PlayStation chce „inteligentnych cen” na PlayStation Store. Gracze mogą płacić jeszcze więcej
Sony najwyraźniej nie zamierza rezygnować z pomysłu dostosowywania cen gier do konkretnych użytkowników. Już wcześniej gracze, również w Polsce, zauważyli, że te same produkcje mogą kosztować różne kwoty w zależności od konta PlayStation Network. Teraz okazuje się, że korporacja chce rozwijać ten system na znacznie większą skalę.
Dynamiczne ceny na PlayStation Store nie są już wyłącznie eksperymentem, o którym słyszymy z zagranicznych doniesień. Takie rozwiązanie pojawiło się również w Polsce, gdzie wybrani gracze zauważyli różnice w cenach tych samych produkcji. Niestety nie zawsze oznaczało to korzyść dla najbardziej zaangażowanych użytkowników PlayStation - z dotychczasowych relacji wynika, że osoby regularnie korzystające z konsoli i kupujące gry mogły otrzymywać mniej atrakcyjne oferty niż gracze uruchamiający sprzęt sporadycznie. W ten sposób Sony może próbować zachęcać mniej aktywnych klientów do kolejnych zakupów, oferując im większe rabaty. Problem polega jednak na tym, że wierni fani marki mogą ostatecznie płacić więcej za dokładnie tę samą zawartość.
Jak informuje The Game Post, Sony poszukuje obecnie osoby na stanowisko Senior Director for Digital Games Monetization, która będzie odpowiadała za rozwój globalnej strategii monetyzacji PlayStation Store. Nie chodzi więc wyłącznie o zarządzanie aktualnymi promocjami czy przygotowywanie kolejnych wyprzedaży.
Nowy dyrektor ma opracowywać rozwiązania pozwalające maksymalizować przychody ze sprzedaży cyfrowych produkcji oraz rozwijać możliwości komercyjne całej platformy. W ogłoszeniu pojawia się bardzo istotny zapis dotyczący wdrażania i dalszego rozwijania systemu określanego jako „Intelligent Pricing” - Sony chce również zwiększyć znaczenie programu Targeted Offers, czyli ofert kierowanych do określonych grup użytkowników. Wszystko wskazuje więc na to, że dotychczasowe eksperymenty z indywidualnymi cenami mogą być dopiero początkiem znacznie większego projektu.
Jeszcze ciekawiej wyglądają plany wykorzystania danych, automatyzacji oraz sztucznej inteligencji do optymalizowania cen i promocji. Przyszły dyrektor ma współpracować z zespołami odpowiedzialnymi za PlayStation Store i bezpośrednią sprzedaż cyfrową, a także rozwijać nowe metody testowania ofert oraz zwiększania ich skuteczności. W praktyce może to oznaczać jeszcze bardziej zaawansowane dopasowywanie promocji do zachowań konkretnych klientów.
Moim zdaniem nadchodzą trudne czasy dla graczy. Już pierwsze doniesienia dotyczące dynamicznych cen pokazały, że najbardziej oddani fani PlayStation mogą znajdować się w gorszej sytuacji niż osoby, które korzystają z konsoli tylko okazjonalnie. Rozumiem, że Sony chce zachęcać mniej aktywnych użytkowników do zakupów, ale trudno zaakceptować model, w którym regularne wspieranie marki może oznaczać mniej korzystne warunki. Teraz okazuje się, że korporacja zamierza dalej rozwijać podobne rozwiązania, wykorzystując do tego dane, automatyzację i sztuczną inteligencję.