Paweł Musiolik Paweł Musiolik 11.05.2012 15:02
Playtest: Hitman: Sniper Challenge (PS3)
621V

Playtest: Hitman: Sniper Challenge (PS3)

Wczoraj IO Interactive wraz ze Square Enix ogłosiło datę premiery nowej odsłony Hitmana o polskim podtytule Rozgrzeszenie. Tytuł w rodzimym języku, bo i gra będzie posiadała kinowe spolszczenie, za które odpowiadać będzie polski dystrybutor – firma Cenega Poland. Miejmy nadzieję, że spolszczenie będzie najwyższych lotów i nie poczujemy się zawiedzeni. Jednak ten playtest nie dotyczy spolszczenia czy też Hitman: Rozgrzeszenie, a mini-gry, która dodawana jest do preorderów – Hitman: Sniper Challenge, którą miałem okazję przetestować wcześniej dzięki uprzejmości Cenegi...
Wczoraj IO Interactive wraz ze Square Enix ogłosiło datę premiery nowej odsłony Hitmana o polskim podtytule Rozgrzeszenie. Tytuł w rodzimym języku, bo i gra będzie posiadała kinowe spolszczenie, za które odpowiadać będzie polski dystrybutor – firma Cenega Poland. Miejmy nadzieję, że spolszczenie będzie najwyższych lotów i nie poczujemy się zawiedzeni. Jednak ten playtest nie dotyczy spolszczenia czy też Hitman: Rozgrzeszenie, a mini-gry, która dodawana jest do preorderów – Hitman: Sniper Challenge, którą miałem okazję przetestować wcześniej dzięki uprzejmości Cenegi...

Już na początku zaznaczam, że nie jest to recenzja, gdyż tak szczerze to głupio recenzować ten produkt, który nie aspiruje nawet do miana prawdziwej, pełnej gry. Ot, zamiast dostawać jakieś głupoty w pre-orderze, niepotrzebne bibeloty, Square Enix postanowiło udostępnić nam mikroskopijny kawałek przygód Hitmana. Działający na tym samym silniku graficznym co Rozgrzeszenie – Glacier Engine – Sniper Challenge prezentuje się wybornie. Dostęp do tego można uzyskać w bardzo prosty sposób, wystarczy złożyć zamówienie przedpremierowe na nowego Hitmana, a już 15 maja otrzymamy możliwość pobrania tego dodatkowego tytułu. Proste? Aż nadto.



Po ściągnięciu i uruchomieniu „gry” zajmującej niecały 1GB, naszym oczom ukazuje się schludne i proste menu w którym mamy możliwość rozpoczęcia misji, przeglądania rankingów online, zmiany ustawień i sprawdzenia wyzwań, jakie czekają nas w trakcie naszej krótkiej, snajperskiej misji. Zanim przejdę do opisu co i jak, to warto wspomnieć o tym, że jest to chyba pierwsza taka inicjatywa, która udostępnia nam za darmo, do zamówienia przedpremierowego gierkę, która ma także wpływ na to, co otrzymamy w grze właściwej. Bo nie będziemy grali w to dla samej satysfakcji – zdobywając odpowiednią ilość punktów, stopniowo będziemy odblokowywać rzeczy, które przydają nam się w Rozgrzeszeniu. Wspomnę tutaj tylko o powiększonych magazynkach w broni, lepszej obsłudze karabinka snajperskiego (Agent 47 dłużej wytrzyma na bezdechu) czy innych przydatnych bajerach.



Sama krótka rozgrywka rzuca nas na bliżej nieokreślony dach, gdzie naszym celem jest zdjęcie pewnej szychy. Jak na zawodowego zabójcę musimy zrobić to jak najefektywniej, jednak twórcy dodali tutaj premier punktowe i ocenę naszych działań, więc i musimy działać efektywnie. Oczywiście olbrzymi bonus dostajemy za zlikwidowanie celu i pilnujących go ochroniarzy bez zauważenia – ot – tytuł Silent Assassin będzie nasz. Liczy się więc celność, szybkość działania, strzały w biegnących przeciwników, head-shoty i łączone zabójstwa. Bardzo podoba mi się fizyka naboju, strzelając mija na oko niecała sekunda zanim kula doleci, musimy więc działać rozważnie. Do tego Agent 47 ma swój „zmysł”, który nakłada po aktywowaniu na ekran odpowiedni filtr pokazujący nasze cele. Przydatne gdy jakiś ochroniarz pałęta się między gośćmi.



Po wykonaniu misji nasz wynik zostaje zsumowany i mamy możliwość wgrania go na listy rankingowe. Możemy porównywać nasze wyniki z graczami z całego świata, okręgu lub między znajomymi. Na wynik jak wspomniałem wpływa sposób działania, a także mnożnik, który możemy zwiększać wykonując specjalne wyzwania. Mamy na przykład takie wyzwania o intrygujących tytułach: Leap of Ninja, Elevetad i It's a Trap, ale to nie wszystkie bo tych jest około 20. Niektóre mają mało wspólnego z misją i są ukłonem w stronę fanów i robieniem sobie żartów.

Hitman: Sniper Challenge jest fajnym dodatkiem do pre-orderów i wypada tylko pochwalić Square Enix za inicjatywę. Gdybym miał się do czegokolwiek przyczepić, to byłby to brak polskiej wersji w tej produkcji, ot tak dziwnie mieć Hitman: Rozgrzeszenie po polsku, a bonusy po angielsku. Ale wierzcie, niby zadanie zajmuje parę minut, a wciąga jak diabli. Oceny brak, bo i ciężko oceniać. I gdyby ktoś się wahał co do pre-ordera – łykać, a ja idę czyścić karabin i strzelać dalej do gołębi. [Musiol]

Za dostarczenie kodu dziękujemy firmie Cenega Poland

Tagi: cenega poland hitman: rozgrzeszenie hitman: sniper challenge IO Interactive playtest Polska Square Enix