"Gry mają dać łatwo zarobić". Nowa odsłona programu Steam pokazuje smutną prawdę o gamingu

Gry
354V
Steam Logo
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:57
PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Kiedyś festiwale wersji demonstracyjnych na platformie Valve były dla graczy prawdziwym świętem, podczas którego z wypiekami na twarzy wyławiało się niezależne perełki od utalentowanych twórców. Dziś to wydarzenie zaczyna przypominać próbę brodzenia w bezkresnym wysypisku śmieci.

Na najnowszej edycji Steam Next Fest wylądowała porażająca liczba ponad ośmiu tysięcy demówek - to dwa razy więcej niż zaledwie kilka miesięcy temu i aż osiem razy więcej niż cztery lata wstecz. Zamiast wysypu kreatywności mamy jednak do czynienia z potężną powodzią bezwartościowych projektów skleconych na kolanie za pomocą sztucznej inteligencji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wszystko przez tak zwany „vibe coding”, czyli klepanie gier przy użyciu najnowszych modeli sztucznej inteligencji, które w kilka chwil potrafią wypluć z siebie gotowy kod. To, co w teorii miało pomóc małym studiom w pracy, w praktyce ściągnęło na branżę plagę internetowych pasożytów.

Sieć zalały armie cwaniaków, którzy nie mają zielonego pojęcia o robieniu gier, ale za pomocą paru komend potrafią bezczelnie splagiatować czyjś pomysł dosłownie w parę godzin, zalać swoimi klonami Steama czy Robloxa i jeszcze bezczelnie chwalić się tym w mediach społecznościowych.

Sytuacja stała się tak toksyczna, że uczciwi twórcy zaczynają po prostu panicznie bać się pokazywać swoje gry światu. Doszło już do tego, że niektórzy deweloperzy wycofują zapowiedziane wersje próbne z platformy Valve ze strachu, że sztuczna inteligencja przeanalizuje ich mechaniki, a klon ich własnego tytułu pojawi się w sieci jeszcze zanim sami zdążą wydać oryginał. Inni odkrywają z przerażeniem, że konkurencyjne „studia” kradną z ich gier całe linie kodu wraz z komunikatami o błędach, tworząc w weekendy bezduszne kopie nastawione wyłącznie na szybki zarobek.

"Gry mają dać łatwo zarobić". Nowa odsłona programu Steam pokazuje smutną prawdę o gamingu
resize icon

Mydlenie oczu opowieściami o tym, że generatory i automatyczne kodowanie „demokratyzują tworzenie gier”, brutalnie zderzyło się z rzeczywistością. Zamiast ułatwić życie prawdziwym pasjonatom, technologia dała darmową amunicję leniom i naciągaczom, dla których wirtualny świat to tylko taśma produkcyjna do trzepania kasy.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: PCGamer

Komentarze (10)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper