Nowy król soulslike'ów nadchodzi! Polska gra z kolejnym szczegółem
Twórcy serii Lords of the Fallen postanowili odsłonić karty i podzielić się z graczami ciekawymi szczegółami dotyczącymi powstającej właśnie kontynuacji.
Choć rynek gier wideo przyzwyczaił nas ostatnio do gigantycznych budżetów sięgających setek milionów dolarów i wieloletnich opóźnień, w tym przypadku twórcy postawili na zaskakujący umiar i rozsądne podejście do finansów, co od razu wywołało sporo dyskusji w branży.
Z przekazanych informacji wynika, że przy grze pracuje obecnie zespół liczący 165 deweloperów, a spora część ekipy ma swoją siedzibę w Hiszpanii, gdzie koszty prowadzenia studia są znacznie niższe niż chociażby w Stanach Zjednoczonych czy w północnej Europie.
Całkowity budżet produkcyjny - wliczając w to koszty marketingu - ma zamknąć się w kwocie poniżej 55 milionów euro. W dobie, gdy wielkie korporacje topią w projektach fortuny i potem boleśnie zderzają się ze ścianą, taki umiarkowany budżet wydaje się bardzo rozsądnym i bezpieczniejszym punktem wyjścia.
Wielu graczy z optymizmem patrzy na ten kierunek, zwłaszcza że mniejsze lub średnie produkcje z budżetami w granicach 50–75 milionów radzą sobie ostatnio na rynku o wiele lepiej niż drogie superprodukcje - książkowy przykład to Phantom Blade Zero, które w 3 dni od premiery znalazło aż 4 miliony nabywców.
Fani dobrze pamiętają, jak mocno poprzednia odsłona musiała się rozkręcać po premierowych problemach i licznych łatkach, zanim w pełni zyskała uznanie społeczności szukającej mrocznych gier typu soulslike. Teraz zespół ma szansę wyciągnąć wnioski z dawnych błędów i dostarczyć dopracowany tytuł od samego początku.
To clarify: the game is not finished. Production continues and is soon moving to pure polishing.
— Marek Tyminski (@tyminski_marek) November 3, 2026