PS4 umiera. Najlepsza generacja konsol od Sony odchodzi do lamusa
Wszystko ma swój początek i koniec, a wydłużający się czas życia wysłużonych konsol w końcu musi dobiec momentu, w którym technologiczna rzeczywistość dogania nawet najpopularniejszy sprzęt.
Choć kultowa czwarta generacja PlayStation debiutowała na rynku ponad dekadę temu i przez lata cieszyła się statusem absolutnego hitu, który zdefiniował całą erę grania, teraz powoli odchodzi do lamusa. Fani wciąż korzystający z tego urządzenia muszą powoli przygotować się na to, że wielkie gry, a zwłaszcza produkcje sieciowe i usługi na żywo (nawet te największe), zaczynają bezpowrotnie znikać z tej platformy.
Współczesny rynek gier coraz mocniej ucieka w stronę nowszego sprzętu, zostawiając starsze podzespoły daleko w tyle, co boleśnie odczuwają gracze wierni poprzedniej generacji. Przez lata na tej konsoli trzymały się mocno gigantyczne hity sieciowe, jednak z czasem twórcy kolejnych tytułów decydują się na całkowite odcięcie wsparcia, by w pełni skupić się na nowszych możliwościach technicznych.
Doskonałym tego przykładem jest chociażby popularny sieciowy battle royale przygotowany przez Activision, który właśnie na stałe zniknął z tej platformy, podzielając los innych tytułów rezygnujących z dalszego wsparcia dla wysłużonego sprzętu. Mowa o Call of Duty Warzone, w które na premierę zagrywało się setki tysięcy, a nawet i miliony zainteresowanych.
Proces ten będzie z pewnością postępował, a analitycy branżowi przewidują, że w najbliższym czasie kolejne gry nastawione na zabawę wieloosobową zaczną zamykać swoje serwery dla starszego urządzenia.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Call of Duty: Warzone.