Sony zaraz braknie gier na PS5 i PS4. Wyśmienita przygoda fabularna działa już na PC
Choć z rana informowaliśmy o przenoszeniu Gran Turismo 7 na PC, tak teraz społeczność pecetowa najwyraźniej wzięła sobie za punkt honoru przeniesienie wszystkich zapomnianych perełek z PlayStation na komputery, bez pytania Sony o jakiekolwiek pozwolenie.
Po głośnych sukcesach z nieoficjalnymi portami Bloodborne czy klasycznej trylogii Uncharted, na celowniku moderów wylądował kolejny tytuł, o którym japoński gigant wolałby chyba na zawsze zapomnieć. Mowa o The Order: 1886, czyli niesamowicie klimatycznym, neowiktoriańskiej grze akcji z początków życia PlayStation 4. Wczesna wersja natywnego wydania na PC właśnie ujrzała światło dzienne i już teraz robi spore wrażenie.
Największą rewolucją dla każdego, kto pamięta debiut tej produkcji, jest oczywiście płynność. Gra na konsolach była na stałe zablokowana w kinowych, ale dość ociężałych 30 klatkach na sekundę, i taki stan rzeczy utrzymuje się na konsolach do dzisiaj. Tymczasem na komputerach - w testach z procesorem i5 oraz kartą RTX 5070 - tytuł bez większego problemu dobija do stabilnych 60 klatek. Do tego dochodzi pełne wsparcie dla myszki i klawiatury, co kompletnie odmienia czucie broni i sprawia, że strzelanie do wilkołaków i buntowników wreszcie zyskuje odpowiednią dynamikę.
Trzeba jednak pamiętać, że projekt znajduje się dopiero na bardzo wczesnym etapie rozwoju i do ideału jeszcze trochę mu brakuje. Gracze, którzy rzucili się do testowania, donoszą o rozmaitych błędach wizualnych, znikających teksturach czy nagłych, bolesnych spadkach wydajności w bardziej wymagających lokacjach. Mimo tych chorób wieku dziecięcego autorzy kodu wypuszczają kolejne poprawki w zawrotnym tempie, więc załatanie tych niedociągnięć wydaje się wyłącznie kwestią paru najbliższych tygodni. To kwestia kilku tygodni.