Gry z Nintendo Switch 2 działają na starszej konsoli! Tak to wygląda
Możliwości modyfikowania Nintendo Switch 2 zaczynają przynosić zaskakujące rezultaty. Jeden z niezależnych twórców wykorzystał narzędzia związane z hakowaniem nowej konsoli, aby uruchomić dwie produkcje przygotowane pierwotnie z myślą o jej następcy na starszym sprzęcie Nintendo.
Mario Kart World i Pokémon Pokopia działają na pierwszym Switchu, choć osiągnięcie stabilnej rozgrywki wymagało sporych kompromisów.
Za eksperyment odpowiada użytkownik X o pseudonimie @touhoufagyuri. W przypadku Mario Kart World początkowo gra ledwo uruchamiała się na starszej konsoli, ale kolejne optymalizacje pozwoliły osiągnąć stan zbliżony do grywalnego. Twórca wykorzystał między innymi wcześniej przygotowane shadery, wymuszone poziomy szczegółowości obiektów (LOD) i obniżoną rozdzielczość. Switch musiał być również podkręcony. Nadal występują przycięcia, a część otwartego świata została ograniczona.
i've been so concentrated on graphics that apparently the wrong song was playing LOL
— fuyuka / f4g (@touhoufagyuri) October 31, 2026
Peach Beach --> Mario Bros Circuit
Already shared this video on discord but ig i'll share it here as well. good night everyone.
(native switch 1 gameplay after optimisations) https://t.co/Ku6wpvFfkj pic.twitter.com/ydqVocsFUr
1080p w/ OC --> 10-15 fps
— fuyuka / f4g (@touhoufagyuri) October 31, 2026
720p w/ OC --> 32-35 fps
capping it at 30 fps and holy its actually really playable
uncapping it gives really stuttery performance
Footage below: Pokopia on overclocked Switch V1
This game could technically run... though idk later on... pic.twitter.com/gwvu704NOr
Jeszcze ciekawiej prezentuje się Pokémon Pokopia. Produkcja również została uruchomiona na pierwszym Switchu, ale wymagała pracy w rozdzielczości 720p i podkręcenia podzespołów. Przy 1080p wydajność spadała do zaledwie 10-15 klatek na sekundę. Ograniczenie liczby wyświetlanych klatek do 30 FPS pomogło natomiast poprawić płynność ich wyświetlania.
Nie oznacza to jednak, że gracze będą mogli samodzielnie pobrać te wersje i sprawdzić je na swoich konsolach. Autor eksperymentu wyjaśnił, że ze względów prawnych kod nie zostanie udostępniony publicznie, a przygotowane porty służą wyłącznie do demonstracji możliwości technicznych.
To imponujący pokaz tego, jak daleko można przesunąć granice starszego sprzętu przy odpowiednich modyfikacjach. Jednocześnie eksperyment może zwrócić uwagę Nintendo, które od lat zdecydowanie reaguje na nieautoryzowane ingerencje w swoje gry i konsole.