Nintendo nie chce tworzyć kolejnego Tears of the Kingdom. Zelda ma ponownie zaskoczyć graczy
Breath of the Wild całkowicie odmieniło serię The Legend of Zelda, a Tears of the Kingdom rozwinęło jej formułę dzięki jeszcze większej swobodzie i rozbudowanym systemom. Hidemaro Fujibayashi nie zamierza jednak po raz kolejny korzystać z tego samego fundamentu. Twórca chce, by następne odsłony przyniosły świeże pomysły, zamiast ograniczać się do ulepszania rozwiązań z dwóch ostatnich produkcji.
Podczas rozmów z zespołem Fujibayashi regularnie sprowadza dyskusję do prostego pytania: „Czy to będzie przyjemne?”. Zachęca projektantów, by wychodzili poza mechaniki wykorzystane nie tylko w Breath of the Wild i Tears of the Kingdom, ale również w takich klasykach jak Ocarina of Time. Deweloperzy nie powinni czuć, że muszą sięgać wyłącznie do istniejącego katalogu pomysłów wypracowanych przez serię na przestrzeni dekad.
Nie oznacza to jeszcze, że Tears of the Kingdom. Wypowiedź sugeruje jednak, że kolejna Zelda nie ma być bezpiecznym Tears of the Kingdom 2. To ambitne założenie, ponieważ studio po raz kolejny będzie musiało wymyślić, jak zaskoczyć odbiorców serią, która już kilkukrotnie zmieniała sposób projektowania gier przygodowych.
Zelda producer Hidemaro Fujibayashi wants the next games to bring fresh ideas rather than simply build on Breath of the Wild and Tears of the Kingdom.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) November 6, 2026
“Is that going to be fun?” is one of the questions he asks the team. He also challenges them to think beyond mechanics already… pic.twitter.com/eDyxEDWOom
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom.