko po zakończeniu przygody ze Studiem Liverpool i rozmawialiśmy o wszystkim co udało nam się osiągnąć w przeszłości - o startach konsol, różnorodności gier, czasach PSYGNOSIS i grach takich jak F1 czy Wipeout. Wiedzieliśmy, że chcemy dalej tworzyć gry. Postanowiliśmy szybko znaleźć biuro i zacząć kompletować zespół Firesprite. Przez lata pracowaliśmy z wieloma wspaniałymi twórcami gier i szybko zbudowaliśmy zespół 20 ludzi, z czego 15 była z nami przez te wszystkie wspaniałe lata Studia Liverpool. Firesprite to szaleńcza mieszanka doświadczenia i świeżej krwi. 

Czołowy artysta, Lee Carus, powiedział:

Ciężko pracowaliśmy nad stworzeniem silnika gry i zespołu narzędzi, które pozwolą przelać kreatywność naszego zespołu artystów i projektantów na coś bardziej namacalnego. To daje nam świetny początek do przekazywania niezwykłych doświadczeń graczom. Silnik jest na tyle elastyczny, że wspiera kilka platform, także te mobilne, więc będziemy mogli wykorzystać funkcje typowe dla konkretnego sprzętu.

IGN zapytał, czy studio pozostanie wierne PlayStation, czyniąc ich następną grę ekskluzywną dla sprzętów Sony, na co Ankers odpowiedział:

Studio jest niezależne, nawet jeśli popatrzeć na historię z Sony. Mamy ogromne doświadczenie w tworzeniu na konsole PlayStation i wspaniale było być częścią tej niesamowitej przygody na każdej z nich.

A co jeśli Sony zapytałoby o następne Colony Wars lub Wipeouta?

Nie wiem dokąd zaprowadzi nas ta ścieżka. Kochamy te gry, ale decyzja nie należy do nas. Wipeout to tytuł wyjątkowy, jego dusza jest głęboko zakorzeniona w Studiu Liverpool.

Trzymamy kciuki, by kolejne wcielenie PSYGNOSIS i Studio Liverpool było tak samo owocne jak poprzednie i z niecierpliwością wyczekujemy pierwszych informacji o nowych projektach. Ekipa już nie raz zaskakiwała kreatywnością i uderzaniem w gatunki, które wydawałoby się, są już dawno zapomniane. Powodzenia!

Źródło: IGN

Tagi: firesprite psygnosis studio liverpool