Nawet GTA 6 nie pomogło. Tylko jednostki kupują Xboxa

Gry
592V
Xbox Series XS
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:34
PS5 XSX|S
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Najnowsze dane ze Stanów Zjednoczonych pokazują czarno na białym, jak dramatyczna przepaść dzieli dziś dwie największe konsole stacjonarne.

Podczas gdy Sony ma ogromne powody do otwierania szampana, w obozie Microsoftu nastroje muszą przypominać stypę. Gracze po prostu przestali interesować się Xboksem, a jego sprzedaż leci na łeb na szyję do poziomów, które jeszcze kilka lat temu wydawały się wręcz niemożliwe.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wrześniowe statystyki zza oceanu nie pozostawiają złudzeń. Wpływy ze sprzedaży PlayStation 5 wystrzeliły w górę aż o 43 procent w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Japońska platforma absolutnie zdominowała rynek, zgarniając lwią część całego konsolowego tortu i notując swój najlepszy udział finansowy od kilkunastu miesięcy. To właśnie ten gigantyczny skok pociągnął za sobą cały sektor sprzętu, mimo że ogólna liczba sprzedanych urządzeń nieznacznie spadła.

W tym samym czasie Xbox Series X oraz S zaliczyły spektakularne tąpnięcie. Choć w tabelkach przychodowych spadek wydaje się niewielki, to w liczbie faktycznie kupionych pudełek kryje się prawdziwa katastrofa - sprzedaż konsol Microsoftu runęła o zatrważające 27 procent rok do roku. Branżowi analitycy śledzący rynek przyznają bez ogródek, że całe to zielone uniwersum osiągnęło we wrześniu najgorszy historyczny wynik, przebijając nawet fatalne rekordy sprzed dwunastu miesięcy.

Dla porównania, Nintendo ze swoim nowym Switchem 2 wprawdzie zanotowało lekkie spadki, ale to cisza przed burzą, bo wszyscy czekają na nadchodzącego odświeżonego Linka. U Microsoftu takiej wymówki jednak nie ma, bo najbliższy "ex" to Fable, które trafia też na PS5.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: GamingBolt

Komentarze (50)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper