Miliony dolarów w tle i zerwana umowa? Rockstar idzie na całość przed premierą GTA 6
Ambicje Rockstar Games, aby zatrzeć granicę między wirtualnym Vice City a prawdziwym Miami, rozbijają się o biurokratyczny mur lokalnych urzędników.
Wielomilionowy projekt Vice Beach wisi na włosku.
Gigantyczna kampania warta miliony dolarów zakłada przemianę części Miami Beach w obiekty skupiające się na reklamie najnowszej gry. W Lummus Park miał stanąć neonowy szyld, sprzęt na Muscle Beach zyskać branding z uniwersum GTA, a hotel W tymczasowo przeistoczyć się w Y Hotel. Całość zwieńczyłaby wieża z logiem “6” oraz monumentalna rzeźba.
Rockstar jest gotowy przekazać miastu aż 300 tys. dolarów, w tym ponad 4 miliony firmie Boucher Brothers, która prowadzi działalność w Miami Beach. Kolejną inwestycją jest promujący samochód kosztujący 640 tysięcy dolarów, który po zakończeniu kampanii zostałby wystawiony na aukcję.
GTA 6 - promocja gry w Miami Beach
Rzeczywistość brutalnie weryfikuje te plany. Jak donosi Gameranx, do połowy października 2026 roku władze wciąż nie wydały kompletu pozwoleń. Na drodze stanęły spory polityczne, a zegar tyka. Ostateczny termin na uzyskanie zgód upływa 1 listopada.
Choć studio z powodzeniem realizuje już drobniejsze akcje na prywatnych posesjach, ewentualne anulowanie umowy z flagową kampania promocyjną w Miami byłoby potężnym ciosem. Zamiast bezprecedensowego zakotwiczenia GTA 6 na Florydzie, twórcy musieliby zadowolić się cyfrowym echem własnych ambicji. Na razie nie wiadomo czy Rockstar uzyska wszystkie wymagane pozwolenia w upływającym terminie.