Sony wreszcie odzyska zaufanie graczy? Konsolowy exclusive z ważną datą

Gry
1240V
Phantom Blade Zero
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:38
PS5 PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Do premiery widowiskowego Phantom Blade Zero zostało już zaledwie kilka chwil, a w sieci zaczyna się robić wokół tej produkcji naprawdę ciekawie.

W kuluarach branży i na forach gamingowych gruchnęła właśnie wieść, że embargo na pierwsze recenzje zejdzie 26 października - czyli na równe trzy dni przed oficjalnym lądowaniem gry na dyskach. Dla graczy to znakomita wiadomość, bo w czasach, gdy wydawcy potrafią blokować oceny krytyków do ostatnich minut przed debiutem, tak wczesny termin świadczy o jednym: studio S-Game raczej nie ma czego ukrywać i mocno wierzy w jakość swojego akcyjniaka.

Dalsza część tekstu pod wideo

Trzeba jednak przyznać, że tytuł ma przed sobą piekielnie trudne zadanie. Z jednej strony w kalendarzu czyha listopadowa premiera nowego GTA, która rzuca gigantyczny cień na wszystko inne, a z drugiej - wielu graczy nadal nie do końca wie, czym ta gra właściwie jest.

Przez pierwsze zwiastuny i ponury klimat feudalnej Azji masę osób wrzuciło ją do worka z napisem „kolejny soulslike”. Prawda jest jednak zupełnie inna: to pełnokrwista, nastawiona na szaloną dynamikę gra akcji, w której znajdziemy wybór poziomu trudności, a wrogowie nie odradzają się co chwilę po odpoczynku przy kapliczkach. Bliżej jej do Wukonga niż gier From Software.

W internetowych dyskusjach czuć spore rozdarcie. Wielu fanów dynamicznej szermierki i klimatów kina wuxia zachwyca się płynnością animacji i czeka na premierę z wywieszonym językiem, ale pojawia się też trochę narzekań. Największe gromy lecą za brak klasycznego wydania na płycie. Gra ma ważyć potężne 134 gigabajty, co przy wyłącznie cyfrowej dystrybucji odstraszyło część tradycjonalistów, którzy liczyli na pudełko do postawienia na półce.

Mimo tych drobnych zgrzytów (widocznych już przy premierze Alan Wake 2, który też debiutował bez pudełka) wczesne zejście embarga może okazać się dla Phantom Blade Zero kluczowym asem w rękawie. Jeśli 26 października branżowe serwisy zasypią sieć wysokimi notami i potwierdzą, że system walki daje tyle samo frajdy, co na efektownych pokazach, gra może zaliczyć świetny start oparty na poczcie pantoflowej.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: ResetEra

Komentarze (32)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper