Ten horror miał szokować do granic możliwości. Twórcy chcieli, żeby gra została zakazana
Niektórzy twórcy stawiają sobie naprawdę nietypowe cele. Jednym z takich studiów jest zespół odpowiedzialny za niedawno wydany horror Hellraiser: Revival.
Osoby współtworzące tytuł wyznały, że ich marzeniem była gra, która przekroczy granice dobrego smaku, stając się tym samym produktem zakazanym w jednym lub wielu krajach.
Hellraiser: Revival to gra piekielnie mroczna z masą przemocy. Nie dziwi więc fakt, że taki zakaz, byłby dla twórców idealnym sposobem na darmową promocję, o której rozpisywałby się cały świat.
Antony De Fault stwierdził, że taką niecodzienną ambicję udało się spełnić, gdy jeden z krajów (Indonezja) nie chciał wprowadzić klasyfikacji wiekowej, która uniemożliwia legalną sprzedaż gry na tamtejszym rynku.
Cel więc został osiągnięty, choć twórcy z pewnością liczyli na większy rozmach, zważywszy na sceny makabry, rozczłonkowane ciała i brutalność, jaka wylewa się z ekranu. Można jednak uznać, że studio należące do Saber Interactive osiągnęło w jakimś sensie sukces, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi.
W dzisiejszym świecie, gdzie budżet na marketing i promocję gry jest bajecznie wysoki, trzeba przyznać, że pomysłowość twórców nie zna granic. Bo to właśnie dzięki takim szczegółom o grze ma być głośno, a tytuł z pewnością zyska dodatkowy rozgłos (potrzebny lub nie).