Brutalne zderzenie z rzeczywistością po premierze rozszerzenia. Gdzie są wszyscy fani tego hitu?
Po wielkim komercyjnym sukcesie Crimson Desert można by się spodziewać, że również premiera pierwszego rozszerzenia gry przyciągnie całe rzesze fanów. Tak się jednak nie stało.
Crimson Desert: Charting the Unknown nie można nazywać porażką, bo DLC widnieje dzisiaj w top 20 produkcji z najwyższymi przychodami na Steam. Po ogromnym entuzjazmie, który uwidocznił się w okolicach premiery Crimson Desert, nie ma już jednak śladu. Nie ma tutaj mowy o powtórzeniu sukcesu z 19 marca 2026 roku, kiedy debiutowało dzieło Pearl Abyss.
Samo rozszerzenie, które zostało wydane wczoraj, ma na swoim koncie w tej chwili tylko 240 recenzji, z czego 78% opinii zostało zakończonych rekomendacją. Rozszerzenie wymaga do działania posiadania podstawowej wersji gry, więc tutaj możemy zerknąć na wyniki dostępne na SteamDB. Okazuje się, że w momencie premiery rozszerzenia Crimson Desert przyciągnęło do siebie tylko 16600 osób równocześnie. W perspektywie całego miesiąca są to zatem nawet gorsze rezultaty, niż te notowane na Steam w pierwszych dniach października (4 października w frekwencyjnym szczycie bawiło się 24 tys. osób).
Przeszkodą może być tutaj dosyć wysoka cena rozszerzenia. Charting the Unknown kosztuje obecnie 107 zł. Pearl Abyss będzie musiało tutaj chyba wyraźnie zejść z ceną, by przyciągnąć do siebie szerokie rzesze fanów.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Crimson Desert.