Xbox ciągnie wyniki Microsoftu w dół. Satya Nadella także odczuje tego skutki
Satya Nadella zarobi mniej, a winny jest między innymi Xbox. Dyrektor generalny Microsoftu ma dostać 90,6 mln dolarów, czyli o 5,8 mln mniej niż rok temu.
Wynika tak z dokumentów przygotowanych przed dorocznym zgromadzeniem akcjonariuszy. Jednym z powodów obniżenia zarobków są słabsze wyniki działu Xbox. Tylko on nie zrealizował wyznaczonych celów.
Jak się okazuje pozostałe działy firmy osiągnęły założenia albo je przekroczyły. Spadek przychodów z gamingu odbił się za to na zmiennych składnikach pensji Nadelli, w tym na premiach zależnych od celów. Do grona najlepiej opłacanych menedżerów na świecie wciąż jednak należy.
Na tle reszty firmy Xbox wygląda słabo. W ostatnich 12 miesiącach akcje Microsoftu poszły w górę o około 3%, a indeks S&P 500 o 15%. Giełda nie jest miarą kondycji działu gier, ale widać, że spółka ma kłopoty.
W dokumentach jest też wzmianka o radzie dyrektorów. Dołączy do niej John Collison, współzałożyciel i prezes platformy płatniczej Stripe. Odejdą Reid Hoffman, współzałożyciel LinkedIn, i Hugh Johnston, dyrektor finansowy Disneya. Obaj zasiadali w radzie od 2017 roku i nie ubiegają się o kolejną kadencję. Akcjonariusze mają też zagłosować nad powołaniem Carmine Di Sibio, byłego szefa EY.
Zgromadzenie zaplanowano na 8 grudnia. Jak widać kondycja Xboxa odbija się nawet na zarobkach najwyższego kierownictwa.