Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 10.10.2017 19:55
LawBreakers praktycznie umarło. W tytuł gra kilkanaście osób
2759V

LawBreakers praktycznie umarło. W tytuł gra kilkanaście osób

Cliff Bleszinski nie tak wyobrażał sobie premierę swojej nowej marki. Po zaledwie dwóch miesiącach od premiery w LawBreakers gra garstka graczy i możemy w tej sytuacji śmiało mówić o wielkiej porażce sieciowej strzelanki.

LawBreakers nigdy nie zapowiadało się na wielki hit, który mógłby zrównać się z popularnością kolejnych odsłon Call of Duty, jednak Cliff Bleszinski wierzył w swoją wizję. Deweloper na ostatniej prostej zmienił model biznesowy, ale rezygnacja z free-2-play nie wyszła grze na dobre. 

LawBreakers. Cliff Bleszinski ratuje swoją grę nową mapką i licznymi bonusami na start

Jeśli w przeciągu 48 godzin graliście w LawBreakers na PC, to należycie do ekskluzywnego grona 130 graczy, którzy aż tak bardzo się nudzili, że postanowili sprawdzić trupa. Nie zrozumcie mnie źle, ale po dwóch miesiącach od premiery w produkcję gra zaledwie 46 graczy, a w przeciągu ostatnich kilku godzin liczba zawodników spadła nawet do 14!

Mogę śmiało przypuszczać, że przynajmniej trzy ostatnie odsłony serii Call of Duty notują w tym momencie lepsze rezultaty… Sytuacja jest paskudna, ale deweloperzy wciąż nie zdecydowali się na najważniejszy ruch – przejście na free-2-play.

To w zasadzie jedyna droga ratunku, dzięki której na serwerach może pojawić się kilku nowych sympatyków strzelania. Według SteamSpy, grę na platformę Valve aktywowało 76 678 graczy, którzy na pewno ucieszyliby się, gdyby mogli w normalnych warunkach zagrać w propozycję.

Twórcy pewnie musieliby pomyśleć o pewnych gratisach dla klientów, ale jeśli ta decyzja nie zostanie podjęta w przeciągu następnych kilku dni, to możemy śmiało przypuszczać, że na serwerach zostanie już tylko jeden gracz i będzie to Cliff Bleszinski.

Tagi:

Nie przegap